W speedrowerze, gdzie liczy się każdy detal, odpowiednie przygotowanie sprzętu zaczyna się już na etapie najmłodszych zawodników. To właśnie wtedy buduje się nie tylko technikę jazdy, ale również świadomość, jak ogromne znaczenie mają nawet najdrobniejsze elementy konstrukcyjne roweru.

Na ten aspekt zwrócił uwagę Damian Wojczyński – doświadczony zawodnik i jeden z najaktywniejszych popularyzatorów speedrowera, który w swoich mediach społecznościowych dzieli się praktycznymi wskazówkami. Tym razem skupił się na prostych, ale skutecznych sposobach na „odchudzanie” dziecięcych rowerów, pokazując, że pierwsze efekty można osiągnąć bez dużych nakładów finansowych.

W „odchudzaniu” roweru nie musimy wcale wydawać fortuny aby uzyskać pierwsze efekty.

Jedna z pierwszych rzeczy, które robię składając dziecięce rowery to skrócenie sztycy, która jest w nich maksymalnie opuszczona. Seryjnie bywa tak długa, że w ramach „XS” z BioBike dochodzi prawie do suportu.

Dziś jedno z takich kilkuletnich „Bio” uszczupliłem o kilka gram podczas rutynowego przeglądu.

Źródło i zdjęcie: publiczny Fb Damiana Wojczyńskiego