PGE Ekstraliga może wkrótce pojawić się w miejscu, którego kibice żużla od dawna oczekiwali. Najlepsza liga świata pozostanie przede wszystkim domeną Canal+, ale jedno ze spotkań każdej kolejki może być pokazywane również w TVP Sport. Wstępny plan zakłada piątkową transmisję, dostępną dla znacznie szerszej grupy odbiorców.

Na razie nie ma jeszcze podpisanej umowy. Rozmowy są jednak zaawansowane, a możliwość zawarcia porozumienia i rozpoczęcia transmisji od nowego sezonu pozostaje bardzo realna.

Jeżeli plan zostanie zrealizowany, dla polskiego żużla będzie to jedna z najważniejszych zmian na rynku telewizyjnym w ostatnich latach.

Canal+ zachowa najważniejsze prawa

Nie chodzi o całkowite przekazanie PGE Ekstraligi Telewizji Polskiej. Canal+ ma zachować pełne prawa do pokazywania rozgrywek.

TVP Sport miałoby otrzymać natomiast sublicencję na jedno spotkanie w tygodniu. Według przedstawionego planu byłby to mecz rozgrywany w piątek.

Co istotne, transmisja nie oznaczałaby odebrania tego spotkania Canal+. Model miałby przypominać rozwiązanie znane wcześniej z piłkarskiej Ekstraklasy: jeden mecz trafiałby również do otwartej anteny TVP Sport, podczas gdy dotychczasowy posiadacz praw nadal mógłby pokazywać całe rozgrywki.

Dla Canal+ oznaczałoby to zachowanie pełnej kontroli nad pakietem, a jednocześnie możliwość dotarcia z produktem do odbiorców, którzy nie korzystają z płatnych kanałów sportowych.

Finansowy interes po obu stronach

Za obecny kontrakt telewizyjny PGE Ekstraliga ma otrzymywać od Canal+ 70,5 mln zł rocznie do 2028 roku.

Sublicencjonowanie jednego spotkania pozwoliłoby nadawcy odzyskać część wydatków poniesionych na zakup praw. Jednocześnie byłaby to forma promocji samej ligi.

Mechanizm jest prosty: kibic, który regularnie ogląda piątkowy mecz w TVP Sport, otrzymuje bezpłatny dostęp do części produktu. Jeśli chce oglądać wszystkie spotkania, nadal potrzebuje oferty Canal+.

Z punktu widzenia nadawcy może to być więc nie tylko sposób na częściowe ograniczenie kosztów praw, lecz także inwestycja w zwiększenie zainteresowania całą ligą.

TVP dostaje produkt z ogromnym potencjałem

Dla Telewizji Polskiej najważniejsza byłaby natomiast możliwość regularnego pokazywania jednej z najpopularniejszych lig sportowych w Polsce.

Żużel już teraz ma mocną pozycję w TVP Sport. Według informacji przedstawionych w materiale nawet sparingowe turnieje żużlowe transmitowane przez stację przyciągały około 250 tysięcy widzów.

Jeszcze mocniejszym przykładem jest ubiegłoroczne Grand Prix Danii. Transmisję na żywo miało oglądać aż 488 tysięcy osób.

To liczby pokazujące, że zainteresowanie speedwayem wśród odbiorców TVP Sport już istnieje. PGE Ekstraliga byłaby jednak produktem znacznie bardziej regularnym: zamiast pojedynczych turniejów kibice mogliby otrzymywać żużlowy mecz co tydzień.

Piątek może stać się żużlowym wieczorem

Najbardziej charakterystycznym elementem planowanej współpracy jest właśnie piątkowy termin.

Jeden mecz PGE Ekstraligi dostępny w TVP Sport w każdy piątek oznaczałby stworzenie stałego punktu w sportowym kalendarzu telewizji publicznej.

To również sposób na zwiększenie obecności ligi w świadomości odbiorców, którzy dziś nie mają dostępu do pełnego pakietu spotkań PGE Ekstraligi.

W praktyce widz otrzymywałby możliwość obejrzenia meczu bez konieczności posiadania płatnego pakietu Canal+. Pozostałe spotkania nadal pozostałyby w ofercie dotychczasowego nadawcy.

Umowa jeszcze nie została podpisana

Tutaj trzeba postawić wyraźną granicę między planami a faktem.

