Moofin Malesa Ostrów Wielkopolski poniosła 26 czerwca 2025 roku druzgocącą porażkę na torze w Bydgoszczy. Abramczyk Polonia rozbiła ekipę z Wielkopolski aż 63:26, a gospodarze od początku do końca dominowali pod każdym względem. Ostrowianie wygrali zaledwie dwa biegi, a jedynym seniorem, który indywidualnie przywiózł „trójkę” – i to na trudnym bydgoskim torze – był Norbert Krakowiak, jeszcze niedawno wykluczany ze składu z powodu rzekomego braku formy, kontuzji oraz kłopotów psychicznych.
I chyba był jedynym przedstawicielem Ostrowian, który był zadowolony ze swojego występu. Po zawodach zawodnik powiedział;
– Cieszę się, że wróciłem.
Dramat Ostrowian i promyk nadziei
Występ ostrowskiego zespołu w Bydgoszczy był jednym z najsłabszych w ostatnich latach. Goście jechali poważnie osłabieni – bez dwóch podstawowych zawodników: Luke’a Beckera (kontuzja) i Olivera Berntzona (kontuzja). Nieobecny był także Anders Rowe. Taki skład został wystawiony niemal z konieczności, a trener Kamil Brzozowski musiał sięgnąć po rezerwowe rozwiązania – także po zawodnika, o którym jeszcze kilkanaście dni wcześniej mówiło się, że nie jest gotów ani fizycznie, ani psychicznie do startów w Metalkas 2. Ekstralidze.
A jednak – Norbert Krakowiak pojechał w sześciu biegach i zdobył 7 punktów z bonusem, co czyniło go nie tylko najlepszym seniorem Ostrovii, ale także jednym z nielicznych zawodników w drużynie, którzy w ogóle nawiązali walkę z rywalami.
Bieg po biegu – jedyny „łeb w łeb”
Krakowiak zaczął od drugiego miejsca a potem jedynki z bonusem (przyjechał za plecami Fredrika Jackobsena i Krzysztofa Buczkowskiego). Później dowiózł tylko punkt, a w wyścigu 11 był ostatni. Później było lepiej – w biegu 12. pokonał między innymi Szymona Woźniaka oraz Kacpra Andrzejewskiego i jako jedyny senior gości przywiózł tego dnia zwycięstwo indywidualne. Dla porównania, drugi taki sukces zaliczył jedynie junior – Paweł Sitek w biegu młodzieżowym.
W ostatnim, 15. biegu wieczoru Krakowiak jechał ponownie – jako jedyny z Ostrovii. I znów był gotów walczyć. Niestety, na prowadzeniu dopadł go defekt motocykla, co odebrało mu realną szansę na drugą „trójkę” i podreperowanie fatalnego wyniku drużyny.
Przemiana? A może desperacja?
Występ Norberta Krakowiaka trudno jednoznacznie sklasyfikować. Jeszcze 10 czerwca prezes TŻ Ostrovia Waldemar Górski w rozmowie z WP SportoweFakty mówił otwarcie:
„Norbert ma swoje problemy, o których głośno nie chcę mówić, bo każdy ma swoje życie prywatne. Oprócz przygotowania fizycznego, jest jeszcze kwestia psychiki. Myślę, że tutaj nawarstwiło się kilka rzeczy. Gdyby on był dzisiaj w optymalnej formie fizycznej i psychicznej, to na pewno byłby nam w stanie pomóc w Poznaniu”.
Co się więc zmieniło? Czy to efekt wymuszonej sytuacji kadrowej i desperackie szukanie punktów? Czy może faktycznie – jak spekulują niektórzy – zawodnik ciężko pracował przez cały czas i dopiero teraz dano mu szansę, którą w pełni wykorzystał?
W mediach społecznościowych i wśród ekspertów pojawiają się sprzeczne opinie. Nie brakuje głosów uznania dla Krakowiaka, ale i zgryźliwych komentarzy w stronę sztabu szkoleniowego Ostrovii, który być może zbyt pochopnie przekreślił zawodnika w pierwszych tygodniach sezonu.
Bolesna lekcja i wielki znak zapytania
Dla Moofin Malesy Ostrów Wlkp. mecz w Bydgoszczy to nie tylko wysoka porażka – to także sygnał ostrzegawczy. Kadra jest nie tylko krótka, ale też ewidentnie brakuje jej liderów w kluczowych momentach. Jedynie młodzież, ze świetnym występem Sitka, zdołała nawiązać równorzędnej walki z duetem Nowak – Andrzejewski..
Tymczasem Norbert Krakowiak – przez wielu skreślony – może teraz stać się jednym z najważniejszych ogniw zespołu w kolejnych tygodniach. To wciąż młody zawodnik (26 lat), który w przeszłości potrafił zdobywać solidne punkty na poziomie Ekstraligi. Jeśli występ w Bydgoszczy nie był jednorazowym przebłyskiem, tylko zapowiedzią powrotu do formy, zespół z Otrowa może jeszcze sporo na nim zyskać.
Podsumowanie
- Norbert Krakowiak zdobył 7+1 pkt w sześciu startach – najlepszy wynik wśród seniorów Ostrovii.
- Jedyny senior, który wygrał bieg indywidualnie – triumfował w biegu 12.
- Defekt motocykla odebrał mu drugą szansę na „trójkę” w 15. biegu.
- Ostrowianie jechali bez trzech zawodników: Beckera, Berntzona i Rowe.
- Zespół przegrał aż 26:63, wygrywając tylko dwa biegi – jeden juniorski (Sitek) i jeden seniorski (Krakowiak).
- Występ Krakowiaka to przełamanie po długiej przerwie i dowód na to, że w zawodniku drzemie potencjał, który w odpowiednich warunkach może eksplodować.
Czy to początek odbudowy kariery Norberta Krakowiaka, czy tylko jednorazowy występ wymuszony przez problemy kadrowe? Czas pokaże. Jedno jest pewne – to był jego wieczór, nawet mimo fatalnego wyniku drużyny.







