Dolní Čermná, 23 sierpnia 1964 roku. Na torze, na którym zjawiło się kilka tysięcy kibiców, doszło do tragicznego wypadku podczas zawodów „Čermná a Vincenc Junek Plochá dráha”. Josef „Pepík” Slunéčko brał udział w ostatnim – dwudziestym wyścigu dnia. Upadek jednego z rywali doprowadził do karambolu, którego zawodnicy nie byli już w stanie uniknąć. Slunéčko został poważnie ranny. Kilkanaście dni później zmarł w szpitalu w Dolní Čermnej.

Zawody z historią sięgającą 1949 roku

Tor w Dolní Čermnej, położonej w ówczesnej Czechosłowacji, został otwarty w 1949 roku. Obiekt znajdował się w regionie pardubickim, a obecnie leży na terytorium Republiki Czeskiej.

Evžen Erban uczestnik zawodów z 23 sierpnia 1964 roku doskonale pamiętał jego specyfikę:

– Wywołanie uślizgu było sztuką. To była ziemia, na której znajdowała się tylko niewielka ilość żużla. W szczycie łuku nie było band, tylko wał, a za nim rosły ziemniaki. Standa Svoboda wyjechał poza tor, ledwo minął stolik sędziów mierzących czas i jeszcze wrócił na tor. W parku maszyn był taki spadek, że zjeżdżało się w dół, a naprzeciwko startu znajdowało się pole. To była dżungla, ale przychodziło tam i dziesięć tysięcy widzów. Gdyby dzisiaj zawodnicy przyjechali na taki tor, nie pojechaliby.

Na tym owalu organizowano doroczne zawody „Čermná a Vincenc Junek Plochá dráha”. Impreza była rozgrywana łącznie 17 razy, aż do 1967 roku. Jej nazwa upamiętniała Vincenca Junka — słynnego czechosłowackiego kierowcę wyścigowego, który zginął 15 lipca 1928 roku podczas jazdy samochodem marki Bugatti na torze Nürburgring.

W 1964 roku zawody miały szczególne znaczenie sportowe. Była to runda mistrzostw Czechosłowacji na żużlu.

Pierwotnie rywalizację zaplanowano na 16 sierpnia. Termin został jednak przesunięty. Zawodnicy ostatecznie pojawili się na torze w niedzielę, 23 sierpnia.

Na trybunach zgromadziło się około 5500 widzów.

Sportową rywalizację wygrał Czechosłowak Jaroslav Volf. Tego dnia wynik zawodów został jednak przyćmiony przez wydarzenie, którego nikt nie mógł przewidzieć.

Dwudziesty wyścig

Josef Slunéčko wystąpił w dwudziestym biegu zawodów. W wyścigu rywalizowali również Josef Blecha, Antonín Novák oraz Evžen Erban.

Początek biegu nie zapowiadał tragedii.

W trakcie rywalizacji Novák stracił panowanie nad motocyklem w środkowej części łuku. Jego maszyna przewróciła się, a upadek wciągnął w zdarzenie również Slunéčko.

Pozostali zawodnicy nie mieli możliwości ominięcia leżącego żużlowca.

Doszło do wielkiego karambolu.

Według relacji świadków uczestnicy wypadku przejechali przez leżącego Slunéčko, uderzając go również w głowę. Wszyscy zawodnicy biorący udział w kraksie odnieśli obrażenia.

Wśród poszkodowanych znalazł się także Evžen Erban, dla którego wypadek zakończył się złamaniem kolana.

Najpoważniejsze obrażenia odniósł jednak Slunéčko.

– Pepa był taki dobrze zbudowany, łysy – tak wspomina Slunéčkę, Evžen Erban.

Walka o życie

Josef „Pepík” Slunéčko został przewieziony do szpitala w Dolní Čermnej.

Nie zmarł jednak bezpośrednio na torze. Po wypadku trwała walka o jego życie.

Obrażenia odniesione podczas karambolu okazały się jednak zbyt poważne.

W środę, 9 września 1964 roku, Josef Slunéčko zmarł w szpitalu w Dolní Čermnej.

Miał za sobą doświadczenie zdobywane na żużlowych torach od końca lat 50. XX wieku. Nie należał do grona największych gwiazd czechosłowackiego sportu motorowego, a jego nazwisko na szerokie rozpoznanie zapracowało przede wszystkim poprzez starty na torach żużlowych.

Pochodził z Táboru w południowych Czechach.

Jak Slunéčko zapisął się w historii żużla?

Josef Slunéčko nigdy nie należał do największych gwiazd, ale jako solidny „robotnik” żużlowych torów pozostawił po sobie całkiem szeroki ślad. Jego nazwisko można znaleźć w wynikach zawodów już od lat 50.

Wraz z inauguracją w 1956 roku ligi opartej na rywalizacji reprezentacji regionalnych należał do startujących regularnie zawodników drużyny KAMK České Budějovice. Z południowoczeskim klubem świętował triumf w drugiej klasie w 1958 roku oraz brązowy medal wyższej dywizji rok później.

W sezonie 1959 pojawił się w Přerovie podczas drugiej rundy czteroczęściowego cyklu indywidualnych mistrzostw republiki. Zastępował jednak Jaroslava Volfa seniora i Miloslava Špinkę, którzy w tym samym czasie reprezentowali Czechosłowację w mistrzostwach Europy na długim torze w bawarskim Dingolfingu.

