Przez blisko trzy dekady należał do najbardziej charakterystycznych i najbardziej walecznych polskich żużlowców. Dla kibiców był przede wszystkim symbolem Unii Leszno, zawodnikiem, który nigdy nie odpuszczał walki na torze i zawsze zostawiał na nim całe serce. Damian Baliński zapisał piękną kartę w historii polskiego speedwaya jako mistrz świata w Drużynowym Pucharze Świata, medalista mistrzostw Polski, zdobywca Złotego Kasku oraz wielokrotny medalista rozgrywek ligowych.
Choć jesienią 2024 roku zakończył bogatą karierę zawodniczą, z żużlem wcale się nie pożegnał. Dziś swoje ogromne doświadczenie przekazuje kolejnemu pokoleniu, pomagając jednej z największych nadziei Fogo Unii Leszno – Kacprowi Manii.
Leszno było jego domem
Damian Baliński urodził się 5 sierpnia 1977 roku w Lesznie. To właśnie tam rozpoczęła się jego żużlowa droga, która na wiele lat związała go z klubem, którego stał się prawdziwą ikoną.
Barwy Unii Leszno reprezentował nieprzerwanie od 1994 do 2014 roku, spędzając w macierzystym klubie aż 21 sezonów. Po zakończeniu wieloletniej przygody przeniósł się do ROW-u Rybnik, którego zawodnikiem był w latach 2015–2017.
Od sezonu 2018 ponownie związał się z leszczyńskim środowiskiem, startując – w ramach współpracy z Kolejarzem Rawicz – właśnie w barwach rawickich „Niedźwiadków”.
Równolegle reprezentował także zagraniczne kluby w Danii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemczech oraz łotewskiej Lokomotivie Dyneburg.
Brat pokazał mu drogę
Początki jego kariery były nierozerwalnie związane z rodziną. To starszy brat Dariusz, również żużlowiec, zaraził go pasją do czarnego sportu.
Jak wspominał przed swoim turniejem pożegnalnym:
– Darek w tym czasie kiedy ja byłem jeszcze dzieciakiem, był czynnym zawodnikiem Unii Leszno. Mieliśmy blisko na stadion z domu, więc byłem częstym gościem na stadionie i to tak naprawdę dzięki Darkowi ta miłość do tego sportu zapłonęła. To on mnie wciągnął poprzez to, że był zawodnikiem no i zamarzyło mi się, że też chciałbym być zawodnikiem Unii Leszno.
To marzenie spełnił w stu procentach.
Największe sukcesy
Kariera Balińskiego obfitowała w liczne sukcesy zarówno indywidualne, jak i drużynowe.
Do jego największych osiągnięć należą:
- złoty medal Drużynowego Pucharu Świata (2007),
- brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Polski (2007),
- zwycięstwo w Złotym Kasku (2008),
- zwycięstwo w Brązowym Kasku (1996),
- dwa tytuły Drużynowego Mistrza Polski z Unią Leszno (2007 i 2010),
- srebrne medale Drużynowych Mistrzostw Polski (2002, 2008, 2011 i 2014),
- złote medale Mistrzostw Polski Par Klubowych (2003 i 2012),
- dwa tytuły Młodzieżowego Mistrza Polski Par Klubowych (1996 i 1997),
- piąte miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Europy (2005),
- siódme miejsce w IM Europy (2006),
- ósme miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów (1998).
Za zasługi dla polskiego sportu został również odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, który w lipcu 2007 roku wręczył mu Prezydent RP Lech Kaczyński.

Z Januszem Kołodziejem stworzyli duet marzeń
Jednym z najlepszych okresów w karierze Balińskiego był sezon 2010.
Po przyjściu Janusza Kołodzieja do Leszna obaj stworzyli jedną z najskuteczniejszych par całej ligi.
Sam Baliński nie ma wątpliwości, z kim współpracowało mu się najlepiej.
– Janek do dzisiaj jest świetnym zawodnikiem i kumplem. Z Jankiem ten rok 2010 był mega fajny, rozumieliśmy się bez słów. Oczywiście z innymi zawodnikami również się dobrze jeździło.
„Byłem takim dzikiem”
Przez całą karierę Baliński słynął z waleczności i nieustępliwości.
Nigdy nie należał do zawodników kalkulujących.
