W piątek 2 maja – w samym środku wielkiej majówki rozegrano dwa pierwsze mecze czwartej kolejki PGE Ekstraligi. Kibice w Lublinie (co jest oczywiste) i w Toruniu nie zawiedli. Poniżej mamy relacje z obu tych spotkań.

Motor Lublin pewnie pokonuje ROW Rybnik: Młodzieżowcy na czołowej roli

W meczu czwartej kolejki PGE Ekstraligi rozegranym w piątek 2 maja br. nie było żadnych niespodzianek. Orlen Oil Motor Lublin, aktualni mistrzowie Polski, rozgromili beniaminka – Innpro ROW Rybnik – 63:27. Wynik od samego początku był niemal pewny, a gospodarze dominowali w każdym aspekcie meczu. Choć początkowo ROW próbował walczyć, szybko stało się jasne, kto rządzi na torze. Szczególnie wyróżnili się młodzieżowcy Motoru, a najbardziej Wiktor Przyjemski, który zapisał na swoim koncie doskonały występ.

Początek meczu – absolutna dominacja Motoru

Już od pierwszych biegów było widać, kto jest w tym meczu faworytem. W pierwszym wyścigu Kubera i Jack Holder pewnie pokonali parę ROW-u, a na początku drugiego wyścigu kapitalnie spisał się młody Przyjemski, który wygrał z Borowiakiem i Trześniewskim. W trzecim biegu na prowadzeniu znalazł się Zmarzlik, który bez większych problemów pokonał Cierniaka, Czugunowa i Pedersena. Pozostali zawodnicy Motoru w pełni kontrolowała przebieg tego meczu, a kontrowersje pojawiły się w czwartej gonitwie, kiedy to po ataku Lindgrena przewrócił się Chris Holder, który został wykluczony z powtórki.

Kontrowersje, upadki i zmiany

Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w czwartym biegu, kiedy Chris Holder upadł w wyniku ataku Fredrika Lindgrena. Choć początkowo wydawało się, że sędzia wykluczy Szweda, to ostatecznie to Holder został odesłany do parkingu, co wywołało kontrowersje wśród kibiców. Mimo tych trudności, Motor w dalszym ciągu dominował.

W kolejnych biegach ROW próbował zaskoczyć rywala, ale każda próba kończyła się niepowodzeniem. W siódmym biegu obudził się Nicki Pedersen, który walczył o pierwsze miejsce z miejscową parą, ale nie udało mu się utrzymać prowadzenia. W dziewiątym biegu Gleb Czugunow prowadził przez moment, ale nie zdołał utrzymać się na czołowej pozycji, a Fredrik Lindgren go wyprzedził.

Wiktor Przyjemski na szczycie

Jednym z największych bohaterów meczu był Wiktor Przyjemski, który zaliczył fenomenalny występ. Bezbłędny, z najlepszym czasem dnia, młody zawodnik Motoru wywarł ogromne wrażenie na kibicach, zwłaszcza że nie pomogły zmiany sprzętowe gości, a ROW nie potrafił odpowiedzieć na dominację gospodarzy. W meczu tym kolejny debiutant, Bartosz Jaworski, po raz pierwszy zdobył ligowe punkty, pokonując Kacpra Pludrę w czternastej gonitwie.

Punktacja

Orlen Oil Motor Lublin – 63 pkt.

  1. Dominik Kubera – 12 (3,3,0,3,3)
  2. Fredrik Lindgren – 8+1 (2*,1,3,2,-)
  3. Jack Holder – 8+2 (2*,1,2*,3)
  4. Mateusz Cierniak – 11+2 (2*,3,3,1,2*)
  5. Bartosz Zmarzlik – 9 (3,3,3,-,-)
  6. Wiktor Przyjemski – 11+1 (3,3,2*,3)
  7. Bartosz Bańbor – 3 (1,1,1)
  8. Bartosz Jaworski – 1 (0,1)

Innpro ROW Rybnik – 27 pkt.

