W okresie wielkiej niepewności wokół Fogo Unii Leszno, oczekiwania kibiców i mediów były jasne: po aresztowaniu Piotra R. oraz jego rezygnacji z funkcji prezesa, najpoważniejszym kandydatem na nowego sternika klubu był Józef Dworakowski. I te oczekiwania właśnie się ziściły.

Unia Leszno w swoim komunikacie z dnia 6 października 2025 r. poinformowała, że Rada Nadzorcza dokonała kluczowych zmian w zarządzie:

Leszno 6 października 2025 r.
Rada Nadzorcza Unia Leszno Sportowa Spółka Akcyjna na posiedzeniu w dniu 06.10.2025r. podjęła następujące decyzje:

  • Oddelegowała Józefa Dworakowskiego z Rady Nadzorczej Spółki do pełnienia funkcji Prezesa Zarządu Spółki,
  • powołała Marka Ślotałę na stanowisko Wiceprezesa Zarządu Spółki
    Podpisane przez Waldemara Ciesiółkę, Macieja Dudę i Józefa Dworakowskiego.

To oficjalne potwierdzenie: oddelegowanie członka Rady Nadzorczej do funkcji prezesa i ustanowienie wiceprezesa.

Kilka źródeł sportowych komentuje ten ruch jako „powrót po latach” działacza dobrze znanego w leszczyńskim środowisku.

Trafnie podsumowuje to tytuł jednej publikacji: „Bez niespodzianki. Unia Leszno ma nowego-starego prezesa” — bo choć polityczne turbulencje były, nazwisko Dworakowskiego nie zaskoczyło znawców realiów klubu.


Dlaczego Dworakowski? Stabilność w czasach niepewności

Powrót Dworakowskiego na stanowisko prezesa ma pewien symboliczny i praktyczny wymiar:

  • Działacz ten ma bogatą historię w klubie, był wcześniej prezesem Unii i związany z jej strukturami przez wiele lat.
  • W obecnej sytuacji klub potrzebuje stabilizacji, spokoju i wiarygodności, a nazwisko z doświadczeniem może przynieść spokój środowisku i sponsorom.
  • Ruch ten ma też wymiar strategiczny: szybkie działanie Rady Nadzorczej po rezygnacji Piotra R. wskazuje, że klub nie chciał zostawić sterów nawet na chwilę bez osoby z autorytetem.

Dworakowski nie jest obcy temu środowisku — znamy jego spojrzenie na klub, wcześniej funkcjonował w strukturach, pozostał aktywny i był gotów do powrotu.


Komentarz Dworakowskiego — szczere słowa o jego roli, ograniczeniach i przyszłości

Po nominacji Dworakowski wypowiedział się publicznie, ujawniając nie tylko plany, ale także ograniczenia, jakie widzi dla siebie jako prezesa w tym momencie. Oto fragmenty jego wypowiedzi:

„Zobaczymy, jak sprawy się poukładają. Na takie stanowisko nie powinno się wybierać starych ludzi, jak ja, tylko młodych. Jednemu, czy drugiemu młodszemu koledze zaproponujemy funkcję za pół roku i zobaczymy, jaka będzie reakcja. Ze względu na wiek, swoje sprawy, czy stan zdrowia nie jestem przywiązany do krzesełka.”

„Byłemu prezesowi nic nie odbieramy. Wciąż jest jednym z właścicieli, tak, jak ja i pozostali akcjonariusze. Jak sprawa się zakończy, to będzie luksus, będziemy rozmawiać o jego powrocie na funkcję prezesa. To, że dostał areszt nie oznacza, że jest winny. Proszę o tym pamiętać.”

„Numerem jeden dla mnie to zawsze były w klubie zdrowe finanse. Nie chciałem nigdy, żeby to poszło w złym kierunku. Teraz mogę potwierdzić, że z finansami jest w klubie wszystko okej. Niektóre inne kluby z PGE Ekstraligi, może poza Wrocławiem, życzyłyby sobie, żeby było u nich tak, jak w Lesznie.”

„U sponsorów mamy pozytywny odbiór. Wszyscy z nami zostają. W Lesznie ze spokojem do tego wszyscy podchodzą. Osobiście wiem, jak to działa, bo sam mam dużą firmę.”

„Wszyscy w klubie wiedzą, co mają robić. Przez 10 lat nie byłem zaznajomiony z regulaminem i tego typu sprawami. Nie wiemy, kiedy te dokumenty się pojawią i na pewno będę musiał być wdrożony w te sprawy. Kiedyś, za moich czasów był zeszyt z regulaminem, a obecnie jest książka.”

Te wypowiedzi pokazują, że Dworakowski nie rości sobie wiecznych praw, rozumie ograniczenia wynikające z wieku i formy, ale jednocześnie deklaruje pełne zaangażowanie i jasne priorytety – finanse, spokój, utrzymanie zaufania w klubie i wśród sponsorów.


Co dalej? Postrzeganie klubu, rola Piotra R., perspektywy na 2026

Status Piotra R.

Dotychczasowy prezes, Piotr R., pozostaje udziałowcem klubu — jego areszt i zarzuty nie odebrały mu statusu akcjonariusza. Dworakowski jasno stwierdził:

„Byłemu prezesowi nic nie odbieramy. Wciąż jest jednym z właścicieli … To, że dostał areszt nie oznacza, że jest winny.”

Nie wyklucza się też, że w przyszłości — po korzystnym dla aresztowanego byłego prezesa Unii rozstrzygnięciu sprawy prawnej — R. mógłby wrócić do działalności klubowej.

Wizja na sezon 2026

Dworakowski mówi o tym, że klub jest już dobrze poukładany, że w jego strukturach pracują ludzie będący od lat w żużlu, co ogranicza ryzyko chaosu w zarządzaniu.

Przypomina, że pierwszy priorytet to stabilność finansowa — a jak sam zaznacza, „z finansami jest w klubie wszystko okej”.

Mówi także o relacjach ze sponsorami — że wielu z nich deklaruje pozostanie, że nie widać masowych rezygnacji — co daje nadzieję na płynność funkcjonowania klubu.

Dworakowski zaznacza też, że musi wkrótce zaznajomić się z regulaminami, dokumentami, procedurami, których przez lata może nie śledził — co pokazuje, że objęcie roli nie oznacza, że natychmiast zna każdy niuans operacyjny.

Zdjęcie: publiczny FB Unia Leszno