W światowym żużlu może rozpocząć się nowy rozdział. Nowy promotor cyklu Grand Prix – firma Mayfield Sports Events Ltd. – w osobie Richarda Colemana wysyła wyraźny sygnał: speedway ma potencjał, który dotąd nie został właściwie wykorzystany. Jego wystąpienie podczas Komisji Torowej CCP FIM oraz kolejne publiczne wypowiedzi wywołały szeroką dyskusję w środowisku.

Jak relacjonował wcześniej Piotr Szymański, szef Komisji Torowej FIM Europe i członek Komisji Torowej FIM, prezentacja Colemana podczas konferencji w Lyonie była pełna rozmachu i optymizmu.

Nowy promotor jest pełen optymizmu, że najlepsze czasy dopiero przed speedwayem — mówi Piotr Szymański.

„Wierzę całym sercem w żużel”

Richard Coleman nie ukrywa swojego entuzjazmu wobec dyscypliny. Po ogłoszeniu zakupu brytyjskiego klubu Ipswich Witches zwrócił się bezpośrednio do kibiców na Wyspach, jasno określając swoje stanowisko wobec speedwaya:

Wierzę całym sercem w żużel — mówi Coleman. — Jestem przekonany, że to fantastyczny sport. Jest ekscytujący, a jego dużym atutem jest to, że wyścig trwa tylko i aż minutę i są przerwy, które można interesująco wykorzystać. Nawet piłka nożna nie ma takiego atutu, a często wszystko się wydłuża. W żużlu absolutnie tego nie ma i to jest ogromny atut tego sportu. Wszystko trwa szybko i wszystko znakomicie widać. To idealne miejsce, aby spotkać się ze znajomymi, napić się piwa czy po prostu spędzić czas z rodziną — dodał.

W tej wypowiedzi wyraźnie widać kierunek myślenia nowego promotora: żużel jako produkt sportowo-rozrywkowy, dynamiczny, zwięzły i atrakcyjny dla widza zarówno pod względem emocji, jak i doświadczenia stadionowego.

Speedway jak dart? Miliony w grze

Podczas konferencji Komisji Torowej FIM w Lyonie Coleman posłużył się porównaniem do darta — dyscypliny, która przeszła wyraźną transformację marketingową i finansową.

Problem w naszym sporcie polega na tym, że nie jest promowany we właściwy sposób — uważa Coleman. — Podczas mojego niedawnego przemówienia na konferencji Komisji Torowej FIM w Lyonie opowiedziałem historię darta. Dart był popularny w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, ale na początku tego wieku zaczął podupadać. W 2006 roku łączne przychody tego sportu wyniosły 6,5 mln funtów. Dzisiaj jest to już 59 milionów. Kiedyś problemem było to, że kibice nie widzieli jak przebiega rywalizacja i ile punktów zdobywa zawodnik. Gdy udało się inaczej pokazać ten sport, to wszystko się zmieniło. Dart jest niezwykle skutecznie promowany. Podczas zawodów jest świetna atmosfera, a oprawa wyśmienita. Speedway też ma taki potencjał. Jest bardzo bogaty w różne historię — podobnie jak dart. Niestety o promocji żużla na świecie mogę powiedzieć, że jest fatalna — dodał.

To jedna z najmocniejszych diagnoz, jakie w ostatnich latach padły z ust osoby zarządzającej światowym żużlem. Coleman nie krytykuje samej dyscypliny — krytykuje sposób jej prezentowania i sprzedaży kibicom.

Przykład darta ma być dowodem, że odpowiednia narracja, oprawa medialna i atmosfera wydarzeń mogą całkowicie odmienić kondycję finansową i wizerunkową sportu. W przypadku darta mówimy o wzroście przychodów z 6,5 mln funtów w 2006 roku do 59 mln obecnie.

Zakup Ipswich Witches – „akcja ratunkowa”

W ostatnich dniach Mayfield Sports Events Ltd. ogłosiła zakup brytyjskiego klubu Ipswich Witches. Decyzja ta została podjęta w bardzo trudnym momencie dla brytyjskiej Premiership, której przyszłość stała pod znakiem zapytania. Długo zapowiadało się, że w rozgrywkach wystartują zaledwie cztery drużyny, a niepewna była nawet przyszłość – nomen omen – mistrza 2025 roku, Ipswich.

Coleman jasno wyjaśnił motywy swojej decyzji:

Zawsze będę szczery i otwarty. To co się teraz stało, to nie typowe przejęcie klubu, ale bardziej akcja ratunkowa. Nie oszukujmy się. Poza nami nie było żadnej innej alternatywy dla przyszłości Ipswich. Nie ukrywam, że nasza decyzja o kupnie klubu była podyktowana obawami o przyszłość całej ligi i żużla na Wyspach — wyjaśnił Coleman.

To nie tylko inwestycja biznesowa, ale – jak wynika z jego słów – działanie systemowe mające zabezpieczyć fundamenty brytyjskiego żużla. Wypowiedź sugeruje, że sytuacja ligi była na tyle poważna, iż brak interwencji mógł zagrozić jej dalszemu funkcjonowaniu.

Optymizm i diagnoza błędów

Z przekazanych wypowiedzi wyłania się obraz promotora, który łączy entuzjazm z krytyczną oceną dotychczasowej strategii marketingowej dyscypliny. Coleman dostrzega błędy ostatniej dekady, szczególnie w obszarze promocji międzynarodowej, ale jednocześnie podkreśla unikalne atuty speedwaya:

  • krótki, dynamiczny format wyścigu,
  • przejrzystość widowiska,
  • potencjał eventowy i towarzyski,
  • bogactwo historii i narracji wokół zawodników.

W ocenie Piotra Szymańskiego nowy promotor patrzy w przyszłość z dużą wiarą w rozwój dyscypliny. Sam Coleman stawia natomiast tezę, że speedway – przy odpowiednim zarządzaniu i marketingu – może powtórzyć drogę, którą przebył dart.

Czy zapowiedzi przełożą się na konkretne działania w strukturze Grand Prix i promocji globalnej? Na odpowiedź przyjdzie czas. Jedno jest pewne: dawno w światowym żużlu nie było tak wyrazistego głosu zapowiadającego systemową zmianę poza Polską.

Zdjęcie: publiczny FB FIM Speedway Grand Prix