Po wielu latach pracy i sukcesach osiąganych ze Stalą Gorzów po przegranym półfinałowym meczu rewanżowym we Wrocławiu postanowiono zwolnic doświadczonego szkoleniowca drużyny klubu znad Warty. Prezentujemy oświadczenie Waldemara Sadowskiego, prezesa Stali, opublikowane na oficjalnej stronie klubu. Mamy także odpowiedź trenera Stanisława Chomskiego jaką przedstawił w magazynie PGE Ekstraligi na stronie sportowefakty.wp.pl.
Waldemar Sadowski, Prezes Zarządu Stali Gorzów.
Decyzja zarządu o zakończeniu współpracy z trenerem Stanisławem Chomskim była decyzją trudną, ale przemyślaną. Chciałbym jasno zakomunikować, że nie dotyczyła tylko ostatnich wydarzeń z wczorajszego meczu we Wrocławiu, ale ma znacznie szerszy kontekst. Była to decyzja podjęta „na chłodno”, na pewno nie podejmowana w emocjach. Zarząd klubu ma prawo planować, rozliczać zawodników jak i sztab szkoleniowy, tak jak zarząd jesteśmy rozliczani przez kibiców i partnerów biznesowych klubu.
Razem jako zarząd doszliśmy do wniosku, że obecna formuła współpracy wyczerpała się. Przed nami trzy ostatnie kluczowe spotkania w tym sezonie i to jest dla nas priorytetem. Wiemy też, że na tak kluczowe decyzje nigdy nie ma idealnego momentu, zawsze będą okoliczności, które mogą być różnie odebrane, ale ta decyzja musiała być podjęta jak najszybciej.
Trener Stanisław Chomski to z całą pewnością osoba, która na zawsze zapisała się w historii naszego klubu. Jego poświęcenie i profesjonalizm bez wątpienia przyczyniły się do wielu sukcesów gorzowskiej Stali za co jako cały zarząd mu dziękujemy. Teraz jednak potrzebujemy nowego otwarcia i świeżego podejścia do drużyny.
Trzy ostatnie mecze tego sezonu poprowadzą Krzysztof Orzeł i Piotr Świst.
A tak decyzję o zwolnieniu skomentował trener Stanisław Chomski w Magazynie PGE Ekstraligi na stronie sportowefakty.wp.pl:
Trudno mi powiedzieć, czy to jest szok. Byłem w jakiś sposób zaskoczony formą, jaka nastąpiła w rozwiązaniu umowy. Zostałem wezwany na posiedzenie zarządu, tak to odbieram, bo byli obecni wszyscy członkowie. Prezes po prostu poinformował mnie, że z dniem dzisiejszym kończymy współpracę, że nie poprowadzę dzisiejszego treningu i zawodów, które są do końca sezonu. I tyle.
Przekazałem zarządowi, że w moim odczuciu, to jest słabe, bo choć, oczywiście, każdy pracodawca może rozwiązać umowę, to forma mnie troszeczkę zaskoczyła. Poczułem się tak, jakby ktoś wbił mi nóż w plecy. Rozmowa odbyła się na zasadzie informacyjnej. Podziękowałem, poprosiłem o dokument na piśmie i nie mieliśmy już więcej, o czym rozmawiać. Forma zwolnienia była daleko idąca od eleganckiej. Takie mam odczucie. Za zasługi nikogo się nie trzyma, ale ja nie będę tego komentował, bo nikt mi o przyczynach nie powiedział. Pozdrawiam wszystkich kibiców i życzę klubowi jak najlepiej
Źródło: stalgorzow.pl, sportowefakty.wp.pl
Zdjęcie: publiczny FB STal Gorzów






