Wielki hit pierwszej kolejki PGE Ekstraligi 2025 spełnił oczekiwania kibiców, którzy zgromadzili się w niedzielę 13 kwietnia 2025 roku na Motoarenie w Toruniu, by obejrzeć pasjonujący pojedynek między gospodarzem PRES Grupa Deweloperska Toruń a Betard Spartą Wrocław. To był świetny mecz, który dostarczył niesamowitych emocji i ekscytującego ścigania. Ostatecznie to Torunianie wyszli zwycięsko, pokonując gości 49:41. Wrocławianie przegrali, mimo że długo utrzymywali wyrównany wynik, co tylko podkreśla wysoką jakość zawodów.
Betard Sparta Wrocław – brak skuteczności i rozczarowanie formą kluczowych zawodników
Wrocławianie początkowo dotrzymywali kroku gospodarzom. Artiom Łaguta na torze prezentował się świetnie, zdobywając w sumie aż 13 punktów (w 6 startach), ale niestety jego koledzy z drużyny nie byli w stanie zapewnić mu wsparcia na odpowiednim poziomie. Najbardziej rozczarowali Brady Kurtz oraz Daniel Bewley. Kurtz był niewidoczny przez większość zawodów i nie potrafił odnaleźć się w trudnych warunkach ekstraligowych, co skutkowało małą liczbą punktów. Bewley, z kolei, miał swoje momenty, ale przez dużą część meczu nie potrafił skutecznie punktować. Dodatkowo goście po przegranych startach przeszkadzali sobie w pościgu za gospodarzami co stwarzało nie raz niebezpieczne sytuacje na torze. Wrocławianie polegli w spotkaniu na szczycie, szczególnie w końcówce, co w dużej mierze można przypisać słabej postawie tych dwóch zawodników, którzy byli uznawani za filary drużyny. Na razie w szeregach Wrocławian luka po Taiu Woffindenie z najlepszych lat – nie została uzupełniona. Ale, jak twierdzą fachowcy Brady Kurtz przed spotkaniem był strasznie zestresowany i przygniotła go presja wyniku. W niedzielę na Stadionie Olimpijskim powinno być zdecydowanie lepiej.
Słaba forma Bewleya i Kurtza była kluczowa, szczególnie, że obaj mieli być odpowiedzialni za przełamanie impasu w trudniejszych momentach meczu. Brytyjczyk został nawet zastąpiony przez Macieja Janowskiego, jednak w biegu 11 para wrocławska przegrała podwójnie z gospodarzami, co praktycznie przesądziło o wygranej Torunian w tej potyczce. W momencie, gdy gospodarze zaczęli dominować, Spartanie nie mieli armat, by skutecznie odpowiedzieć.
Toruń – Mocna czwórka, zaskakujący Dudek
Gospodarze nie pozostawili złudzeń. Pres Grupa Deweloperska Toruń zaprezentowała wyśmienitą jazdę zespołową. Zdecydowaną gwiazdą spotkania był Patryk Dudek, który jechał jak za najlepszych lat, zdobywając 12 punktów i 1 bonus. Dudek, obok Mikkela Michelsena (9+2), Roberta Lamberta (9) i Emila Sajfutdinowa (10+2), stworzył absolutną siłę napędową dla Torunian. Należy także wyróżnić Jana Kvecha i młodego Antoniego Kawczyńskiego, którzy również byli solidnym wsparciem dla drużyny. Co ciekawe, Toruń nie tylko wygrał, ale zrobił to w sposób wyważony i przekonujący, nie dając Wrocławianom żadnych szans na odwrócenie losów meczu.
Jednym z momentów, który wstrząsnął kibicami, była kontrowersyjna decyzja sędziego Michała Sasienia, który nie wykluczył Roberta Lamberta za dotknięcie taśmy w czwartej gonitwie. Sytuacja ta wywołała niemałe emocje na trybunach, zwłaszcza gdy w powtórce Lambert ostatecznie wraz z Antonim Kawczyńskim przywieźli pierwsze podwójne zwycięstwo biegowe gospodarzy tego spotkania. W perspektywie całego meczu wynik czwartej gonitwy i decyzja sędziego mogła mieć wpływ na wynik końcowy, a atmosfera wokół tego biegu nieco przyćmiła sportowy charakter samego spotkania. Niczego nie wyjaśniło mętne tłumaczenie szefa sędziów Leszka Demskiego w magazynie, wyemitowanym bezpośrednio po tym meczu. Do sprawy jeszcze wrócimy.
