Hit 12. kolejki PGE Ekstraligi w Lublinie miał być spektaklem na najwyższym poziomie. W końcu w niedzielę 20 lipca br zmierzyli się mistrz i wicemistrz Polski z ubiegłego sezonu. Niestety dla kibiców Betard Sparty Wrocław widowisko zamieniło się w jednostronny pokaz siły Orlen Oil Motoru Lublin, który rozbił rywali 55:35. Wynik dwumeczu (102:78) sprawił, że punkt bonusowy także trafił w ręce gospodarzy. Aż siedem razy Lublinianie triumfowali podwójnie 5:1, pozostawiając Wrocławian bezradnych przez większą część zawodów.
Dominacja od pierwszego biegu
Już pierwszy wyścig pokazał, że w Lublinie nie będzie taryfy ulgowej. Dominik Kubera i Jack Holder wzięli Artema Łagutę w kleszcze, wygrywając 5:1. W kolejnym biegu młodzieżowym Bartosz Bańbor i Wiktor Przyjemski w identyczny sposób „wyczyścili” stawkę (po wcześniejszej taśmie Jakuba Krawczyka, który śmiało zasłużył na miano pechowca meczu), a Betard Sparta zaczęła mecz od fatalnego 2:10. Goście próbowali odpowiedzieć w piątym biegu, kiedy Dan Bewley i Łaguta wygrali 5:1, ale to był tylko chwilowy zryw. Motor w kolejnych odsłonach nie miał litości, budując przewagę bieg za biegiem.
Na półmetku zawodów (po siódmym biegu) przewaga gospodarzy wynosiła już 28:14. Kibice z Wrocławia, którzy pokonali 500 kilometrów, mogli czuć rozczarowanie. Drużyna, która miała stawić czoła mistrzowi Polski, była cieniem samej siebie.
Juniorzy Motoru postawili kropkę nad „i”
Trener Motoru, mając pewne zwycięstwo, w biegach nominowanych dał okazję do jazdy swoim młodzieżowcom. Wcześniej Wiktor Przyjemski i Bartosz Bańbor udowodnili, że są w stanie walczyć jak równy z równym nawet z liderami Betard Sparty – w trzech swoich programowych biegach nie zostali pokonani przez żadnego zawodnika przyjezdnych. Przyjemski zakończył mecz z imponującymi 9 punktami (3,3,3,0), a Bańbor dołożył 6+3 (w czterech startach), jadąc bardzo dojrzale.
Goście wygrali tylko 4 biegi, w tym dwa ostatnie – nominowane, kiedy mecz był już rozstrzygnięty. Spartanie także na swoim koncie maja tylko cztery zwycięstwa indywidualne – z czego dwa są dziełem Łaguty. Artem Łaguta starał się trzymać wynik (11+2), ale reszta zespołu nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki, nawet z juniorami gospodarzy. Największym rozczarowaniem okazał się Brady Kurtz, wicelider klasyfikacji SGP, który w Lublinie kompletnie nie potrafił znaleźć odpowiednich ustawień. Australijczyk nie wygrał żadnego biegu, co jest zaskakujące, biorąc pod uwagę jego wysoką formę na torach Grand Prix.
Czy Motor wybierze Spartę w play-offach?
Zwycięstwo Motoru było tak przekonujące, że pojawiają się głosy, iż w fazie play-off Lublinianie mogą celowo wybrać Spartę jako swojego pierwszego przeciwnika. Historia ostatnich meczów potwierdza, że wrocławianie są wyjątkowo wygodnym – a może wręcz „łatwym” – rywalem dla mistrzów Polski. Betard Sparta musi szybko wyciągnąć wnioski, bo w tej formie nie ma szans na walkę o najwyższe cele.
Głos kibiców i analiza problemów
Najwierniejsi fani z Wrocławia, którzy przebyli 500 km, by wspierać w dużej liczbie swoją drużynę na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich, mogli być zawiedzeni. Sparta, która miała stanowić największe zagrożenie dla Motoru, wyglądała na drużynę całkowicie pozbawioną pomysłu na rywalizację. Słabo jeździli Maciej Janowski (7 pkt) i Daniel Bewley (7+1), którzy nie potrafili wykorzystać swojego doświadczenia z poprzednich spotkań.
Największy znak zapytania stoi przy Kurtzu. Australijczyk, który na nieznanych sobie torach Grand Prix potrafi wygrywać biegi, w Lublinie był bezbarwny i wolny. Czy to problem sprzętowy, czy brak koncentracji? Na to pytanie odpowiedzieć musi sam zawodnik i sztab Sparty.
Betard Sparta Wrocław uległa Orlen Oil Motorowi Lublin na wyjeździe 35:55. Dwumecz zakończył się wynikiem 102:78 na korzyść gospodarzy, którzy zgarnęli bonusa.
Wyniki:
Orlen Oil Motor Lublin – 55 pkt.
9. Dominik Kubera – 9+2 (3,3,2*,1)
10. Fredrik Lindgren – 7+1 (1,2*,3,0,1)
11. Jack Holder – 10+1 (2*,1,3,3,1)
12. Mateusz Cierniak – 3 (0,0,1,2)
13. Bartosz Zmarzlik – 11+1 (3,3,2*,3)
14. Wiktor Przyjemski – 9 (3,3,3,0)
15. Bartosz Bańbor – 6+3 (2*,2*,2*,0)
16. Bartosz Jaworski – NS
Betard Sparta Wrocław – 35 pkt.
1. Bartłomiej Kowalski – 1 (0,1,-,-)
2. Maciej Janowski – 7 (2,0,1,1,3)
3. Artem Laguta – 11+2 (1,2*,1,3,1*,3)
4. Daniel Bewley – 7+1 (2,3,0,0,0,2*)
5. Brady Kurtz – 8+2 (1*,1,2,2,2*)
6. Jakub Krawczyk – 0 (t,w,-,)
7. Marcel Kowolik – 1 (1,0,0,-)
8. Nikodem Mikołajczyk – 0 (0)
Bieg po biegu:
1. (68,09) Kubera, Holder, Laguta, Kowalski – 5:1 – (5:1)
2. (67,82) Przyjemski, Bańbor, Kowolik, Krawczyk (t) – 5:1 – (10:2)
3. (67,87) Zmarzlik, Janowski, Kurtz, Cierniak – 3:3 – (13:5)
4. (68,16) Przyjemski, Bewley, Lindgren, Krawczyk (w) – 4:2 – (17:7)
5. (67,49) Bewley, Laguta, Holder, Cierniak – 1:5 – (18:12)
6. (67,63) Zmarzlik, Bańbor, Kowalski, Janowski – 5:1 – (23:13)
7. (68,35) Kubera, Lindgren, Kurtz, Kowolik – 5:1 – (28:14)
8. (67,86) Przyjemski, Zmarzlik, Laguta, Bewley – 5:1 – (33:15)
9. (68,21) Lindgren, Kubera, Janowski, Bewley – 5:1 – (38:16)
10. (67,67) Holder, Kurtz, Cierniak, Kowolik – 4:2 – (42:18)
11. (66,93) Laguta, Cierniak, Kubera, Bewley – 3:3 – (45:21)
12. (67,56) Holder, Bańbor, Janowski, Mikołajczyk – 5:1 – (50:22)
13. (67,42) Zmarzlik, Kurtz, Laguta, Lindgren – 3:3 – (53:25)
14. (67,92) Janowski, Bewley, Lindgren, Bańbor – 1:5 – (54:30)
15. (66,72) Laguta, Kurtz, Holder, Przyjemski – 1:5 – (55:35)






