Jak chłopak z Łotwy przebił się do grona najlepszych żużlowców świata

Jeszcze dekadę temu wydawało się, że Łotwa długo nie doczeka się żużlowca, który na stałe zadomowi się w elicie. Ale Andžejs Ļebedevs – zawodnik z położonego tuż przy granicy z Białorusią Dyneburga – udowodnił, że żużlowe marzenia mogą się spełniać również na wschodnich krańcach Europy. Dziś jest pierwszym pełnoetatowym reprezentantem Łotwy w cyklu Speedway Grand Prix i jednym z najbardziej walecznych zawodników świata.

Skromne początki w Dyneburgu

Andžejs Ļebedevs urodził się 4 czerwca 1994 roku w Dyneburgu (łot. Daugavpils) – mieście, które od lat było jedynym ośrodkiem żużlowym w kraju. To właśnie tam w wieku kilku lat zakochał się w sporcie, który dla wielu jego rówieśników był zupełnie nieznany. W wieku 15 lat zadebiutował w barwach Lokomotivu Daugavpils i od razu rzucił się w oczy dzięki agresywnej, ale technicznej jeździe.

To Lokomotiv – jedyny łotewski klub występujący przez lata w polskich ligach – był dla niego trampoliną. Sam Ļebedevs do dziś podkreśla, że bez wsparcia klubu i miasta nie osiągnąłby niczego.

„Chcę powiedzieć wielkie dziękuję Klubowi Żużlowemu Lokomotiv w Dyneburgu. Dali mi szansę, by zostać zawodowym żużlowcem. Bez mojego miasta i mojego klubu nigdy bym tu nie był.”

Szybki rozwój i sukcesy w Polsce

Już jako nastolatek Ļebedevs wyróżniał się w rozgrywkach polskiej I ligi. W 2013 roku trafił do Rzeszowa, a potem jeździł m.in. w Rybniku i Częstochowie. Regularnie podnosił swoje umiejętności i średnie biegowe. Jego największym atutem była odwaga – nie bał się atakować nawet w najtrudniejszych warunkach.

W 2017 roku nadszedł przełom – zdobył tytuł indywidualnego mistrza Europy, wygrywając cykl SEC. Wygrał w Toruniu i był drugi w Güstrow, co pozwoliło mu sięgnąć po upragniony złoty medal. Sukces powtórzył poniekąd w 2023 roku, zdobywając drugi tytuł mistrza Europy – tym razem wygrywając rundy w Grudziądzu i Rybniku. Te osiągnięcia otworzyły mu drzwi do Speedway Grand Prix.

Debiut w Grand Prix i łzy wzruszenia

W 2023 roku Ļebedevs otrzymał kilka dzikich kart do cyklu Grand Prix, m.in. w Rydze i Vojens. Choć trzeba zaznaczyć, iż Lebedevs zadebiutował w cyklu SGP w wieku 19 lat w Grand Prix Łotwy w Daugavpils w 2013 roku. Zdobył wówczas 9 punktów czym zyskał uznanie w żużlowym światku. W 2024 roku po raz pierwszy był stałym uczestnikiem rywalizacji w cyklu o tytuł indywidualnego mistrza świata – jako pierwszy Łotysz w historii. Ponadto w Vojens po raz pierwszy w karierze awansował do finału. Zajął tam czwarte miejsce – był o krok od podium. To jednak rozbudziło apetyt na więcej.

W sezonie 2025 kolejny raz otrzymał miejsce w cyklu jako pełnoprawny uczestnik dzięki wygranej w SEC 2024 (i zdobyciu tytułu Mistrza Europy). Po kilku solidnych występach w turniejach cyklu SGP, w sobotę 3 maja 2025 roku nadszedł jego wielki dzień: podium w Landshut, po raz pierwszy w karierze.

„Jestem szczęśliwy i czuję się, jakbym wygrał tę rundę GP. Kolejna bariera została przełamana, a teraz bank jest otwarty. W tym sezonie chcę wygrać swoją pierwszą rundę. Mam nadzieję, że będę mógł się skoncentrować na reszcie sezonu i muszę być konsekwentny.”

