Paweł Woźny prezes ASEKO Orła Gniezno oraz wiceprezes PFKS. Zapraszamy na pierwszą część rozmowy, która dotyczy działalności naszego rozmówcy w Orle Gniezno.

Na wirażu: Panie Pawle, na początku wielkie gratulacje zdobycia srebrnego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski w pierwszym roku działania. Jaki poprzedni sezon był dla Orła Gniezno?
Paweł Woźny: Dziękuje bardzo. Sezon 2020 był dla nas bardzo udany. Zarówno ja jak i zawodnicy nie liczyli na tyle medali i tytułów. Gdzie nie pojechaliśmy czy to na zawody indywidualne czy drużynowe, wracaliśmy z medalami i w większości przypadków ze złotymi. Jakby ktoś mi powiedział że w pierwszy roku funkcjonowania klubu zdobędziemy tyle medali a przede wszystkim tytuł wicemistrzów Polski to kazałbym mu przeprosić i odejść (uśmiech).
Sezon bardzo udany i mam nadzieje że nadchodzący będzie równie dobry.

Nw: Przed startem rozgrywek myśleliście o zdobyciu medalu, udało się wywalczyć srebro. Sukces z pewnością duży, ale czy jest coś czego nie udało Wam się zrealizować w poprzednim sezonie?
PW: Myślę że nie mamy sobie nic do zarzucenia. Patrząc na organizację meczów domowych jak również IMP stanęliśmy na wysokości zadania i sprawiliśmy że gnieźnianie z powrotem zaczęli interesować się speedrowerem. Jedno co możemy sobie zarzucić to brak rozegrania turnieju z okazji 25cio lecia speedrowera w Gnieźnie ale z powodu pandemii oraz pogody jaką mieliśmy na jesień zdecydowaliśmy odwołać turniej ponieważ to miało być święto speedrowera w Gnieźnie. Planujemy taki turniej zrobić w tym roku.

Nw: Za mniej więcej dwa miesiące start nowego sezonu. Z jakimi celami podchodzicie do zbliżających się rozgrywek?
PW: Naszym celem na ten sezon jest awans do fazy play-off. Wiadomo że play-offy rządzą się swoimi prawami więc później wszystko będzie możliwe. Moim osobistym celem na ten rok jest szkolenie dzieci i młodzieży. Gdzie tylko będzie możliwość chcemy z dzieciakami pojechać i dać im możliwość zabawy na torze co za tym idzie rywalizacji z kolegami.

Nw: W kadrze doszło do kilku zmian. Nie ma już braci Małeckich, czy też Jakuba Stachowskiego. Jaki był powód rozstania się z tymi zawodnikami?
PW: Po sezonie 2020 poinformowałem wszystkich zawodników że jeżeli ktoś chce odejść gdzie indziej to ja nie będę robił problemów. Większośc zawodników miało kontrakty dłuższe niż 1 rok i tak też było z braćmi Małeckimi czy Jakubem Stachowskim. Dostałem od Michała i Przemka informację że kończą przygodę ze speedrowerem, Mariusz mówił że również kończy ze względu na kontuzję a mama Kuby Stachowskiego poinformowała mnie że syn chce spróbować swoich sił w boksie więc rozwiązaliśmy kontrakty za porozumieniem stron. Nie robiłem żadnych problemów tylko szkoda że zostałem okłamany bo za chwilę wyszło że Michał, Mariusz i Kuba będą reprezentować klub z Ostrowa Wielkopolskiego. Taka ich decyzja i trzeba to uszanować. Ja życzę im wszystkim powodzenia w nadchodzącym sezonie.

Nw: Póki co Wojtek Małecki nie podpisał jeszcze nigdzie kontraktu, a jeśli mnie pamięć nie myli macie tylko jednego młodzieżowca. Jest szansa, że Wojtek ostatecznie będzie startować w Orle?
PW: Z Wojtkiem podczas sezonu podpisaliśmy aneks do umowy kontraktowej że po sezonie jego kontrakt staje się nie ważny i staje się wolnym zawodnikiem więc dał mi do zrozumienia że nie chce bronić barw Orła i dlatego po sezonie nie kontaktowałem się z nim. Jeżeli będzie chciał nadal jeździć, zawsze możemy się spotkać i porozmawiać.

Nw: Do drużyny dołączył Mikołaj Reszelewski. Skąd pomysł na tego zawodnika?
PW: Mikołaj już podczas sezonu kontaktował się ze mną że może u nas jeździć. W sezonie tak naprawdę nie chciałem poruszać tego tematu bo to by nic nie zmieniło ponieważ Mikołaj bronił barw Wiraża Ostrów Wlkp. Wróciliśmy do tematu razem z trenerem Pukiem po sezonie i udało nam się z Mikołajem dogadać. Ja jak najbardziej jestem otwarty na młodych zawodników i wierzę że nasza współpraca potrwa dłużej niż rok. Wierzę że barwach Orła Mikołaj wróci do formy którą prezentował w sezonie 2019.

