Eleven Sports wypada z gry

Po kilku latach współpracy z Canal+ i transmisji wybranych spotkań PGE Ekstraligi, stacja Eleven Sports najprawdopodobniej nie będzie kontynuować umowy sublicencyjnej na sezon 2026. To oznacza, że żużel zniknie z anteny kanału, który przez ostatnie lata stanowił uzupełnienie oferty Canal+.

Brak sublicencji otwiera drogę innym nadawcom. W naturalny sposób na celowniku kibiców znalazła się Telewizja Polska, która w ostatnich miesiącach coraz mocniej angażuje się w pokazywanie czarnego sportu. TVP transmituje m.in. cykl SEC (indywidualne mistrzostwa Europy), mecze reprezentacji Polski, a także turnieje towarzyskie i ligowe imprezy młodzieżowe. Niedawno widzowie mogli obejrzeć w otwartej antenie również decydującą o tytule mistrzowskim rundę Speedway Grand Prix w Vojens.


Głos dyrektora TVP Sport

Na temat ewentualnego wejścia TVP do gry o prawa do PGE Ekstraligi wypowiedział się w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym dyrektor sportu Telewizji Polskiej, Jakub Kwiatkowski.

— Docierają do nas sygnały, że ta współpraca może wkrótce dobiec końca (dotyczy transmisji meczów PGE Ekstraligi w Eleven Sports – dop. red.). Na tym etapie nie mogę jednak zadeklarować, że w takiej sytuacji transmisje żużlowej ligi automatycznie trafiłyby na antenę TVP Sport. Wszystko, jak zawsze, jest zależne od finansów.

— Trzeba powiedzieć otwarcie, że sytuacja finansowa Telewizji Polskiej jest obecnie bardzo trudna. Brak stabilnego i przewidywalnego finansowania publicznego nadawcy przekłada się wprost na nasze możliwości inwestowania w prawa telewizyjne.

— Oczywiście zdajemy sobie sprawę, jak duże znaczenie dla kibiców miałaby obecność ligi żużlowej w otwartym kanale. Niemniej jednak w obecnych realiach każde zobowiązanie finansowe musi być poprzedzone bardzo dokładną kalkulacją. Naszą rolą jest znalezienie złotego środka między oczekiwaniami widzów, a realnymi możliwościami Telewizji Polskiej.


Analiza sytuacji

Słowa Kwiatkowskiego jasno pokazują, że choć Telewizja Polska nie wyklucza walki o prawa do transmisji ekstraligi żużlowej, to decyzja będzie uzależniona od sytuacji finansowej spółki. Obecnie nadawca zmaga się z problemami budżetowymi i ograniczeniami w wydatkach na prawa do transmisji sportowych.

Pojawiały się spekulacje o uruchomieniu nowego kanału sportowego w ramach TVP, który mógłby stać się miejscem dla żużlowych transmisji. Jednak sam dyrektor nie potwierdził takich planów, określając je jako przedwczesne.


TVP już inwestuje w żużel

Choć przyszłość PGE Ekstraligi w ramówce TVP stoi pod znakiem zapytania, telewizja publiczna w tym sezonie zrealizowała szereg transmisji żużlowych:

  • Kryterium Asów,
  • finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski,
  • turniej o Złoty Kask,
  • zawody SEC i mecze reprezentacji Polski,
  • a także inne imprezy towarzyszące.

To wyraźny sygnał, że żużel jest istotnym punktem strategii TVP Sport.


Co dalej?

Do rozpoczęcia sezonu 2026 pozostaje jeszcze pół roku. W tym czasie mogą pojawić się nowe propozycje i rozwiązania. TVP Sport deklaruje otwartość na rozmowy, ale nic nie wskazuje na to, by w tej chwili trwały konkretne negocjacje.

Dla kibiców oznacza to jedno: choć PGE Ekstraliga nie będzie pokazywana w Eleven Sports (wg wstępnych informacji), wcale nie jest pewne, że trafi do TVP. Decydujące okażą się pieniądze i polityczne decyzje dotyczące finansowania Telewizji Polskiej. Im szybciej takie rozstrzygnięcia zapadną, tym lepszą kartę przetargową będzie miał publiczny nadawca w ewentualnej walce o transmisje PGE Ekstraligi.

Zdjęcie: Maciej Trubisz