Pres Grupa Deweloperska Toruń w niedzielę 21 września pewnie pokonała Orlen Oil Motor Lublin 54:36 w pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi na Motoarenie. Jednym z liderów był Patryk Dudek, który po spotkaniu podsumował występ torunian i opowiedział o dalszych planach.
Wieczór niemal idealny
– Czy to był wymarzony wieczór? Mogło być chyba trochę lepiej, ale poczekamy do następnej niedzieli.
Świadomość trudnego rewanżu
– My musimy kontrować takie zapędy i to hamować, bo wiemy przed rewanżem, że jedziemy do mistrza Polski i wiemy, jak sobie tam radzimy. Mamy, wydaje mi się, dość komfortową sytuację, ale i tak czeka nas ciężka przeprawa.
Szukanie ustawień i przewaga własnego toru
– Pojeździliśmy, coś tam posprawdzaliśmy, każdy wybrał to, co miał najlepsze. Najważniejsze w sumie jest to, że mimo szukania tych przełożeń w trakcie zawodów, wydaje mi się, że goście mieli tego szukania znacznie więcej. Jednak coś jest w naszym torze, że mamy ten handicap, mimo że nie mogę powiedzieć, że się męczymy, ale jednak też szukamy, ale to przeciwnikom tor dużo bardziej ten tor nie sprzyja.
Siła toruńskiej publiczności
– Nie wiem, jak tutaj bywało przed moim przybyciem, ale ja widzę, że od 4 lat jest dobrze, jest potencjał i w tym roku się to potwierdza na każdym meczu. Dzisiaj to była kropka nad i, bo wydaje mi się, że można byłoby więcej kibiców wpuścić, jeśli ten stadion mógłby więcej osób pomieścić.
Stabilna atmosfera w drużynie
– Jak jest wynik, zawsze jest dobra, nic się nie zmieniło od X lat.
O przyszłości i kontrakcie
– Oczywiście, że nie mogę nic powiedzieć na ten temat, bo to nie ten czas i miejsce. Gdzieś tam luźno rozmawiamy, nic nowego w sumie w żużlu. Zobaczymy co przyniesie tak naprawdę zima. Życie toczy się dalej.
Toruńska „zgraja” liderów
– Na pewno nasza zgraja tutaj się dobrze trzyma i od 4 lat jestem tutaj, jak jest Robert i Emil. Przyszedł Mikkel w tym roku i też dobrze wkupił się w naszą drużynę, ale to też dzięki temu, że dobrze radzi sobie w tym sezonie.
Plan na tydzień przed rewanżem
– W środę mam finał Danii, tam sobie potrenuję, sprzęt jest świeżo po serwisie. Myślę, że będzie gdzieś trening w piątek zorganizowany, ale zobaczymy. Nie ma drugiego takiego toru jak Lublin tak naprawdę. Aktualnie jestem tak doświadczony, że wiem, że tam są długie proste i trzeba trochę później skręcać, więc na spokojnie.








