Zamknęliśmy 2024 rok. Wielu kibiców z ogromną niecierpliwością oczekuje nowego sezonu żużlowego. Patrząc w nadchodzącą przyszłość nie możemy zapomnieć o tym co wydarzyło się w minionym roku. Oprócz sukcesów odnoszonych przez zawodników i poszczególne kluby, musimy pamiętać także o tych, którzy w 2024 roku odeszli od nas. A wcześniej swoimi występami i osiągnięciami wprawiali nas w ogromną radość. Oczywiście chcielibyśmy, aby w tym przypadku lista tych, którzy odeszli była jak najkrótsza.

Dziś chcemy wrócić pamięcią do ludzi związanych ze speedwayem, którzy zmarli w minionym roku. W Polsce w 2024 roku odeszło od nas aż siedem takich osób.

  • 26 kwietnia zmarł były zawodnik Stali Gorzów Łukasz Kaczmarek. Zginął on w wypadku na polnej drodze między Karninem i Deszcznem. Prowadził pojazd typu buggy. Miał 28 lat.
  • 18 maja pożegnaliśmy Andrieja Kudriaszowa. Rosjanin z polskim paszportem zmarł w wieku 32 lata. Chorował na raka skóry, rok wcześnie amputowano mu lewą nogę.
  • 19 czerwca odszedł Krzysztof Grzelak. Miał 60 lat. Sport żużlowy uprawiał w latach 1980–1991, przez całą karierę reprezentując barwy klubu Stal Gorzów Wielkopolski. Czterokrotnie zdobył medale drużynowych mistrzostw Polski: złoty (1983), srebrny (1984) oraz dwa brązowe (1982, 1987).
  • 26 czerwca pożegnaliśmy Irenę Nadolną, pierwszą na świecie i jedyną w Polsce licencjonowaną sędzię żużlową. Licencję zdobyła w 1964 roku. Prowadziła 224 imprezy, w tym 32 międzynarodowe. Żyła 92 lata.
  • 10 lipca, w wieku 72 lat, zmarł Bogusław Nowak. Był legendą Stali Gorzów i pierwszym trenerem 5-krotnego mistrza świata na żużlu Bartosza Zmarzlika.
    Bartosz Zmarzlik pożegnał swojego pierwszego szkoleniowca słowami: Trenerze, dziękuję za wszystko, czego mnie Trener nauczył. Spoczywaj w pokoju.
    Nowak był zawodnikiem „złotej Stali Gorzów” (1969-1984). Startował w jednej drużynie z Edwardem Jancarzem i Zenonem Plechem. Z nimi zdobywał medale mistrzostw Polski. W 1977 roku zdobył z reprezentacją Polski tytuł wicemistrza świata. Jego kariera została brutalnie przerwana po wypadku w 1988 roku (wtedy startował już w Unii Tarnów), kiedy to złamał kręgosłup po wypadku na torze. Dwa lata temu Zmarzlik podarował mu nowoczesny wózek inwalidzki, żeby ułatwić trenerowi takie normalne funkcjonowanie. Nowak cieszył się z prezentu. Przyznał, że jest dumny z tego, że udało mu się wychować takiego mistrza, który jest nie tylko świetnym zawodnikiem, ale i dobrym człowiekiem.
  • 18 września, w wieku 75 lat, zmarł Rudolf Proszowski. Urodził się 6 kwietnia 1949 roku w Skrzyszowie. W latach 70. ubiegłego wieku rozpoczął żużlową karierę, którą całą spędził w barwach Unii Tarnów. Był solidnym punktem drugiej linii zespołu, który wówczas ścigał się w rozgrywkach II ligi. Proszowski zawodnikiem Unii był do 1984 roku. Miał wtedy 35 lat. Jednak przez całe życie był związany z klubem, któremu kibicował do śmierci.
  • 6 grudnia 2024 roku, w wieku 70 lat zmarł Jerzy Kowalczyk. Częstochowianin urodził się 12 stycznia 1954 roku. 18 lat później przebrnął pozytywnie przez egzamin na certyfikat Ż. W kolejnym sezonie zadebiutował natomiast w rozgrywkach ligowych. Wspólnie z Włókniarzem wywalczył aż 5 medali Drużynowych Mistrzostw Polski: 1 złoty (1974), 2 srebrne (1975-1976) i 2 brązowe (1977-1978). Był trzykrotnym finalistą Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. Najlepiej wypadł w 1976 roku, kiedy to na torze w Opolu wywalczył 11 punktów. Z takim wynikiem stoczył baraż o srebrny medal. W wyścigu tym zaliczył jednak upadek i finalnie musiał zadowolić się czwartą pozycją w zawodach.