We wszelakich żużlowych statystykach podaje się zazwyczaj ilość medali zdobywanych przez poszczególnych zawodników w różnych rozgrywkach. Czasami podsumowuje się ich punkty lub podaje średnie biegopunktowe z danego okresu czasu.

Analizując statystyki historii żużla warto wspomnieć o niesamowitym wręcz wyczynie, którego dokonał Amerykanin Greg Hancock. Zawodnik ten mianowicie aż 22 razy znalazł się w pierwszej szóstce najlepszych zawodników w Indywidualnych Mistrzostwach Świata! Jest to wyczyn niesamowity i aż trudno sobie wyobrazić by ktokolwiek w historii żużla choćby wyrównał ten wspaniały rekord.

Na osiągnięcie tego wyniku miały zapewne wpływ sportowa długowieczność zawodnika jak i brak tendencji do ostrej, brutalnej jazdy, która generuje kontuzje. Ponadto zdobycie czterech złotych medali IMŚ plasuje go co najmniej w szerszej czołówce najlepszych w historii dyscypliny.

Jeśli założymy że światowa elita to najlepsza ” 6 „, zawodnik ten był w niej zdecydowanie najczęściej! A pamiętać należy, iż Hancock mógłby poprawić jeszcze swój rekord, jakby nie decyzja o zakończeniu kariery, podyktowana względami rodzinnymi – w momencie gdy zawodnik prezentował wciąż wysoki poziom sportowy .