W Zielonej Górze doszło do największej od lat zmiany właścicielskiej w miejscowym klubie żużlowym. Stanisław Bieńkowski, miliarder i szef grupy Stelmet, nie jest już udziałowcem Zielonogórskiego Klubu Żużlowego SSA, spółki prowadzącej drużynę Stelmet Falubaz Zielona Góra. Informację tę – najpierw w środowisku kibiców, a później oficjalnie – potwierdzono w Radiu Zielona Góra, a także podczas piątkowego (21 listopada br.) spotkania zorganizowanego przez klub dla sponsorów.
To zdarzenie zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów w historii współczesnego Falubazu. Bieńkowski był zarówno większościowym udziałowcem, jak i najpotężniejszym finansowo mecenasem klubu.
Najważniejsze fakty – co się wydarzyło?
Według informacji podanych publicznie i potwierdzonych w Radiu Zielona Góra:
- Stanisław Bieńkowski przekazał 30% akcji stowarzyszeniu ZKŻ.
- 10% akcji sprzedał Adamowi Golińskiemu, obecnemu prezesowi Falubazu.
- Kolejne 10% nabyła osoba związana z zarządem firmy Stelmet.
- Pozostałe udziały wciąż posiada były prezes klubu Robert Dowhan, który jednak od lat nie uczestniczy w zarządzaniu klubem.
- Miasto Zielona Góra – które wcześniej chciało sprzedać swoje akcje Bieńkowskiemu – pozostało największym udziałowcem. Według przedstawionych danych ma obecnie blisko 34% akcji.
- Stowarzyszenie ZKŻ – po przejęciu pakietu – ma 31% udziałów.
To oznacza, że po latach dominującego wpływu prywatnego inwestora klub wraca do modelu, w którym największą rolę odgrywa miasto oraz struktury stowarzyszenia.
Potwierdzenie w Radiu Zielona Góra
Podczas rozmowy z Radiem Zielona Góra prezes Falubazu Adam Goliński jednoznacznie potwierdził, że Stanisław Bieńkowski przekazał i sprzedał wszystkie swoje udziały w klubie. Informacje te pojawiły się już wcześniej nieoficjalnie, jednak dopiero wypowiedź prezesa nadana na antenie radia sprawiła, że sprawa stała się w pełni potwierdzona.
Dodatkowe szczegóły dotyczące transakcji podał również Jacek Białogłowy z Radia Zielona Góra, informując m.in. o strukturze nowych właścicieli.
Dlaczego Bieńkowski odszedł? Ograniczenie inwestycji w żużel
Według informacji przekazywanych podczas audycji radiowej a także podczas klubowej gali, powodem wycofania się miliardera była decyzja o ograniczeniu wydatków na żużel.
Stelmet jako firma pozostanie sponsorem Falubazu, ale – jak ustalono – ale wsparcie finansowe dotychczasowego sponsora Zielonogórzan ma być jedynie równe temu, co klub otrzyma w ramach środków miejskich na promocję. Oznacza to koniec epoki, w której Falubaz dzięki finansom Bieńkowskiego dorównywał budżetami największym klubom PGE Ekstraligi, a nierzadko je przewyższał.
To przecież dzięki jego środkom Falubaz ściągnął w ostatnich latach:
- Leona Madsena – po ośmiu sezonach opuszczonego Włókniarza Częstochowa,
- Dominika Kuberę – którego przyjście ogłoszono już w maju 2025 roku, jako zawodnika na sezon 2026.
Bieńkowski – jeden z najbogatszych ludzi w polskim sporcie
Według listy „Forbesa” biznesmen jest obecnie 62. najbogatszym Polakiem. Rok wcześniej zajmował nawet 30. miejsce. Jego majątek szacowano wówczas na 2,3 mld zł, obecnie – 1,58 mld zł. Mimo spadku wyceny nadal był jednym z najpotężniejszych finansowo ludzi w polskim sporcie.
Odejście takiego inwestora zawsze jest strategicznym wstrząsem dla klubu. Zwłaszcza że:
- przez lata gwarantował on Falubazowi stabilność,
- osobiście wspierał transfery gwiazd,
- zasiadał w radzie nadzorczej spółki (z której również zrezygnował).
Nowa struktura właścicielska. Problemy i wyzwania dla miasta
Po wycofaniu się Bieńkowskiego miasto ponownie stało się największym udziałowcem. Paradoks polega na tym, że to właśnie miasto wcześniej chciało sprzedać swój udział właśnie jemu. Teraz – z powodu zmian – to niemożliwe.
Obecny układ wygląda następująco:
- Miasto Zielona Góra – ok. 34%
- Stowarzyszenie ZKŻ – 31%
- Adam Goliński – 10%
- Przedstawiciel Stelmetu – 10%
- Robert Dowhan – pozostały pakiet
Dodatkowo Adam Goliński, oprócz tego że jest prezesem spółki, ma być również prezesem stowarzyszenia ZKŻ, co oznacza, że w praktyce cała realna władza nad klubem koncentruje się w jego rękach.
Zmiany personalne. Protasiewicz odchodzi, Janas i Walasek przejmują władzę sportową
Decyzja Bieńkowskiego i zmiana struktury właścicielskiej zbiegły się z innym ważnym wydarzeniem. Po nieudanym sezonie 2025 – zakończonym brakiem awansu do play-off – z funkcji odszedł Piotr Protasiewicz, legenda Falubazu, który pełnił rolę trenera i dyrektora sportowego.
Powodem miały być napięcia na linii Protasiewicz – Goliński.
Protasiewicz przeniósł się do Betard Sparty Wrocław, gdzie pełni analogiczną funkcję.
W Falubazie jego obowiązki przejęli:
- Aleksander Janas – dyrektor sportowy,
- Grzegorz Walasek – trener.
Mocny skład na sezon 2026
Mimo zmian właścicielskich, Falubaz buduje jeden z najmocniejszych składów w Ekstralidze. Na sezon 2026 potwierdzono:
- Leon Madsen
- Przemysław Pawlicki
- Dominik Kubera
- Andrzej Lebiediew
- Michał Curzytek (U24)
- Mitchell McDiarmid (junior)
- Damian Ratajczak (junior)
- Oskar Hurysz (junior)
Celem klubu, według deklaracji działaczy, jest walka o medal.






