Przed nami decydujące rozstrzygnięcia w PGE Ekstralidze. Już w najbliższą niedzielę czekają nas półfinały DMP 2024. Po tych dwumeczach poznamy ekipy rywalizujące o złoto i brąz.
Wydawać by się mogło, iż wszystko co dotyczy składu personalnego na przyszły sezon, w drużynie Betard Sparty Wrocław jest już poukładane. Jednak wątpliwości musi zasiać wywiad jaki ukazał się w miniony piątek 6 września na stronie jednego z głównych sponsorów Macieja Janowskiego – www.redbull.com
Na pytanie dotyczące startów Magica w przyszłym sezonie w brytyjskiej Premiership kapitan Betard Sparty odpowiedział:
Tak, chciałbym. Na ten moment szanse na pozostanie w lidze angielskiej oceniam na 90%. I bardzo chciałbym nadal reprezentować drużynę Oxford Spires. Czuję się tam bardzo dobrze. Jeśli klub będzie miał podobną filozofię i znajdzie dla mnie miejsce w składzie, a ten skład będzie zbliżony do wizji, o której już rozmawialiśmy – na pewno zostanę w Oxfordzie.
To samo dotyczy Wrocławia?
Niestety, nie. Tu nie mogę powiedzieć o żadnych konkretach.
Jak to? Wydaje się, że pytanie, czy Maciej Janowski zostanie w Sparcie Wrocław – to pytanie o to, czy po wtorku będzie środa…
Powiem tak… Wróciłem do Wrocławia w 2014 roku. Dekada w żużlu to szmat czasu. Przez ten okres nigdy nie prowadziłem rozmów z innymi klubami. Nie chciałem zmiany i zawsze wierzyłem, że jakoś się dogadamy i zostanę na kolejny rok. I tak zawsze było. Ale rozmawiać można wtedy, gdy obie strony tego chcą. Urodziłem się we Wrocławiu, mieszkam tu, jeżdżę dla klubu piętnasty sezon i naprawdę lubię reprezentować Spartę. Nie wszystko jednak jest w moich rękach.
Jesteś wychowankiem i kapitanem drużyny. Jeśli nawet skład nie byłby budowany w oparciu o ciebie, to chyba powinieneś przynajmniej szczerze pogadać o przyszłości?
Być może tak właśnie powinno być… Ale nie jest. Nie wiem, co się dzieje i nie rozumiem tej sytuacji. Byłem na rozmowach w klubie, ale nie odczułem entuzjazmu i zbyt wielkiego zainteresowania, by kontynuować współpracę. Szkoda, ale takie jest życie. Zachowuję spokój, bo nie jestem już dzieckiem. Utrzymuję dużą grupę ludzi, inwestuję w park maszyn, mam rodzinę, za którą jestem odpowiedzialny. Dlatego chciałbym po prostu wiedzieć, na czym stoję. Tylko tyle i aż tyle. Liczę, że ta niepewność skończy się jak najszybciej.
To co jest teraz pewne?
Pewne jest to, że daję z siebie maksimum. Że zależy mi na jak najlepszym występie w każdych kolejnych zawodach. Jestem już dość doświadczonym zawodnikiem, potrafię oddzielić pewne sprawy. Tak, jak powiedziałem – żużel niezmiennie mega mnie cieszy i nic tego nie zmieni. Uwielbiam tę dyscyplinę i wszystko, co jej towarzyszy w aspekcie sportowym. Zawsze fajnie wchodzi się do parku maszyn, ale teraz, w fazie play off, kiedy walczymy o medale, zastrzyk endorfin jest niesamowity. Te decydujące mecze mają swój niepowtarzalny urok.
W PGE Ekstralidze zostały ci w tym roku już tylko cztery…|
Z jednej strony to niewiele, ale z drugiej – mecze o medale eksploatują podwójnie. Poziom stresu, zaangażowania, poczucie odpowiedzialności itp. Na to wszystko naprawdę trzeba być gotowym. Ale spokojnie, dam radę. A po sezonie wcale nie zamierzam zwalniać. Myślę, że szybko zatęsknię za zimową aktywnością. W tym roku, przez kontuzję, nie byłem na desce i na pewno zechcę to nadrobić. Jak mówiłem, ja nie potrafię stać w miejscu (śmiech).
Jeszcze tego samego dnia jakiś czas po ukazaniu się wywiadu Macieja Janowskiego, do słów Magica na platformie X ustosunkował się oficer prasowy WTS Sparty Adrian Skubis:
Chcę powiedzieć ważną rzecz. Klub jasno zadeklarował, że chce spełnić oczekiwania finansowe Macieja i chce, aby pozostał w WTS, ale uzależnił to od jego formy sportowej w przyszłym sezonie, czyli średniej biegowej powyżej 2 pkt. Przy tak wysokim kontrakcie nie powinno to dziwić.
Martwi to, że Maciej Janowski zaczął prowadzić negocjacje z klubem za pośrednictwem mediów – tak to wygląda po ukazaniu się dzisiejszego wywiadu. Wcześniej takiej sytuacji sobie nie przypominam. Zawsze wspólnie informowaliśmy kibiców o finale negocjacji. I to była żelazna zasada.
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. Miejmy nadzieję, że sprawy potoczą się po myśli zarówno zawodnika, jak i kibiców Betard Sparty i Maciej Janowski na kolejny sezon zostanie w klubie z rodzinnego miasta.
Źródło: www.redbull.com, platforma X Adriana Skubisa






