W niedzielę, 30 marca 2025 roku, podczas meczu sparingowego pomiędzy drużynami Cellfast Wilki Krosno a ZKS Stal Rzeszów, doszło do poważnego wypadku z udziałem trzykrotnego indywidualnego mistrza świata na żużlu, Taia Woffindena. Brytyjski zawodnik, reprezentujący barwy Stali Rzeszów, uczestniczył w karambolu na pierwszym łuku siódmego biegu, w wyniku którego został przetransportowany helikopterem do szpitala w Rzeszowie.​

Zdarzenie miało miejsce tuż po starcie siódmego wyścigu. Woffinden, wraz z Bartoszem Bańborem oraz Franciszkiem Majewskim, sczepili się motocyklami na wejściu w pierwszy łuk toru. W wyniku tego kontaktu Brytyjczyk z impetem uderzył w dmuchaną bandę, co spowodowało natychmiastowe przerwanie zawodów. Służby medyczne przez dłuższy czas udzielały mu pomocy na torze, po czym został on przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Rzeszowie.

Początkowe informacje przekazane przez klub ZKS Stal Rzeszów były lakoniczne. Prezes klubu, Michał Drymajło, w oficjalnym komunikacie poinformował:​

„Nasz zawodnik, Tai Woffinden, uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas siódmego biegu w meczu sparingowym w Krośnie. Tai został przetransportowany helikopterem do Rzeszowa, gdzie jego stan jest teraz diagnozowany przez lekarzy. Wstępne informacje mówią o licznych złamaniach. Szczegółowe informacje podamy po badaniach.”​

Niestety, w poniedziałek 31 marca br. klub poinformował, że nie jest w stanie przekazać bardziej szczegółowych informacji na temat stanu zdrowia zawodnika ze względu na tajemnicę medyczną. Jak podano:​

„Prosimy o zrozumienie. W związku z tajemnicą medyczną, nie możemy udzielić informacji o stanie zdrowia Taia. Gdy tylko otrzymamy na to zgodę, przekażemy wszystkie szczegóły opinii publicznej.”​

W związku z brakiem oficjalnych komunikatów, pojawiły się nieoficjalne doniesienia na temat obrażeń odniesionych przez Woffindena. Portal podkarpackie.live.pl informuje, że zawodnik doznał rozległych obrażeń, w tym złamań kręgosłupa piersiowego, kilku żeber po obu stronach klatki piersiowej, łopatki oraz kości udowej. Dodatkowo, Woffinden miał doznać poważnych urazów ramion oraz stłuczenia płuc z obecnością płynu w jamie opłucnej, co wymaga intensywnego nadzoru medycznego.​

Według portalu Gazeta Wrocławska, zawodnik doznał otwartego złamania kości udowej oraz złamań obu rąk. Z kolei serwis SportoweFakty.wp.pl informował o podejrzeniu złamań obu rąk, obu nóg oraz żeber.

Z kolei blog.etoto.pl podaje, że Brytyjczyk znajduje się w bardzo ciężkim, ale stabilnym stanie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że doznał licznych złamań, w tym w odcinku piersiowym kręgosłupa, żeber, łopatki oraz kości udowej. Szczególnie niepokojące są również rozległe obrażenia ramion oraz poważne stłuczenie płuc z obecnością płynu w jamie opłucnej, co wymaga intensywnego monitorowania i leczenia w warunkach szpitalnych.​

Warto jednak podkreślić, że są to informacje nieoficjalne i niepotwierdzone przez klub ani służby medyczne. W związku z tym zaleca się ostrożność w interpretacji tych doniesień i oczekiwanie na oficjalne komunikaty.​

Wczoraj komunikat o stanie zdrowia Tajskiego podał szpital, w którym Brytyjczyk był operowany (o czym już informowaliśmy). Mateusz Puka w swoich mediach społecznościowych zamieścił następujący wpis:
Tai Woffinden w nocy (z niedzieli na poniedziałek – dop. red.) przeszedł wielogodzinną operację złamanej kości udowej. To najprawdopodobniej pierwsza z całej serii operacji. Bardzo poważnie złamany jest także łokieć, kilkanaście żeber, a także kręgi kręgosłupa. Miejsce zdarzenia badała policja, a teraz władze GKSŻ

Wypadek Taia Woffindena wstrząsnął środowiskiem żużlowym zarówno w Polsce, jak i na świecie. Brytyjski zawodnik, urodzony w Scunthorpe, jest trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata (2013, 2015, 2018) i uważany jest za jednego z najlepszych żużlowców w historii tego sportu. W sezonie 2025 dołączył do ZKS Stal Rzeszów, mając nadzieję na odbudowę formy po wcześniejszych kontuzjach.

W obliczu tak poważnego wypadku, środowisko żużlowe oraz kibice z całego świata wyrażają wsparcie dla Taia Woffindena, życząc mu szybkiego powrotu do zdrowia. Wszyscy liczą na pozytywne wieści w nadchodzących dniach, mając nadzieję, że trzykrotny mistrz świata pokona kolejne przeciwności losu i wróci najpierw do pełni zdrowia a później i być może na tor.