Choć sezon 2026 wszedł w decydującą fazę rundy zasadniczej, w gabinetach władz PGE Ekstraligi trwają już intensywne prace nad regulaminem na kolejny rok. Kulisy planowanych zmian ujawnił prezes Ekstraligi Żużlowej Wojciech Stępniewski podczas Magazynu PGE Ekstraligi emitowanego 14 czerwca po meczu Bayersystem GKM Grudziądz – Stelmet Falubaz Zielona Góra.

Jeżeli zapowiedzi zostaną ostatecznie zatwierdzone przez Polski Związek Motorowy, od przyszłego sezonu kibice mogą zobaczyć zupełnie nową rolę zawodników rezerwowych, obowiązkowe zmiany w zakresie zabezpieczenia zdrowotnego żużlowców, a także kolejne kroki związane z poprawą bezpieczeństwa na torach.

Koniec rezerwowych U24? Ekstraliga chce postawić na młodych Polaków

Najbardziej znacząca zmiana dotyczy pozycji zawodników występujących pod numerami 8 i 16.

Obecnie kluby mogą zgłaszać tam zawodników do 24. roku życia, zarówno Polaków, jak i obcokrajowców. W praktyce bardzo często są to pełnoprawni zawodnicy formacji U24, którzy regularnie uczestniczą w meczach ligowych.

Według planów władz ligi ma się to jednak zmienić.

Wojciech Stępniewski ujawnił:

„Od przyszłego roku bardzo istotnie myślimy, oczywiście będziemy rozmawiać jeszcze z PZM, aby pod numerem 8 i 16 byli zawodnicy wyłącznie z polską licencją do lat 19. To miał być w zamyśle od samego początku rezerwowy zawodnik na wypadek jakiś nieprzewidzianych sytuacji podczas meczów i do tego stopnia musimy dążyć, na pewno chcemy to zrobić”.

Oznaczałoby to całkowite odejście od obecnego modelu. Numer 8 i 16 wróciłyby do pierwotnej funkcji awaryjnego zabezpieczenia składu, a nie miejsca dla zawodników regularnie uczestniczących w rywalizacji.

Dla klubów byłaby to bardzo istotna zmiana organizacyjna. Część zespołów musiałaby przebudować swoje zaplecze szkoleniowe i jeszcze mocniej postawić na wychowanków.

Zagraniczni juniorzy pozostają ważnym elementem systemu

Podczas programu nie zabrakło również odniesienia do jednej z najbardziej dyskutowanych reform ostatnich lat, czyli możliwości korzystania z zagranicznych juniorów.

Prezes Ekstraligi jasno wyjaśnił filozofię stojącą za tą decyzją.

„My nie jesteśmy w stanie za 10 lat złożyć przynajmniej dwóch lig żużlowych z samych Polaków i musimy to w końcu zrozumieć. Z wielu pobudek mniej lub bardziej patriotycznych żużel w PGE Ekstralidze i Metalkas 2. Ekstralidze opiera się na wielu nacjach, w tym przede wszystkim Polski i o tym trzeba zawsze na pierwszym miejscu pamiętać, ale na zawodnikach z całego świata.”

Stępniewski przypomniał również, że obecny model został uzgodniony z Polskim Związkiem Motorowym na określony czas.

„Musieliśmy dać troszeczkę tlenu tym dzieciakom do lat 21 z zagranicy. Przynajmniej czasowo, z Polskim Związkiem Motorowym umówiliśmy się na trzy lata, być może dlatego, że za lat 4-5 ci chłopacy będą mieli ponad 25-26 i będą stanowić o sile zespołów tak, jak przez wiele lat dzisiejsi liderzy, którzy zaczynali w Polsce jako juniorzy i to jest główny motyw.”

To wyraźny sygnał, że władze ligi nadal widzą korzyści w szkoleniu młodych talentów z całego świata na polskich torach.

Koniec internetowych zbiórek? Liga chce obowiązkowych ubezpieczeń

Drugim bardzo ważnym tematem są kwestie medyczne i finansowe związane z leczeniem zawodników po ciężkich kontuzjach.

W ostatnich sezonach wielokrotnie organizowano internetowe zbiórki na rehabilitację czy leczenie żużlowców. Zdaniem władz ligi taki model nie powinien jednak funkcjonować na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

Stępniewski zapowiedział zdecydowane działania.

„Wspólnie z Krzysztofem od przyszłego roku chcemy wymagać konkretnych i odpowiednich ubezpieczeń od zawodników w zakresie kosztów leczenia.”

Następnie dodał jeszcze mocniej:

„Zbiórki, z całym szacunkiem dla wszystkich, nie do końca sprzyjają najlepszej żużlowej lidze świata. Dzisiaj zawodnicy powinni posiadać takie ubezpieczenia. Myślę, że część z nich po prostu nie ma. To są dwa główne tematy, nad którymi aktualnie będziemy się skupiać.”

Jeżeli te przepisy zostaną przyjęte, każdy zawodnik startujący w PGE Ekstralidze i Metalkas 2. Ekstralidze będzie musiał dysponować odpowiednim zabezpieczeniem finansowym na wypadek poważnych urazów.

Kamizelki powietrzne coraz bliżej

Nie jest tajemnicą, że sezon 2026 przyniósł wyjątkowo dużą liczbę kontuzji. Wiele środowiskowych dyskusji wywołał szczególnie poważny uraz Patryka Budniaka odniesiony w Gnieźnie.

To właśnie ten przypadek sprawił, że władze ligi zaczęły poważnie analizować możliwość wprowadzenia nowoczesnych kamizelek ochronnych z systemem poduszek powietrznych.

Stępniewski nie ukrywał, że temat jest obecnie bardzo poważnie rozważany.

„To jest temat mocno w sprawdzaniu. Po tym, co się wydarzyło w Gnieźnie, zastanawiamy się, czy to nie powinien być obowiązek.”

Jeżeli pomysł zostanie zaakceptowany, polski żużel dołączyłby do innych dyscyplin motorsportu wykorzystujących zaawansowane systemy ochrony zawodników.

Bezpieczeństwo również przy procedurach startowych

Podczas programu prezes Ekstraligi odniósł się także do sytuacji z meczu Fogo Unia Leszno – PRES Grupa Deweloperska Toruń, gdy Keynan Rew zanotował groźny uślizg.

Władze ligi zamierzają rozmawiać z PZM o szybszym reagowaniu w podobnych sytuacjach oraz przy przypadkach dotknięcia taśmy przez zawodników.

Choć nie przedstawiono jeszcze konkretnych zapisów regulaminowych, można spodziewać się kolejnych zmian proceduralnych mających poprawić bezpieczeństwo uczestników zawodów.

Nadchodzi kolejny etap zmian

Wypowiedzi Wojciecha Stępniewskiego pokazują, że po zakończeniu obecnego sezonu czeka nas kolejna ważna dyskusja o kształcie polskiego żużla.

Największe emocje wzbudzi zapewne plan ograniczenia pozycji rezerwowego wyłącznie do Polaków do lat 19. Dla jednych będzie to szansa dla młodzieży, dla innych ograniczenie możliwości budowania szerokich składów.

Jednocześnie trudno nie zauważyć, że równie istotne mogą okazać się planowane obowiązkowe ubezpieczenia oraz możliwe wprowadzenie kamizelek powietrznych. To rozwiązania, które w dłuższej perspektywie mogą realnie wpłynąć na bezpieczeństwo zawodników.

Jedno jest pewne – choć sezon 2026 trwa w najlepsze, władze PGE Ekstraligi już przygotowują grunt pod jedne z najważniejszych zmian regulaminowych ostatnich lat.