Przedsezonowe sparingi i turnieje towarzyskie rzadko są jednoznacznym wyznacznikiem formy, ale w przypadku Bartłomieja Kowalskiego trudno nie zauważyć wyraźnej zmiany. Zawodnik Betard Sparty Wrocław prezentuje się zdecydowanie lepiej niż przed rokiem, a sam zainteresowany nie ukrywa, że za jego progres odpowiadają przede wszystkim zmiany w podejściu do przygotowań – zarówno fizycznych, jak i mentalnych.
Po trudnym sezonie 2025 Kowalski postawił na gruntowną analizę swojej dyspozycji. Wnioski były jednoznaczne – problem nie leżał w sprzęcie, a w nim samym.
— „W sumie tak. Cały czas ‘wjeżdżam’ się w sezon i każdy wyjazd na tor daje mi w tym roku bardzo dużo. Faktycznie czuję się lepiej niż w zeszłym sezonie. W tamtym roku czułem się bardzo wolny, mimo że wygrywałem starty. Teraz czuję się rozluźniony, mam jasny umysł do uprawiania sportu. Tak na ten moment mogę opisać swoje odczucia, ale wiadomo, że weryfikacja przyjdzie w PGE Ekstralidze.”
To właśnie sfera mentalna wydaje się dziś kluczowa. Kowalski nie ukrywa, że zimą przeszedł istotną przemianę.
— „Zdecydowanie tak. Nie mogę narzekać na sprzęt. Sprzęt to po prostu kwestia odpowiednich ustawień. Doczepić mogliśmy się do mojej jazdy.”
— „Powiem szczerze, że ogólnie sporo się pozmieniało u mnie. Mam na myśli przygotowania fizyczne, ale też mentalne. Mowa o samych treningach. Mam nadzieję, że to zaprocentuje.”
Choć zawodnik nie zdradza szczegółów swojej pracy, jasno daje do zrozumienia, że zimowy okres przepracował bardzo solidnie.
— „Zostawię to dla siebie. Wszystkich jednak zapewniam, że jestem przygotowany bardzo dobrze. Ostro zasuwałem.”
Sprzęt pod kontrolą, testy trwają
W kontekście przygotowań nie można pominąć aspektu sprzętowego, choć – jak podkreśla Kowalski – nie jest on obecnie głównym problemem. Zawodnik skupia się na szerokim testowaniu dostępnych jednostek napędowych.
— „Na pewno coś tam jeszcze mam, co chciałbym przetestować. W moim przypadku selekcja sprzętu i testowanie wyglądają tak, że po prostu staram się na tym etapie poznawać każdy silnik, który mam. Startuję na wszystkim po kolei, żeby później móc zasięgnąć po odpowiednie jednostki na dany tor. Na tym się skupiam. Oczywiście to nie jest tak, że mam dwa dobre silniki, a reszta jest do wyrzucenia. Po prostu staram się wszystko posegregować.”
Co istotne, Kowalski nie zdecydował się na rewolucję w tym obszarze.
— „Wszystko zostało, więc jednostek napędowych mam naprawdę pod dostatkiem.”
Dodatkowym wyzwaniem są nowe opony, które obowiązywać będą w PGE Ekstralidze. Zawodnik podchodzi jednak do tego tematu spokojnie.
— „Jest spora różnica między kołami, ale podjąłem decyzję, że po prostu zaczynam na tym co nowe i do tego chcę się wpasowywać od początku, a już sobie nie zawracać głowy tym co było. Każdy musi te zmiany wprowadzić u nas w Polsce, więc nawet się nad tym aspektem nie zastanawiam.”
— „Na ten moment trudno powiedzieć. Jestem w trakcie przygotowań do PGE Ekstraligi, więc takie dywagacje zostawię sobie na później. Wtedy podejmę decyzję, na czym startuję.”
Nowa energia w Sparcie
Zmiany zaszły również w samej Betard Sparcie Wrocław. Nowym szkoleniowcem został Piotr Protasiewicz, co – jak przyznaje Kowalski – już przynosi pozytywne efekty.
— „Nie ujmując nic trenerowi Dariuszowi Śledziowi muszę powiedzieć, że z trenerem Piotrem Protasiewiczem współpraca jest świetna. Przede wszystkim panuje doskonała atmosfera. Czuję, że wszyscy się dogadujemy. Dzięki tej zmianie czuć też świeżość.”
— „Sprzęt – sprzętem. Piotr Protasiewicz daje po sobie poznać, że jeszcze niedawno ścigał się z topowymi zawodnikami. Nie zapomniał o tym, jak to jest być zawodnikiem. To dobrze, bo menedżer nas rozumie jako zawodników.”
Lepsza atmosfera i świeże spojrzenie mogą okazać się kluczowe w kontekście całego sezonu – zwłaszcza dla zawodników takich jak Kowalski, którzy wchodzą w decydujący etap kariery.
Jasne cele na sezon 2026
Sam zawodnik nie ukrywa, że nadchodzący sezon może być dla niego przełomowy. Stawia przed sobą konkretne cele – zarówno indywidualne, jak i drużynowe.
— „Chciałbym awansować do cyklu IMP, a jeśli tak się stanie, to chcę powalczyć o medale. Na pierwszym miejscu stawiam zmagania ligowe. Mam przed sobą bardzo ważny rok i chcę być ważnym punktem Sparty. Drużynowo jedziemy o złoty medal.”
To deklaracja, która jasno pokazuje ambicje młodego zawodnika. Jeśli jego obecna dyspozycja znajdzie potwierdzenie w lidze, Betard Sparta Wrocław może zyskać nie tylko solidnego punktującego, ale realnego lidera drugiej linii.
Na razie to jednak tylko – i aż – obiecujące sygnały z przedsezonowych zmagań. Prawdziwa weryfikacja nadejdzie wraz z pierwszymi biegami PGE Ekstraligi. A to nastąpi już dziś wieczorem.
Źródło: sportowefakty.wp.pl
Zdjęcie: Maciej Trubisz








