Wychowanek Abramczyk Polonii Bydgoszcz, a startujący obecnie w barwach Orel Oil Motoru Lublin Wiktor Przyjemski zakończony sezon może uznać za bardzo udany.
27 września br. na Motoarenie w Toruniu przypieczętował zdobycie tytułu Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów.
3 października w Herxheim 19-letni reprezentant Polski, nie obronił tytułu Indywidualnego Mistrza Europy Juniorów. Wiktor Przyjemski na torze w Niemczech zajął trzecie miejsce, które zagwarantowało mu brązowy medal. Nowym mistrzem został Ukrainiec Nazar Parnicki, a srebro padło łupem Duńczyka Bastiana Pedersena.
Młody Polak po zawodach w Toruniu nie krył swojego ogromnego zadowolenia:
Już w jednym wywiadzie powiedziałem, że ten stres pojawiał się w zasadzie już od dwóch tygodni. Na pewno nie było to łatwe, wywalczenie złota jest fajnym uczuciem. Wydaje mi się, że zrobiłem to w równych warunkach i w sportowej rywalizacji. Mega się cieszę.
Przyjemski nie śpieszy się ze startami w SGP:
Z tym to na razie powolutku. Przez cały czas trzeba się rozwijać i skupiać na wielu rzeczach, przede wszystkim trzeba te rzeczy poprawiać. Wszystko na spokojnie, już nie takie przypadki mieliśmy w żużlu. Muszę jechać do przodu i się rozwijać.
O swojej jeździe w finale SGP2 i osiągniętym ogromnym sukcesie, powiedział:
Podczas SGP2 było widać, że Wiktor Przyjemski w końcu potrafi pojechać po szerokiej. Na pewno jest duży postęp, dużo z tym walczyłem. Było wiele treningów. Fajnie. Mógłbym wymienić jeszcze inne rzeczy. Na pewno widać większą pewność siebie, w lidze jadę odważniej. Spokojnie się rozwijam, ciągle idę do przodu.
Dużo ludzi się kręciło. Bartek mi pogratulował, fajnie usłyszeć gratulacje od mistrza. Na pewno to cieszy. Miałem sześć lat, gdy zaczynałem jazdę na miniżużlu. Od tego momentu trener Jacek Woźniak jest ze mną, więc nie mogło go tutaj zabraknąć. Myślę, że cieszy się z tego, tak samo, jak ja. Pilnował mnie przez całą drogę, razem odebraliśmy ten złoty medal.
Cieszy mnie też kask, który akurat dostałem od prezesa Kępy. Taka niespodzianka. Mega się cieszę, chyba będę dzisiaj spać z tym pucharem.
Źródło: polskizuzel.pl