Wyczyn ten powtórzył podczas OlyBet FIM Speedway Grand Prix Łotwyw Rydze, ponownie zajmując trzecie miejsce. Po podium w swojej ojczyźnie, szczęśliwy powiedział:

„Chciałbym podziękować wszystkim odpowiedzialnym za zorganizowanie tych zawodów SGP, które przyczyniają się do popularyzacji speedwaya na Łotwie. Oczywiście jako sportowiec i lokalny bohater staram się dać z siebie wszystko. Bilety sprzedawały się bardzo szybko i myślę, że w przyszłym roku stadion znów będzie wypełniony po brzegi.
Staram się jak mogę i podobnie jak wszyscy w cyklu SGP, po prostu chcę zostać mistrzem świata.
Szkoda, że nie udało mi się zdobyć pierwszego zwycięstwa w rundzie SGP, ponieważ była tam moja rodzina i przyjaciele – całe miasto Daugavpils przyjechało mnie wspierać, ale także Ryga. To było wspaniałe uczucie, kiedy wyszedłem na tor i większość publiczności mnie wspierała.”

Pracowitość i żużlowa codzienność

Tym, co wyróżnia Ļebedevsa na tle innych zawodników, jest nie tylko talent, ale też etyka pracy. W 2024 roku wystartował w ponad 70 meczach – bez występów w lidze brytyjskiej! Obecnie jeździ w trzech ligach: dla Stali Gorzów w PGE Ekstralidze, Dackarny Målilla w Szwecji oraz Sønderjylland Elite Speedway w Danii. To właśnie zwiększenie liczby meczów w Danii – jak sam przyznaje – dało mu nową jakość.

„Dwa spotkania w Danii naprawdę mi pomogły. Zdobyłem 15 i płatne 17 punktów w tych meczach dla Vojens, co jest kluczowe dla mojej formy. Ściganie się dwa lub trzy razy w tygodniu to coś, co lubię.”

„W zeszłym roku ścigałem się w ponad 70 spotkaniach bez Wielkiej Brytanii i to pokazuje, jak bardzo to lubię. Naprawdę daje mi to wiele. Gdyby w Szwecji było tyle spotkań co w Wielkiej Brytanii, byłoby to dla mnie świetne.”

Rodzina i marzenia

Za sukcesami Łotysza stoi nie tylko klub czy trenerzy, ale także rodzina – jego żona i dzieci, którym często dziękuje publicznie. Ļebedevs nie ukrywa, że chce nie tylko zostać w cyklu Grand Prix na dłużej (w tym roku awans do TOP7 gwarantuje utrzymanie), ale także sięgnąć po zwycięstwo w pojedynczych zawodach. Do celu zbliża się małymi kroczkami. Na razie dwa razy w tegorocznym cyklu stanął na najniższym stopniu podium. W Landshut i w Rydze.

„Teraz mamy dodatkowe miejsce kwalifikacyjne – pierwsza siódemka zostaje na 2026 rok. To mój główny cel, ale może uda się osiągnąć coś więcej. Czyli walczymy o medal. Na chwilę obecną tak to wygląda. Cykl Speedway Grand Prix jest bardzo długi. Podstawą jest stabilność w cyklu, by zrobić coś wielkiego. Mi się udaje na razie tą stabilność zachować. Mam nadzieję, że w ostatnich dwóch turniejach SGP będę dobrze przygotowany, żeby walczyć o jak najwyższe cele w tych zawodach” — powiedział Lebiediew.


Andžejs Ļebedevs dziś to nie tylko ambasador łotewskiego żużla, ale też przykład, że dzięki wytrwałości i pokorze można przebić się do światowej czołówki.
Czy kolejnym krokiem będzie wygrana w Grand Prix? Sam zawodnik nie ma co do tego wątpliwości: „bank jest otwarty”. Teraz wszystko jest możliwe.

Zdęcie: publiczny Fb FIM Speedway Grand Prix