W Gorzowie Wielkopolskim trwa gorąca dyskusja o przyszłości trenera Piotra Śwista. Choć szkoleniowiec doprowadził Gezet Stal Gorzów do utrzymania w PGE Ekstralidze, jego dalsza praca w klubie stoi pod znakiem zapytania. Część kibiców rozpoczęła akcję społeczną, domagając się pozostawienia go na stanowisku.

Powstała internetowa petycja zatytułowana „#MuremZaŚwistem”, pod którą do tej pory podpisało się ponad 600 osób.


Kibice stanęli w obronie trenera

W treści petycji kibice apelują do władz Stali o zachowanie rozsądku i kontynuację współpracy z obecnym trenerem.

„Do społeczności Kibiców Stali Gorzów docierają sygnały, że Zarząd Klubu rozważa zmianę szkoleniowca ekstraligowej drużyny. Głęboko wierzymy, że decyzja o zwolnieniu (rezygnacji z usług) trenera Piotra Śwista, nie została jeszcze podjęta” – czytamy w petycji.

Autorzy dokumentu podkreślają, że Świst objął drużynę w trudnym momencie, a mimo problemów kadrowych i organizacyjnych zdołał uratować dla Gorzowa miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Przypomnijmy, że w sezonie 2025 Stal borykała się z poważnymi problemami finansowymi, brakiem zawodnika U24 i licznymi kontuzjami. Mimo to drużyna utrzymała się w lidze po barażowym zwycięstwie nad Abramczyk Polonią Bydgoszcz.


Franczyszyn: „Nikt inny nie zrobiłby więcej”

W obronie trenera wystąpił także Ryszard Franczyszyn, były żużlowiec i legenda gorzowskiego klubu. W rozmowie z portalem WP SportoweFakty zdecydowanie pochwalił pracę Śwista i podkreślił, że był on jedną z nielicznych osób, które potrafiły zachować spokój w trudnej sytuacji.

„Nawet gdyby sprowadzić tu jakiegoś innego trenera, jakąś gwiazdę, to nic więcej by nie wskórał. Uważam, że Piotr Świst robił dobre manewry. Wiadomo, że nie było zawodnika U24, a z drugiej strony żużlowców, którzy byli do jego dyspozycji, ustawiał tak, by powstawały pary dające szanse na punkty. Oczywiście wiadomo, że niekiedy zawodnicy mają słabsze dni” – powiedział Franczyszyn.

Były żużlowiec dodał również, że Świst został rzucony na głęboką wodę, ale mimo tego zdołał wykrzesać z drużyny maksimum możliwości.

„Jeśli chodzi o Piotrka, to ja chwalę go za to, że robił to, co mógł. Wiem, że poświęcił trochę czasu, żeby to wszystko wypracować. Można powiedzieć, że został rzucony na głęboką wodę, bo skład był, jaki był i miał choćby tę dziurę na U24. Trzeba było to jakoś łatać. Uważam, że pracował dobrze i robił to, co powinien. Moim zdaniem nikt inny niczego więcej nie zdołałby wymyślić. Wykrzesał z zawodników to, co tylko mógł” – dodał Franczyszyn.


Bohater mimo wszystko

Piotr Świst, były znakomity żużlowiec i wielokrotny reprezentant Polski, objął funkcję trenera Stali w 2024 roku. Zastąpił wówczas Stanisława Chomskiego, gdy zespół znajdował się w trudnej sytuacji sportowej i organizacyjnej.

W sezonie 2025 jego zespół często musiał radzić sobie bez nominalnego zawodnika U24, a mimo to Stal kończyła mecze z dobrymi rezultatami i w decydującym momencie zapewniła sobie utrzymanie w lidze.

Dla wielu kibiców to właśnie Świst był symbolem determinacji i sportowego charakteru Stali Gorzów – dlatego pomysł jego ewentualnego odejścia wywołał tak duże emocje.


Los trenera wciąż niepewny

Mimo publicznego wsparcia ze strony kibiców i legend klubu, zarząd Stali Gorzów wciąż nie ogłosił decyzji dotyczącej przyszłości Piotra Śwista. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, klub analizuje różne opcje przed sezonem 2026, w tym potencjalne zmiany w sztabie szkoleniowym.

Na ten moment nie potwierdzono żadnych rozmów z ewentualnymi następcami trenera, jednak sam fakt pojawienia się petycji pokazuje, jak silne emocje budzi temat jego przyszłości.


Kibice liczą, że głos zostanie wysłuchany

Petycję w obronie Piotra Śwista można podpisać w internecie. Jej organizatorzy zapowiadają, że przekażą dokument władzom klubu jeszcze w tym tygodniu.

Fani mają nadzieję, że ich apel nie przejdzie bez echa, a trener, który uratował Stal przed spadkiem, otrzyma szansę na kontynuowanie pracy.