Dziś uroczyście obchodzimy Wszystkich Świętych. Odwiedzamy groby naszych najbliższych, ale i tych z którymi za życia przeżyliśmy wspólny czas. Zapalamy znicze także na miejscu spoczynku tych, którzy dostarczali nam wspaniałych przeżyć w różnych dziedzinach życia. Jedną z takich osób był młody zawodnik TMSM Sparty Wrocław Jakub Kroczak. Zmarł za wcześnie, by zrobić karierę w dyscyplinie którą kochał – speedrowerze. Jednak na zawsze pozostanie nie tylko w pamięci kolegów z toru , czy kibiców.

Czas szybko mija, pamięć zostaje.

Memoriał Jakuba Kroczaka, który po reaktywacji speedrowera we Wrocławiu rozgrywany jest co roku jest największym dowodem na to, iż we Wrocławiu pamiętają o zawodniku TMSM Sparty, który zmarł o wiele za młodo

Jakub Kroczak urodził się 25 stycznia 1984 roku. Zmarł przedwcześnie w wieku zaledwie 16 lat 20 lutego 2000 roku. Jest wychowankiem wrocławskiej Sparty. Swoją przygodę ze sportem speedrowerowym rozpoczął w wieku 9 lat – w roku 1993. Początki kariery nie były dla niego zbyt łatwe, bo wielokrotnie pozostawał w cieniu swoich starszych kolegów. Czynił jednak stałe i widoczne postępy. Największe swoje sukcesy sportowe i osobiste osiągnął w 1999 roku. Jego ambicja i wola walki sprawiała, że wielu wyżej notowanych kolegów z toru musiało poznać smak i gorycz porażki. We wrocławskiej Sparcie wiązano z nim duże nadzieje. W środowisku speedrowerowym był lubiany niemal przez wszystkich. Był skromny i koleżeński. Najlepszym dowodem na to, iż koledzy z toru pamiętają o Kubie jest reaktywowany po latach Memoriał ku czci Jego pamięci.