Toruńska dominacja w końcówce – zmiana na korzyść gospodarzy
W pierwszych 10 biegach spotkania rywalizacja była bardzo zacięta, jednak gospodarze zaczęli systematycznie budować przewagę, która na przestrzeni zawodów stawała się coraz bardziej widoczna. Po 10 biegu Toruń prowadził już sześcioma punktami, ale Sparta nie poddawała się, licząc na przełamanie w kolejnych wyścigach.
Początkowo Wrocławianie stawiali twardy opór, ale w 11 biegu Patryk Dudek wraz z Mikkelem Michelsenem wygrali 5:1 nad Łagutą i Janowskim (jechał z rezerwy taktycznej za Bewleya),powiększając przewagę do stanu 38:28. Wydawało się, że jest już po meczu, jednak Wrocławianie pokazali charakter, wracając do gry już po następnym biegu i zmniejszając stratę do wyniku 42:36. Niestety kolejna rezerwa taktyczna przyjezdnych w 14 biegu, nie przyniosła spodziewanego efektu. Torunianie odjechali wyraźnie po kolejne 5:1 i było „po meczu”. Ostateczny wynik 49:41 nie pozostawia złudzeń, że Toruń w pełni zasłużył na zwycięstwo, choć nie obyło się bez zgrzytu w postaci kuriozalnej decyzji sędziego w biegu czwartym.
Szczegółowe wyniki:
PGE Ekstraliga (1. kolejka), 13.04 Motarena Toruń:
PRES GRUPA DEWELOPERSKA TORUŃ – BETARD SPARTA WROCŁAW 49:41
Pres Toruń:
- 1. Patryk Dudek 12+1 (2, 2*, 3, 3, 2)
- 2. Robert Lambert 9 (3, 3, 1, 2, 0)
- 3. Jan Kvech 4+1 (1*, 3, 0, 1)
- 4. Mikkel Michelsen 9+2 (2, 0, 3, 2*, 2*)
- 5. Emil Sajfutdinow 10+2 (1*, 2, 3, 1*, 3)
- 6. Antoni Kawczyński 4+1 (2, 2*, 0)
- 7. Krzysztof Lewandowski 1 (0, 0, 1)
- 8. Oskar Rumiński NS
Betard Sparta Wrocław:
- 9. Artiom Łaguta 13 (3, 3, 2, 1, 1, 3)
- 10. Brady Kurtz 4 (0, 1, 0, 3, 0)
- 11. Bartłomiej Kowalski 3+1 (0, 1*, 2, 0, -)
- 12. Daniel Bewley 4+1 (1, 2, 1*, -)
- 13. Maciej Janowski 9+1 (3, 1, 1*, 0, 3, 1)
- 14. Jakub Krawczyk 7+1 (3, 0, 2, 2*)
- 15. Marcel Kowolik 1 (1, 0, -)
- 16. Nikodem Mikołajczyk NS
Bieg po biegu:
- Łaguta, Dudek, Kvech, Kowalski 3:3
- Krawczyk, Kawczyński, Kowolik, Lewandowski 2:4 (5:7)
- Janowski, Michelsen, Sajfutdinow, Kurtz 3:3 (8:10)
- Lambert, Kawczyński, Bewley, Krawczyk 5:1 (13:11)
- Kvech, Bewley, Kowalski, Michelsen 3:3 (16:14)
- Łaguta, Sajfutdinow, Kurtz, Lewandowski 2:4 (18:18)
- Lambert, Dudek, Janowski, Kowolik 5:1 (23:19)
- Sajfutdinow, Kowalski, Bewley, Kawczyński 3:3 (26:22)
- Dudek, Łaguta, Lambert, Kurtz 4:2 (30:24)
- Michelsen, Krawczyk, Janowski, Kvech 3:3 (33:27)
- Dudek, Michelsen, Łaguta, Janowski 5:1 (38:28)
- Kurtz, Krawczyk, Lewandowski, Kvech 1:5 (39:33)
- Janowski, Lambert, Sajfutdinow, Kowalski 3:3 (42:36)
- Sajfutdinow, Michelsen, Łaguta, Kurtz 5:1 (47:37)
- Łaguta, Dudek, Janowski, Lambert 2:4 (49:41)
Podsumowanie
Początek sezonu 2025 w PGE Ekstralidze zapowiada niesamowite emocje. Toruń zaskoczył swoją siłą, a Wrocław nie zdołał przełamać słabej dyspozycji kluczowych zawodników. Zwycięstwo 49:41 to ważny krok Torunia, ale przed nimi jeszcze wiele wyzwań.








