Niedziela 5 kwietnia stadion przy W69 w Zielonej Górze stanie się miejscem wyjątkowym. To już dziś, w Wielkanocną Niedzielę odbędzie się turniej pożegnalny Grzegorza Walaska – jednego z najbardziej zasłużonych i rozpoznawalnych polskich żużlowców ostatnich trzech dekad. Zawodnika, który zapisał się w historii reprezentacji Polski, klubów ligowych i pamięci kibiców jako twardy, nieustępliwy fighter.
49-letni zawodnik z Krosna Odrzańskiego kończy sportową drogę po 32 latach startów. Dorobek? Indywidualny Mistrz Polski z 2004 roku, uczestnik cyklu Speedway Grand Prix oraz dwukrotny złoty medalista Drużynowych Mistrzostw Świata z reprezentacją Polski (2005, 2007), do czego należy dodać także srebro wywalczone w 2008 roku. To właśnie z kadrą narodową sięgał po największe sukcesy drużynowe w biało-czerwonych barwach.
Człowiek instytucja
Grzegorz Walasek to wychowanek i legenda zielonogórskiego Falubazu. W 2009 roku sięgnął z tym klubem po drużynowe mistrzostwo Polski. Wcześniej tytuł ligowy zdobył także z Włókniarzem Częstochowa, którego barwy reprezentował w latach 2000–2005 oraz w sezonie 2014.
Przedostatnim klubem w jego karierze był ROW Rybnik (2024). Walasek w 2025 roku był jeszcze czynnym żużlowcem, po którego „awaryjnie” zdecydowała się sięgnąć MOONFIN MALESA Ostrów Wlkp. 49-latek ostatecznie odjechał 14 spotkań, w których zapisał na konto swoje i drużyny 86 punktów, osiągając przyzwoitą średnia biegową 1,424 pkt/bieg (bardzo zbliżona do tej uzyskanej rok wcześniej – 1,475 pkt/bieg). W trakcie swojej kariery przekroczył granicę 2.000 punktów zdobytych w polskiej lidze – barierę, która jest wyznacznikiem długowieczności i wysokiej formy na przestrzeni lat.
Za swoje osiągnięcia został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2007 roku otrzymał Złoty Krzyż Zasługi za wybitne dokonania w polskim sporcie żużlowym.
Krótki rys kariery wystarczy, by zrozumieć, że mówimy o postaci pomnikowej dla tej dyscypliny.
Gwiazdy na starcie
Turniej pożegnalny zapowiada się imponująco również pod względem obsady.
Lista startowa turnieju pożegnalnego Grzegorza Walaska „Jeszcze jeden bieg” – Zielona Góra, 5 kwietnia 2026:, godz. 16:00
- Leon Madsen (Dania)
- Patryk Dudek (Polska)
- Dominik Kubera (Polska)
- Grzegorz Zengota (Polska)
- Piotr Pawlicki (Polska)
- Maciej Janowski (Polska)
- Przemysław Pawlicki (Polska)
- Andrzej Lebiediew (Łotwa)
- Fredrik Lindgren (Szwecja)
- Martin Vaculik (Słowacja)
- Maksym Drabik (Polska)
- Rohan Tungate (Australia)
- Bartosz Zmarzlik (Polska)
- Mateusz Szczepaniak (Polska)
- Damian Ratajczak (Polska)
- Zawodnik do potwierdzenia
W stawce znajduje się aż pięciu kadrowiczów prowadzonych przez Stanisława Chomskiego. Lista nazwisk powiększy się jeszcze o jednego zawodnika. To zestawienie pokazuje skalę szacunku, jakim Walasek cieszy się w środowisku.
„Junior starszy mówi pas”
Sam zainteresowany ogłosił decyzję w mediach społecznościowych. Jego wpis jest osobisty, symboliczny i nie pozostawia wątpliwości, że to definitywne zamknięcie sportowego rozdziału.
„Myślę, że dopiero teraz mogę oficjalnie ogłosić, że moja rola żużlowca „weterana” na polskich torach dobiega końca. To jest ten moment, w którym junior starszy po 32-latach mówi „pas”.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w tej niesamowitej podróży: zawodnikom, trenerom, mechanikom, kibicom i sponsorom.
To był dla mnie ogromny zaszczyt reprezentować aż 9 polskich klubów i stawać ramię w ramię z tyloma znakomitymi zawodnikami.
Po raz ostatni chcę zapalić silnik i wyjechać na tor, podziękować Wam za te wszystkie lata i zagwarantować dobre show w starym, dobrym stylu z udziałem najlepszych żużlowców w czarnym sporcie.
📅 05.04.2026 📍 Zielona Góra
Zapraszam Was wszystkich na ostatni rozdział mojej kariery w kevlarze i kasku
Na razie cisza… ale ten kto zna żużel, ten już wie, ze szykuje się coś naprawdę dużego ✊🏼”
Symboliczne miejsce, symboliczny moment
W69 to miejsce, gdzie wszystko się zaczęło i gdzie historia zatoczy koło. Zielona Góra żegna swojego wychowanka, mistrza i kapitana pokolenia, które przez lata budowało siłę reprezentacji Polski.
5 kwietnia nie będzie zwykłym turniejem towarzyskim. To będzie spotkanie pokoleń, pokaz siły środowiska i moment, w którym jeden z ostatnich przedstawicieli „starej szkoły” definitywnie zjedzie z toru.
Walasek po raz ostatni założy kevlar. I zrobi to tak, jak przez całą karierę – bez półśrodków.
Źródło i grafika: media społecznościowe Grzegorza Walaska