Nw: W ostatnim czasie ogłosiliście swój skład na sezon 2021. Jest tam kilka powrotów do speedrowera bardziej tak na poważnie, czy któryś z zawodników ma szanse żeby być podstawowym zawodnikiem?
PW: Nie zamykam się na zawodników z Gniezna i dlatego jestem za tym żeby mieć ich jaknajwięcej. Wiemy że sezon jest długi a nasza dyscyplina jest sportem amatorskim i każdemu z zawodników może wypaść jakiś wyjazd rodzinny czy też impreza. Dlatego też chcemy mieć szeroką kadrę żeby można było się nawzajem uzupełniać. Co do powrotów tzw „starych” zawodników Orła, wszyscy z nich poinformowali mnie że chcą spróbować jeździć i walczyć o skład. Na treningach zimowych również się pokazują więc myślę że naprawdę zależy im na tym żeby pokazać się na torze w tym sezonie. Pamiętajmy też że zgłosiliśmy się do CS Młodej Superligi gdzie zawsze jeden senior będzie w podstawowym składzie.

Nw: Po odejściu Jakuba Stachowskiego zrobiła Wam się pewna luka na pozycji juniorskiej. Kto może być partnerem Mikołaja Menza w biegu juniorskim?
PW: Tutaj jestem spokojny ponieważ tak jak już wcześniej wspomniałem stawiamy w tym roku na szkolenie dzieci i młodzieży i mamy już w swoich szeregach trzech szesnastolatków, których chcemy powolutku wprowadzać do składu meczowego.

Nw: Jak blisko był i dlaczego ostatecznie do Orła nie trafił Radosław Morawiak?
PW: Można powiedzieć że cały czas jest bardzo blisko ale jego klub nie chce się zgodzić na puszczenie zawodnika. Temat Radka podrzucił mi Marcin Puk który poinformował mnie że Radek myśli o jeździe w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niestety jego klub nie wyraża zgody żeby Radek mógł się rozwijać jeżdżąc z najlepszymi i na dodatek straszą go że jak odejdzie to nie będzie miał powrotu i nie wpuszczą go na tor. Jest to dla mnie lekko mówiąc niezrozumiałe bo nam wszystkim powinno zależeć na tym żeby czołowi zawodnicy mięli możliwość rozwoju co za tym idzie cała nasza liga byłaby silniejsza a i reprezentacja również potrzebuje najmocniejszych zawodników.  Jestem jednak dobrej myśli że temat Radka w najbliższej przyszłości w barwach Orła jest jak najbardziej realny.

Nw: Liga została podzielona na dwie dywizje. Są zwolennicy i przeciwnicy tego rozwiązania, ale jakie zdanie na ten temat ma Paweł Woźny?
PW: Ja osobiście jestem za tym żeby zastąpić Dywizje na 2 ligi. Jestem pewien że może nawet i za rok będziemy mieli kilkanaście zespołów. Już w tym roku niektóre kluby występujące w ligach okręgowych wyrażały chęć na jazdę w CS ale ostatecznie nie wystartują. Myślę że za rok będziemy mieli już 2 ligi gdzie będziemy jechać o spadek w najwyższej klasie rozgrywkowej i o awans z niższej ligi. Speedrower w Polsce ponownie idzie w dobrym kierunku i nie możemy teraz tego zepsuć.

Nw: Spotkania w dywizji A, zapowiadają się bardzo ciekawie. Kto Pana zdaniem może być czarnym koniem tej grupy?
PW: Znam wszystkie kluby z zeszłego sezonu oprócz Szarży Wrocław i to właśnie oni mogą być czarnym koniem rozgrywek, nie umniejszając innym.

Nw: Za Wami bardzo dobry rok pod względem organizacyjnym, ale także liczbą widowni podczas spotkań. Czy jako zarząd planujecie jakieś niespodzianki w nowym sezonie?
PW: Oczywiście. Plany na wspólną zabawę z publicznością były już w zeszłym sezonie ale ze względu na pandemie niestety legły w gruzach. Uważam że organizacyjnie stoimy na wysokim poziomie. Wszystko można ulepszyć i też do tego będziemy dążyć żeby w sezonie 2021 było jeszcze lepiej.

Nw: Czy dzięki zdobyciu srebnego medalu w DMP, ale także w wielu innych sukcesach w pozostałych zawodach, łatwiej jest pozyskać nowych sponsorów?
PW: Powiem tak. Mieliśmy bardzo ciężko zakładając nowy klub. Z biegiem czasu, gdzie pokazywaliśmy że naprawdę chcemy odbudować speedrower w Gnieźnie i zależy nam na tym żeby stworzyć fajną atmosferę na nowym torze przy ul.Parkowej, ludzie sami się do nas zgłaszali z możliwością zareklamowania się właśnie w seedrowerze. W wielu sprawach również w znalezieniu sponsorów głównych pomagała nam znajomość wielu ludzi z żużla. I tak razem z wiceprezesem Rafałem Matkowskim to my w większości spraw finansowych w sezonie 2020 braliśmy na swoje barki.

Nw: Wielu zawodników narzeka na Wasz nowy tor. Były na początku głosy, że tor ma być w najbliższym czasie wydłużony. Jak obecnie wygląda ten temat?
PW: Jestem po wstępnych rozmowach z przedstawicielami GOSiRu odnośnie wydłużenia toru ale obiekt przy ul.Parkowej jest objęty gwarancją i trzeba przemyśleć wszystkie możliwe opcje żeby tej gwarancji nie stracić a mieć możliwość przebudowania toru. Dla nas tor jest pewnym atutem który wykorzystywaliśmy i zamierzamy wykorzystywać również w sezonie 2021.