W pozostałych przypadkach jego droga przez najstarsze mistrzostwa motorowe kraju kończyła się już na kwalifikacjach.

W 1964 roku, kiedy obowiązywał trzystopniowy system indywidualnych mistrzostw republiki, Josef Slunéčko przebrnął przez pierwszą rundę, rozgrywaną w Pardubicach, Pilźnie i Krupce, i awansował szczebel wyżej.

Pierwszą rundę grupy D w Czeskich Budziejowicach zakończył z sześcioma punktami na jedenastym miejscu. Rywalizację zdominowali Antonín Šváb i Jaroslav Volf junior, a za ich plecami znaleźli się między innymi Karel Polák, Stanislav Kubíček, Antonín Novák oraz Miloslav Verner.

Walka o osiem miejsc premiowanych awansem do finału w Dolní Čermná była więc daleka od rozstrzygnięcia.

Do końca zawodów pozostał tylko jeden wyścig

W dziewiętnastym biegu drugiej rundy mistrzostw Czechosłaowacji w w Dolní Čermná, Jaroslav Volf pokonał Antonína Švába i mógł cieszyć się ze złotego wieńca za zwycięstwo w tym turnieju. Po zakończeniu tego wyścigu obsada podium była już znana. Trzecie miejsce zapewnił sobie Zdeněk Kovář, który w siedemnastym biegu pokonał Miloslava Špinkę. (Kolejność 2 rundy (z trzech) Indywidualnych Mistrzostw Czechosłowacji w 1964 roku: 1. Jaroslav Volf 13 pkt, 2. Antonín Šváb 13 pkt, 3. Zdeněk Kovář 12 pkt, 4. Miloslav Špinka 11 pkt)

W parku maszyn do ostatniego biegu przygotowywali się Josef Blecha, Antonín Novák, Josef Slunéčko i Evžen Erban.

Erban, podobnie jak pierwszy rezerwowy Pavel Šilha, stosunkowo szybko otrzymał szansę startu.

– Ruda Havelka upadł już w pierwszym biegu i jeździłem za niego – wspominał Evžen, przeglądając wypełniony program zawodów nawet po pięćdziesięciu latach.

Możliwości startu dla obu rezerwowych zwiększyło również wycofanie się Stanislava Svobody oraz fakt, że Pavol Krč tylko dwukrotnie pojawił się na polu startowym.

Erban wspomina tamten wyścig:

– Pepík wystartował, a nade mną jechał Tonda Novák. W połowie łuku Pepík obrócił motocykl i upadł. My wpadliśmy na jego motocykl i przewrócił się także czwarty Pepík Blecha.

Doszło do potężnego karambolu. Slunéčko znalazł się na torze, a pozostali zawodnicy nie zdołali go ominąć.

Evžen Erban również ucierpiał w wypadku. Jego obrażenia obejmowały kolano, jednak — jak sam wspominał — nie zagrażały jego życiu.

– Byłem w karetce, miałem kolano, ale nie było to nic śmiertelnego – mówił.

Stan Josefa Slunéčko był jednak zdecydowanie poważniejszy.

– Zabrali go. Nie wiedzieliśmy, jak to się skończy, dopiero później dowiedzieliśmy się, że w szpitalu zmarł. Miał wylew krwi do mózgu. Wiesz, kaski były produkowane przez Kovona Karviná…

Tragiczne wydarzenie naznaczyło początek kariery młodego Evžena Erbana. Z czasem nauczył się żyć z tym wspomnieniem, choć przyznawał, że z perspektywy lat patrzyłby na tamte wydarzenia inaczej.

– To nie był przyjemny moment. Wtedy byłem młodym chłopakiem. Żółtodziobem, miałem dziewiętnaście lat. Dzisiaj odebrałbym to inaczej.

Zawodnik z drugiego szeregu

Slunéčko nie był zawodnikiem, którego kariera przyniosła mu status jednej z największych postaci czechosłowackiego żużla. Do rywalizacji na torach żużlowych przebił się dopiero pod koniec lat 50.

Był jednak doświadczonym uczestnikiem tego sportu.

Właśnie dlatego jego udział w zawodach w Dolní Čermnej nie był przypadkowy. Startował w imprezie będącej jednocześnie rundą mistrzostw Czechosłowacji.

Tego dnia jego nazwisko znalazło się w min. programie dwudziestego wyścigu.

Nikt nie mógł jeszcze wiedzieć, że będzie to jego ostatni start.

Jedyna śmiertelna ofiara toru w Dolní Čermnej

Śmierć Slunéčko miała miejsce 9 września, ponad dwa tygodnie po zawodach.

W zachowanych informacjach dotyczących historii obiektu jego nazwisko pozostaje związane z tragicznym wydarzeniem z 1964 roku. Josef Slunéčko jest wskazywany jako pierwsza i jedyna ofiara śmiertelna w historii żużlowego toru w Dolní Čermnej.

To właśnie ten szczegół sprawia, że jego historia zajmuje szczególne miejsce w dziejach obiektu.

Tor, który od 1949 roku był miejscem sportowej rywalizacji, zapisał się również w historii jako miejsce tragicznego karambolu podczas zawodów mistrzostw Czechosłowacji.

Zdjęcie: speedwaya-z.cz (na zdjęciu Evžen Erban)