  1. Rohan Tungate – 7+1 (0,2,1*,2,2)
  2. Gleb Czugunow – 6 (1,0,2,2,1)
  3. Kacper Pludra – 3 (1,0,1,1,0)
  4. Chris Holder – 2 (w,2,0,0)
  5. Nicki Pedersen – 6 (0,2,1,3,u)
  6. Paweł Trześniewski – 1 (0,1,-)
  7. Maksym Borowiak – 2 (2,0,0,0)
  8. Kacper Tkocz – ns

Bieg po biegu:

1. (67,96) Kubera, J. Holder, Pludra, Tungate – 5:1 – (5:1)

2. (67,25) Przyjemski, Borowiak, Bańbor, Trześniewski – 4:2 – (9:3)

3. (67,28) Zmarzlik, Cierniak, Czugunow, Pedersen – 5:1 – (14:4)

4. (68,03) Przyjemski, Lindgren, Trześniewski, C. Holder (w/u) – 5:1 – (19:5)

5. (68,11) Cierniak, C. Holder, J. Holder, Pludra – 4:2 – (23:7)

6. (67,73) Zmarzlik, Tungate, Bańbor, Czugunow – 4:2 – (27:9)

7. (68,47) Kubera, Pedersen, Lindgren, Borowiak – 4:2 – (31:11)

8. (68,26) Zmarzlik, Przyjemski, Pludra, C. Holder – 5:1 – (36:12)

9. (68,43) Lindgren, Czugunow, Tungate, Kubera – 3:3 – (39:15)

10. (68,44) Cierniak, J. Holder, Pedersen, Borowiak – 5:1 – (44:16)

11. (68,70) Kubera, Tungate, Cierniak, C. Holder – 4:2 – (48:18)

12. (68,37) J. Holder, Czugunow, Bańbor, Borowiak – 4:2 – (52:20)

13. (69,21) Pedersen, Lindgren, Pludra, Jaworski – 2:4 – (54:24)

14. (69,00) Przyjemski, Tungate, Jaworski, Pludra – 4:2 – (58:26)

15. (68,89) Kubera, Cierniak, Czugunow, Pedersen (u3) – 5:1 – (63:27)


Mecz z dramatycznym finałem – Toruń ratuje się w ostatniej chwili

Mecz czwartej kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy PRES Grupa Deweloperska Toruń a Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa to była prawdziwa jazda bez trzymanki. Choć faworytami byli gospodarze, którzy po świetnym starcie sezonu liczyli na łatwą wygraną, to goście z Częstochowy pokazali, że potrafią walczyć do samego końca. Ostatecznie Toruń wygrał 47:43, ale dopiero po wielkiej walce i dramatycznej końcówce.

Początek meczu – przewaga Torunia, ale z problemami

Mecz zaczął się zgodnie z przewidywaniami – gospodarze zaczęli budować przewagę. Po czterech wyścigach Torunianie prowadzili 16:8 i wówczas wydawało się, że nic nie będzie w stanie im zagrozić. Jednak już w piątym biegu, goście zastosowali rezerwę taktyczną, kiedy to Piotr Pawlicki zastąpił Madsa Hansena. Polak zaliczył świetny występ – zdobył trzy punkty. Był to sygnał do odrabiania strat z pierwszej fazy meczu. Goście nie zamierzali się poddawać, a wyniki zaczęły się wyrównywać.

Piotr Pawlicki – bohater Włókniarza

Włókniarz zaczął odrabiać straty dzięki niesamowitemu występowi Piotra Pawlickiego. Jego brawurowa jazda w 11. biegu, w którym na ostatnich metrach wyprzedził Mikkela Michelsena, pozwoliła zmniejszyć straty do zaledwie czterech punktów (31:35). Po tej akcji wydawało się, że torunianie nie będą w stanie utrzymać kontroli nad meczem.

Kolejne problemy gospodarzy

Chociaż w 12. biegu Jan Kvech wytrzymał presję i wygrał powtórkę, przewaga Torunia stopniała do czterech punktów. A na pewno do tego dołożyło się wjechanie w taśmę Emila Sajfutdinowa w ósmym wyścigu dnia. Wszyscy kibice czuli, że coś wielkiego może się wydarzyć.

Sensacyjny 13. bieg

W 13. biegu, przy wyniku 38:34 dla gospodarzy, przyszła chwila, która zszokowała wszystkich. Jason Doyle świetnie wystartował i prowadził od początku do końca. Tymczasem Mads Hansen, zaskoczył wszystkich, wyprzedzając zarówno Sajfutdinowa, jak i Lamberta. Włókniarz wygrał bieg 5:1, doprowadzając do remisu 39:39 przed biegami nominowanymi.