Sam najlepiej podsumował swój styl jazdy podczas rozmowy przed turniejem pożegnalnym.
– Byłem takim dzikiem. Ludziom się to podobało.
To właśnie ta bezkompromisowość sprawiła, że przez lata należał do ulubieńców leszczyńskiej publiczności.
Wzruszające pożegnanie na Smoczyku
Jesienią 2024 roku zakończył profesjonalną karierę.
5 października na stadionie im. Alfreda Smoczyka odbył się wyjątkowy turniej „Damian Baliński – Ostatnia Prosta”, który zgromadził wielu znakomitych zawodników oraz tysiące kibiców.
Podczas uroczystości legenda Unii Leszno oficjalnie odwiesiła kevlar na kołek po 29 latach kariery, a Aleja Gwiazd Żużla wzbogaciła się o kolejne wielkie nazwisko.
Przed zawodami Baliński mówił również o trudnościach związanych z organizacją takiego wydarzenia.
– Po sezonie jest ciężko namówić zawodników, bo zawodnicy są po przejechanym sezonie i nie każdy ma ochotę przyjechać. Będę starał znaleźć się zawodników, z którymi sam startowałem, zawodników z mojego wieku. Grzegorz Walasek, może Tomasz Gapiński, czyli zawodnicy z mojego pułapu wiekowego. Będziemy starali się taką listę zrobić, żeby było fajnie no i na pewno pojadą zawodnicy z Unii Leszno, liczę na to, że zawodnicy, którzy w przyszłym roku będą reprezentowali barwy Unii, wystąpią.
Nie odszedł od żużla
Po zakończeniu kariery Baliński nie rozstał się z ukochaną dyscypliną.
Przez sezon pracował jako trener młodzieży w Fogo Unii Leszno. Można było go spotkać zarówno podczas treningów na stadionie Alfreda Smoczyka, jak i na zawodach młodzieżowych oraz miniżużlowych w całym kraju.
Przed sezonem 2026 zdecydował się jednak na zmianę swojej roli.
Nowe wyzwanie – Kacper Mania
Legenda leszczyńskiego klubu dołączyła do teamu Kacpra Manii, jednego z najbardziej utalentowanych młodych zawodników w polskim żużlu.
Mania był objawieniem sezonu 2025. Już w debiutanckim roku w PGE Ekstralidze pokazał ogromny potencjał, imponując dojrzałością oraz efektowną jazdą na dystansie.
Teraz nad jego dalszym rozwojem czuwa właśnie Damian Baliński.
Na tę współpracę z dużymi nadziejami patrzy także sztab szkoleniowy Fogo Unii.
Podczas klubowego briefingu trener Rafał Dobrucki mówił:
– Mamy nadzieję, że Kacper Mania pod okiem Damiana będzie rozwijał się równie szybko jak do tej pory.
Drzwi do klubu pozostają otwarte
Przejście do teamu Kacpra Manii nie oznacza definitywnego zakończenia współpracy Balińskiego z Unią Leszno.
Władze klubu podkreślają, że były reprezentant Polski w każdej chwili może wrócić do pracy szkoleniowej.
Jak zapewnił Rafał Dobrowolski:
– Jeżeli Damian będzie chciał wrócić, to ma tutaj drogę otwartą. Jego powrót do klubu będzie mile widziany. Nowego członka naszego sztabu szkoleniowego przedstawimy na początku przyszłego roku.
Historia, która nadal trwa
Damian Baliński pozostaje jednym z najwybitniejszych wychowanków Unii Leszno i jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii klubu. Przez ponad dwie dekady był filarem „Byków”, zdobywał mistrzostwa Polski, reprezentował kraj na arenie międzynarodowej i sięgnął po najcenniejszy sukces – złoty medal Drużynowego Pucharu Świata.
Dziś nie walczy już o punkty na torze, lecz pomaga kolejnemu pokoleniu żużlowców. Wspierając rozwój Kacpra Manii, nadal pozostaje ważną częścią leszczyńskiego środowiska. Jego kariera dobiegła końca, ale wpływ, jaki wywarł na polski żużel i Unię Leszno, z pewnością będzie odczuwalny jeszcze przez wiele kolejnych lat.
Zdjęcia: publiczny FB Damiana Baliński – powrót legendy do składu Unii








