W ostatnich sezonach układ sił w PGE Ekstraliga wydawał się dość stabilny. O najważniejsze trofea walczyły przede wszystkim trzy zespoły – KS Toruń (PRES Toruń), Motor Lublin (ORLEN OIL Motor Lublin) oraz Sparta Wrocław (Betard Sparta Wrocław). Ta „święta trójca” dominowała w walce o medale mistrzostw Polski, a wielu obserwatorów żużla spodziewa się podobnego scenariusza również w nadchodzących rozgrywkach.

Nie wszyscy jednak podzielają tę opinię. Znany menedżer i ekspert żużlowy Jacek Frątczak uważa, że w tym sezonie w walce o najwyższe cele może pojawić się nowy gracz. Jego zdaniem poważnym kandydatem do roli „czarnego konia” rozgrywek jest Falubaz Zielona Góra, występujący pod nazwą STELMET Falubaz Zielona Góra.


Niedosyt po poprzednim sezonie

Miniony sezon pozostawił w Zielonej Górze spory niedosyt. „MotoMyszy” do końca walczyły o miejsce w fazie play-off, jednak ostatecznie nie zdołały awansować do czołowej czwórki. W decydującym momencie sezonu lepszy okazał się GKM Grudziądz, występujący jako BAYERSYSTEM GKM Grudziądz.

Brak awansu do półfinałów był dla zielonogórskiego środowiska rozczarowaniem, ale jednocześnie stał się impulsem do dalszej pracy nad budową silnego zespołu. W nowym sezonie ambicje w klubie są zdecydowanie większe.

Cel nie ogranicza się już tylko do miejsca w play-offach. W Zielonej Górze mówi się nawet o możliwości walki o finał PGE Ekstraligi.


Frątczak: Falubaz stać na finał

Optymistycznie na potencjał zespołu patrzy Jacek Frątczak, który uważa, że Falubaz posiada skład zdolny do walki z najlepszymi drużynami ligi.

– My mamy takie marzenie, żeby Falubaz pojechał w finale. Robimy wszystko, by tak się stało. Dla kibiców to marzenia, a dla działaczy, sponsorów i drużyny – plany. Zielonogórski klub stać na to, by się tam znaleźć. Przede wszystkim dlatego, że zespół ma odpowiednią kompozycję. Mamy wyrazistych, czterech liderów w postaci Kubery, Madsena, Pawlickiego i Lebiediewa – mówi Jacek Frątczak.

Według eksperta kluczem do sukcesu może być właśnie konstrukcja drużyny. Falubaz dysponuje kilkoma zawodnikami, którzy w przeszłości udowadniali, że potrafią zdobywać duże zdobycze punktowe.

Liderami zespołu są:

  • Dominik Kubera
  • Leon Madsen
  • Przemysław Pawlicki
  • Andžejs Ļebedevs

Tak skonstruowana formacja seniorska ma – zdaniem Frątczaka – potencjał, by rywalizować z najmocniejszymi ekipami w lidze.


Siła młodzieży

Ekspert zwraca uwagę nie tylko na liderów zespołu, ale także na formację juniorską, która w realiach ligowych często decyduje o końcowym wyniku spotkań.

– Mamy też świetną parę juniorską. Posiadanie takiego juniora jak Damian Ratajczak to prawdziwy skarb i daje nam sporo możliwości taktycznych. Do tego Oskar Hurysz, który bardzo mocno poprawił starty i również będzie dorzucał cenne punkty. Dlatego upatruję w Falubazie czarnego konia rozgrywek – dodaje ekspert żużlowy.

W składzie młodzieżowym znajdują się:

  • Damian Ratajczak
  • Oskar Hurysz

Zwłaszcza pierwszy z nich uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych juniorów w polskim żużlu. Dobre wyniki młodzieżowców mogą w wielu spotkaniach przesądzić o końcowym rezultacie.


Nowy rozdział na ławce trenerskiej

W nadchodzącym sezonie za wyniki sportowe Falubazu odpowiadać będzie Grzegorz Walasek, który objął funkcję szkoleniowca drużyny. Zastąpił na tym stanowisku Piotr Protasiewicz, wieloletniego lidera zielonogórskiego klubu.

Walasek jest jedną z legend polskiego żużla, a jego doświadczenie może okazać się bardzo cenne w pracy z zespołem. Jednocześnie sezon ten ma dla niego szczególny wymiar – planowany jest bowiem jego turniej pożegnalny, który ma podsumować wieloletnią karierę zawodnika.

Wydarzenie zaplanowano na 5 kwietnia, a wśród zaproszonych uczestników znaleźli się czołowi żużlowcy świata, m.in.:

  • Bartosz Zmarzlik
  • Patryk Dudek
  • Brady Kurtz
  • bracia Piotr Pawlicki i Przemysław Pawliccy

Falubaz namiesza w walce o medale?

Choć faworytami do walki o mistrzostwo Polski wciąż pozostają takie zespoły jak Motor Lublin, Sparta Wrocław czy PRES Toruń, coraz więcej ekspertów zwraca uwagę na potencjał drużyny z Zielonej Góry.

Jeśli liderzy utrzymają wysoką formę, a juniorzy będą regularnie punktować, STELMET Falubaz Zielona Góra może stać się jednym z najgroźniejszych zespołów ligi.

Czy zielonogórzanie rzeczywiście przełamią dominację „świętej trójcy” i zameldują się w wielkim finale PGE Ekstraligi? Nadchodzący sezon pokaże, czy prognoza Jacka Frątczaka okaże się trafna.

Źródło: pobandie.com.pl
Zdjęcie: Maciej Trubisz