Innpro ROW Rybnik – Stelmet Falubaz Zielona Góra 36:53 (78-101 w dwumeczu)

W Rybniku zamiast przełomu i przełamania – kolejne rozczarowanie. Gospodarze zabetonowali tor i… zabetonowali swoje szanse. Stelmet Falubaz Zielona Góra nie pozostawił złudzeń i pewnie zwyciężył 53:36, kompletując nie tylko dwa meczowe punkty, ale także bonus za dwumecz. Zielonogórzanie wygrali czwarty mecz z rzędu, a prawdziwym asem w talii okazał się Damian Ratajczak, który zanotował najlepszy występ w swojej karierze w Ekstralidze.


Tor jak lotnisko i starty jak wyroki

ROW przystąpił do piątkowego spotkania (6 czerwca br.) z nadzieją na pierwsze zwycięstwo w sezonie i końcem fatalnej passy. Nad przygotowaniem toru, który był twardy jak beton, miał osobiście czuwać Nicki Pedersen. Problem w tym, że zamiast sprzyjać rybniczanom, nawierzchnia odbiła się im czkawką. Widowisko było mierne, emocji jak na lekarstwo, a wyścigi często kończyły się na pierwszym łuku.

W czwartej gonitwie nieco błysnął Ratajczak, który po kapitalnym ataku wyprzedził zarówno Trześniewskiego, jak i Holdera, pokazując, że nawet na „betonie” da się pojechać z finezją. Młodzieżowiec gości był jednym z najjaśniejszych punktów widowiska, a jego jazda w tym biegu była jednym z nielicznych jasnych momentów dla kibiców szukających emocji.


Rybnik tylko na chwilę poderwał się do walki

Gospodarze zadrżeli z radości w piątym biegu, gdy Pedersen z Drabikiem ruszyli po podwójne zwycięstwo. Jednak błysk Pawlickiego zniweczył te nadzieje – zawodnik Falubazu z chirurgiczną precyzją wyprzedził obu rywali i uciekł do mety. Chwilowe przebłyski ROW-u – jak wygrana 5:1 w siódmym biegu – nie miały szansy odwrócić losów spotkania.

Decydujący moment nastąpił w biegu ósmym – upadek Trześniewskiego i jego wykluczenie, a następnie defekt Tungate’a przy starcie w powtórce sprawiły, że Falubaz wygrał 5:0 i znowu odskoczył. Ten wyścig był symbolem problemów ROW-u – pech, błędy i brak współpracy na dystansie.


Ratajczak „jokerem” Falubazu. Pawlicki i Drabik też w formie

Damian Ratajczak (12+1) był cichym bohaterem Stelmet Falubazu. Jeździł dojrzale, pewnie i skutecznie. Świetnie wykorzystany przez sztab szkoleniowy, nie zawiódł w żadnym ze swoich startów. Wspierali go rutyniarze – Przemysław Pawlicki (13), Jarosław Hampel (8+2), a także Leon Madsen (9), który mimo przeciętnego początku, zakończył mecz efektownym zwycięstwem w 14. gonitwie.

U gospodarzy jedynie Maksym Drabik (13+1) stanął na wysokości zadania. Pedersen zdobył 9+2, ale znów nie ustrzegł się kontrowersji. W ostatnim biegu celowo nie ukończył wyścigu, co rozwścieczyło prezesa Krzysztofa Mrozka, który niemal natychmiast po zakończeniu biegu ruszył w stronę Duńczyka z reprymendą. Rasmus Jensen także nie krył rozczarowania postawą kolegi z zespołu, który swoim zachowaniem pozbawił ROW-u choćby iluzorycznych szans na bonus.


Bonus do Zielonej Góry, seria trwa

Zielonogórzanie wygrali dwumecz z ROW-em Rybnik 93:45, a triumf w Rybniku był ich szesnastym z rzędu starciem bez porażki przeciw tej drużynie. Falubaz wyraźnie idzie w górę, a cztery kolejne wygrane to najlepsza seria od lat. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja beniaminka – ROW nadal bez zwycięstwa, z jednym tylko punktem w tabeli i rosnącym napięciem w zespole.


Wypowiedzi po meczu

Damian Ratajczak (Falubaz, dla Eleven Sports):
– Czuję się mega szybki, motocykl idzie w duże obroty. Ważne było dziś, by nie robić nerwowych ruchów, bo było bardzo twardo. Cieszę się, że wszystko działało idealnie.

Krzysztof Mrozek (prezes ROW Rybnik):
– Niektóre rzeczy mnie rozczarowały. Celowe nieukończenie biegu to coś, czego nie akceptuję. To brak szacunku dla kibiców i drużyny. Sprawa będzie wyjaśniona wewnętrznie.


Wynik:

Innpro ROW Rybnik – 36
Stelmet Falubaz Zielona Góra – 53
Bonus: Falubaz (+18 w dwumeczu)


Wyniki:

Innpro ROW Rybnik – 36

9. Nicki Pedersen – 9+2 (3,1*,2*,2,1,d)

10. Chris Holder – 7 (1,3,0,2,1)

11. Kacper Pludra – 0 (0,-,0,-)

12. Maksym Drabik – 13+1 (1*,2,2,3,2,3)

13. Rohan Tungate – 5 (2,3,d,0,0)

14. Paweł Trześniewski – 1 (1,0,w)

15. Kacper Tkocz – 1+1 (0,0,1*)

16. Jesper Knudsen – ns

Stelmet Falubaz Zielona Góra – 53

1. Jarosław Hampel – 8+2 (1*,2,3,0,2*)

2. Jonas Knudsen – 1+1 (0,1*,-,-)

3. Przemysław Pawlicki – 13 (2,3,3,3,2)

4. Rasmus Jensen – 8 (3,0,2,2,1)

5. Leon Madsen – 9 (3,1,1,1,3)

6. Damian Ratajczak – 12+1 (3,2*,1,3,3)

7. Oskar Hurysz – 2+1 (2*,0,0)

8. Michał Curzytek – ns

Bieg po biegu:

  1. Pedersen, Pawlicki, Hampel, Pludra – 3:3
  2. Ratajczak, Hurysz, Trześniewski, Tkocz – 1:5 (4:8)
  3. Madsen, Tungate, Drabik, J. Knudsen – 3:3 (7:11)
  4. Jensen, Ratajczak, Holder, Trześniewski – 1:5 (8:16)
  5. Pawlicki, Drabik, Pedersen, Jensen – 3:3 (11:19)
  6. Tungate, Hampel, J. Knudsen, Tkocz – 3:3 (14:22)
  7. Holder, Pedersen, Madsen, Hurysz – 5:1 (19:23)
  8. Pawlicki, Jensen, Tungate (d), Trześniewski (w/u) – 0:5 (19:28)
  9. Hampel, Pedersen, Ratajczak, Holder – 2:4 (21:32)
  10. Ratajczak, Drabik, Madsen, Pludra – 2:4 (23:36)
  11. Drabik, Jensen, Pedersen, Hampel – 4:2 (27:38)
  12. Ratajczak, Drabik, Tkocz, Hurysz – 4:2 (31:40)
  13. Madsen, Pawlicki, Holder, Tungate – 2:4 (33:44)
  14. Hampel, Madsen, Holder, Pedersen (d) – 1:5 (34:49)
  15. Drabik, Pawlicki, Jensen, Pedersen – 2:4 (36:53)