Decydujące wyścigi – Toruń w końcu się broni

W kluczowych momentach nie zawiedli toruńscy liderzy. Patryk Dudek i Emil Sajfutdinow w 14. biegu nie dali szans rywalom, wygrywając podwójnie i dając Toruniowi cenne punkty. Po tym wyścigu było już 44:40, a nadzieje na zwycięstwo zaczęły wracać. W ostatnim wyścigu emocje sięgnęły zenitu. Choć przez chwilę wydawało się, że Włókniarz ma szansę na 5:1, to ostatecznie zakończyło się remisem 3:3, co dało Toruniowi wygraną 47:43.

Podsumowanie

Choć początkowo wydawało się, że Toruń pewnie wygra, mecz z Włókniarzem okazał się prawdziwym thrillerem. Goście pokazali ogromny charakter i nie dali się łatwo pokonać, a przede wszystkim zaskoczyli swoją świetną formą, której nie można było się spodziewać. Toruń ostatecznie utrzymał minimalną przewagę, ale w szeregach gospodarzy obudzili się liderzy w kluczowych momentach, ratując sytuację i zdobywając ważne punkty.

Punktacja:

PRES Grupa Deweloperska Toruń – 47 pkt.

9. Patryk Dudek – 10 (3,1,3,0,3)
10.Robert Lambert – 10 (3,3,1,0,3)
11.Jan Kvech – 7+1 (1,2,1*,3)
12.Mikkel Michelsen – 8+1 (3,1*,2,2,0)
13.Emil Sajfutdinow – 6+1 (1,2,t,1,2*)
14.Antoni Kawczyński – 4 (3,1,0)
15.Krzysztof Lewandowski – 2 (1,0,1,t)
16.Mikołaj Duchiński – NS

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 43 pkt.
1.Piotr Pawlicki – 15 (2,3,3,2,3,2)
2.Wiktor Lampart – 3 (0,1,0,2)
3.Mads Hansen – 4+2 (0,-,2*,2*,0)
4.Kacper Woryna – 7 (2,0,3,1,1)
5.Jason Doyle – 11+1 (2,2,3,3,1*)
6.Franciszek Karczewski – 2 (2,0,0)
7.Szymon Ludwiczak – 1 (0,0,1)
8.Kacper Halkiewicz – NS

Bieg po biegu:

1. (60,07) Dudek, Pawlicki, Kvech, Hansen – 4:2 – (4:2)

2. (61,20) Kawczyński, Karczewski, Lewandowski, Ludwiczak – 4:2 – (8:4)

3. (60,08) Michelsen, Doyle, Sajfutdinow, Lampart – 4:2 – (12:6)

4. (60,27) Lambert, Woryna, Kawczyński, Karczewski – 4:2 – (16:8)

5. (60,24) Pawlicki, Kvech, Michelsen, Woryna – 3:3 – (19:11)

6. (60,37) Pawlicki, Sajfutdinow, Lampart, Lewandowski – 2:4 – (21:15)

7. (60,41) Lambert, Doyle, Dudek, Ludwiczak – 4:2 – (25:17)

8. (61,49) Woryna, Hansen, Lewandowski, Kawczyński – 1:5 – (26:22)

9. (60,39) Dudek, Pawlicki, Lambert, Lampart – 4:2 – (30:24)

10. (60,56) Doyle, Michelsen, Kvech, Karczewski – 3:3 – (33:27)

11. (61,38) Pawlicki, Michelsen, Woryna, Dudek – 2:4 – (35:31)

12. (61,32) Kvech, Lampart, Ludwiczak, Lewandowski (t) – 3:3 – (38:34)

13. (61,28) Doyle, Hansen, Sajfutdinow, Lambert – 1:5 – (39:39)

14. (60,95) Dudek, Sajfutdinow, Woryna, Hansen – 5:1 – (44:40)

15. (61,34) Lambert, Pawlicki, Doyle, Michelsen – 3:3 – (47:43)

Zdjęcie: publiczny Fb Włókniarza Częstochowa