Porozumienie TVP z Canal+ nie zostało jeszcze podpisane.

Pierwotnie zakładano, że rozmowy zakończą się na tyle szybko, aby pierwsze transmisje mogły pojawić się jeszcze przed tegoroczną fazą finałową PGE Ekstraligi. Tak się jednak nie stało.

Strony nie osiągnęły porozumienia w zakładanym terminie. Nie oznacza to jednak zakończenia rozmów.

Według przedstawionych informacji wariant uruchomienia transmisji od sezonu 2027 nadal jest aktualny i oceniany jako bardzo prawdopodobny.

Nadawcy na razie milczą

W sprawie planowanej umowy zwrócono się zarówno do Canal+, jak i TVP Sport. Żadna ze stron nie zdecydowała się jednak na komentarz potwierdzający przedstawione informacje.

To oznacza, że szczegóły potencjalnego porozumienia — w tym jego ostateczna wartość oraz dokładny sposób wyboru spotkań — nie zostały oficjalnie przedstawione.

Nie ma więc jeszcze podstaw, by traktować piątkowe transmisje jako element oficjalnie ogłoszonego programu PGE Ekstraligi.

Na rynku telewizyjnym temat wzbudził jednak duże zainteresowanie. O możliwym porozumieniu było głośno również podczas sobotniego finału Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym. Z perspektywy trybun wydarzenie obserwowało ponad 40 tysięcy kibiców.

Problemem była dotąd dostępność

Potencjalna współpraca TVP i Canal+ ma jeszcze jeden wymiar — dostępność żużla.

W ostatnich latach kibice chcący regularnie śledzić PGE Ekstraligę musieli korzystać z płatnych usług. Prawa do rozgrywek były dzielone w ostatnich latach pomiędzy Canal+ i Eleven Sports.

Również najważniejsze międzynarodowe starty polskich zawodników są obecnie rozproszone pomiędzy płatnymi usługami i kanałami.

Plan z TVP Sport zmieniałby sytuację przynajmniej częściowo. Jeden mecz każdej kolejki byłby dostępny dla znacznie szerszego grona odbiorców.

To szczególnie ważne w przypadku dyscypliny, która ma bardzo silną bazę kibicowską, ale jednocześnie potrzebuje stałego docierania do nowych widzów.

Ile może kosztować jeden mecz?

Na tym etapie nie wiadomo, ile dokładnie miałaby kosztować sublicencja dla TVP Sport.

Według przedstawionych szacunków rynkowa wartość praw do jednego meczu może wynosić od 6 do 10 mln zł. Nie jest to jednak potwierdzona wartość planowanej umowy pomiędzy TVP a Canal+.

To istotne rozróżnienie: mówimy o szacowanej wartości rynkowej pojedynczego meczu, a nie o oficjalnie ustalonej cenie sublicencji.

Potencjał jest ogromny

Przy zainteresowaniu żużlem na poziomie kilkuset tysięcy widzów regularne piątkowe transmisje PGE Ekstraligi mogą być dla TVP Sport bardzo atrakcyjnym produktem.

Wcześniejsze wyniki oglądalności pokazują, że speedway potrafi przyciągać dużą widownię nawet wtedy, gdy stawką nie jest ligowe mistrzostwo Polski.

PGE Ekstraliga daje natomiast coś więcej: regularność, rywalizację klubową, emocje związane z tabelą oraz naturalne historie budowane przez cały sezon.

Dla Canal+ to możliwość dodatkowej promocji rozgrywek i częściowego odzyskania kosztów praw. Dla TVP — wejście do jednej z najbardziej popularnych polskich lig sportowych.

Dla kibiców najważniejsza jest jednak inna wiadomość.

Jeżeli negocjacje zakończą się sukcesem, od sezonu 2027 jeden mecz PGE Ekstraligi w każdy piątek może być dostępny w TVP Sport.

Na oficjalne potwierdzenie trzeba jeszcze poczekać. Ale rozmowy są już na tyle zaawansowane, że wizja piątkowego żużla w Telewizji Polskiej przestaje być jedynie transferową plotką rynku telewizyjnego. To realny scenariusz, który może zmienić sposób, w jaki część polskich kibiców będzie oglądać najlepszą ligę żużlową świata.

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Zdjęcie: Maciej Trubisz