Powstała akcja, dzięki ludziom z grupy „Kibice Sparty Wrocław”.

W dwa dni udało się opracować plan działania oraz uruchomić „zrzutkę” przeznaczoną na ten cel.

            Chciałabym trochę lub nawet bardzo sprostować pojawiające się w mediach społecznościowych opinie…

            Pomysł na wsparcie Maksyma pojawił się po artykule Przeglądu Sportowego https://www.przegladsportowy.pl/zuzel/pge-ekstraliga/zuzel-mistrz-swiata-juniorow-maksym-drabik-stracil-zapal-do-uprawiania-zuzla/wb1k41m , gdzie została podana informacja, która bardzo zaniepokoiła i zasmuciła wielu kibiców.

Wywnioskować z niego można, że Maksym załamał się psychicznie i brak Mu ochoty by jeździć na żużlu…

Tak drodzy czytelnicy, wiele osób przyczyniło się do takiego stanu rzeczy.

Dziennikarze (szczególnie jeden bardzo się przysłużył do tak ogromnej skali hejtu swoimi artykułami), komentatorzy telewizyjni i oczywiście wszelkiej maści internetowi znawcy sportu żużlowego, moi ulubieńcy „czytacze nagłówków”…

Zapomniałabym… HEJTERZY!!! – ludzie, którzy czerpią chorą przyjemność w wyzywaniu innych, bo przecież zza monitorów nikt ich nie namierzy, a oni podbudują swoje ego.

Ludzie, których jedynym osiągnięciem w życiu jest bycie anonimowym „pyskaczem” bez zdjęcia profilowego.

Ale do rzeczy…

Chcę sprostować nieprawdziwą informację, która pojawiła się w mediach społecznościowych, że akcja ma wpłynąć na decyzję POLAD-y.

Nie taki jest zamiar wydarzenia, bowiem sądzeniem i wydaniem wyroku zajmują się osoby, które są mam nadzieję bezstronne i nie będą kierować się wypisywanymi komentarzami, czy artykułami pisanymi pod wpływem czyichś urojeń…

#MuremZaMaksem powstał po to, by wesprzeć zawodnika Sparty Wrocław – Maksyma Drabika.

Ludzie organizujący tą akcję, chcą by Maksym odbudował się psychicznie i wrócił do ścigania na torze.

            Maksym jest klasowym zawodnikiem z ogromnym talentem i wiele osób głośno skandowało jego imię na stadionie. Cieszył oczy i serca ludzi, kiedy przywoził cenne punkty w meczach.

Dlatego w niedzielę szykowana jest akcja wsparcia dla Maksyma, bo bez względu na wyrok, duża rzesza kibiców ma nadzieję, że Maksym prędzej czy później, wróci do formy sprzed całej tej nagonki na Jego Osobę.

            Na koniec mam prośbę, do Wszystkich, którzy wybierają się w niedzielę na Stadion Olimpijski – NIECH BĘDZIE HAŁAS – by Maksym znów chciał się ścigać i by odbudował się psychicznie.

Torres chętnie pomagał innym, oddając swoje pamiątki na charytatywne aukcje– okażmy Mu więc nasze wsparcie , niech wie, że są ludzie, którzy go wspierają i dobrze Mu życzą.

Maksym nas potrzebuje… po prostu.

 

joe_jj