Na początek mecz o trzecie miejsce w Zielonej Górze czyli po raz kolejny jak nie powinien wyglądać tor. Kolejne dwie kontuzje tym razem nie po stronie Sparty – Kvech i Krakowiak. Co do drużyny z Gorzowa na plus Tungate (8+2) (chodzą słuchy że ma szanse na kontrakt w Zielonce) , Jepsen (8) , Vaculik (6) i niespodziewanie Tonder(6+1). U nas zdecydowanie dwie mega niespodzianki świetny Daniel Bewley (12+1). Fricke (10) nieco słabsza postawa Magica (4) ale jak zobaczyłem jego kask po upadku to cud że nic się nie stało i Gleba (2+1) czy Holdera (4). Mecz zakończony wynikiem 37-32 po 12 biegach. Nie dokończony przez ulewę.

Ciężko powiedzieć jak ten mecz by się zakończył gdyby jechali dalej – nasi dwaj dzisiejsi liderzy w gazie. Pięć punktów napawało optymizmem przed rewanżem.

Drugi mecz dnia Stal – Unia zakończony po wyrównanej walce wynikiem 46-44. Przed nominowanymi biegami 4 punktami prowadziło Leszno, lecz końcówka należała zdecydowanie do Gorzowian – świetny Zmarzlik (16+1) J. Holder i Woźniak po 10 i Thomsen (9). Po stronie gości zdecydowanie najlepszy Kołodziej (12+1). Po tym meczu pojawiły się głosy zachwytu że Stal już ze złotem. Ja w to nie wierzyłem Leszno jest za mocne u siebie żeby 2 punkty były jakąkolwiek zaliczką.

Przejdę od razu do niedzieli – świetne widowisko na Olimpijskim (niestety oglądałem tylko w tv) i zdecydowana wygrana Sparty, która praktycznie cały mecz dominowała nad rywalami. Już przed nominowanymi zapewnione brązowe medale. Tak naprawdę jedynym który punktu nie przywiózł był Curzytek a z pozostałych jeżdżących najmniej punktów bo 7+1 przywiózł Gleb. Najlepszy u nas zdecydowanie Ch. Holder(14 pkt), Magic (11+3). Znowu świetny prawdopodobnie pożegnalny występ Maxa (10+3) i Bevleya (8+2), który jeździł na maszynach Tajskiego. Widać że naprawdę ma potencjał.

W przyszłym sezonie jeśli plotki się okażą prawdą mamy naprawdę fajną drużynę – Tajski, Artiom jako obcokrajowcy, Gleb i Magic jako Polacy, Bevley jako zawodnik do 24 plus juniorzy Curzytki, Panicz (może dostanie w końcu szansę ) i Liszka – jeśli okaże się że Drabika ominie kara to skład ten jeszcze lepiej będzie wyglądał. Brakuje tylko naprawdę mocnego juniora.

Rewanżowy mecz finałowy o złoto – można napisać jedno …. pogrom zdecydowana wygrana gospodarzy 59-30. U gości jedynie Karczmarz nawiązał w miarę walkę (8 pkt). Zmarzlik najsłabsze zawody od lat (3+1). W biegu 14 debiut Kacpra Pludry i przywiezione 3 pkt … Jedyny niepokonany w ekstralidze. W Lesznie najlepszy Smektała (13+1) w prawdopodobnie swoim pożegnalnym występie.

No i teraz zostało nam 6 miesięcy posuchy i oczekiwania… Miejmy nadzieję że przyszły sezon będzie normalniejszy od tego.

Co do pozostałych wydarzeń w sobotę w Poczesnej zostały rozgrywane indywidualne Mistrzostwa Polski do lat 6 w Speedrowerze. Duży sukces (wierzę że nie ostatni) odniósł Tomasz Góral z Wrocławia. Zwycięzcy i dumnym rodzicom jeszcze raz wielkie gratulacje 🙂

Wygrana Igi Świątek w turnieju Roland Garros – wielki sukces lecz piszę to bez emocji – 2 czy 3 razy próbowałem oglądać tenis (mecze Radwańskiej z WIlliams) i za każdym razem po 5 minutach niestety odpadałem – zdecydowanie nie moje klimaty.

Polska kadra zremisowała 1-1 z Włochami i wygrana wczoraj we Wrocławiu 3-0 z Bośnią i Hercegowiną – w końcu udało się i zobaczyliśmy na Stadionie Miejskim Roberta Lewandowskiego który skończył mecz z dwoma trafieniami.

Koszykarski Śląsk niestety mecze przekłada – przegrali z pandemią – kilka zakażeń i kwarantanna.

W nocy z piątku na sobotę oglądałem 2 połowę meczu Lakers – Heat i był to jeden z lepszych meczy Play Off ostatnimi laty – walka do samego końca ostatnie parę minut co akcja zmiana prowadzenia. Świetny występ Jimmyego Butlera.

W nocy z niedzieli na poniedziałek już jednak dominacja zespołu LA i wygrana cała seria 4-2. Świetny występ duetu Lebron – Davis. 4 mistrzostwo i 4 raz MVP finałów Lebron. Jako pierwszy zawodnik dokonał tego w barwach 3 różnych klubów (MVP finałów), drugi w ilości MVP Finałów po MJ. Tytuł oczywiście dedykowany Kobemu Bryantowi [*].

Lakersi mają taką ekipę, że mogą parę sezonów być w czołówce. Miami jak się wzmocnią i jeszcze bardziej zgrają, nie tracąc graczy za rok mogą spokojnie powalczyć o mistrza. Ale jak dla mnie za rok i tak GO JAZZ 🙂