Od kilku tygodni w żużlowym środowisku regularnie powraca teza, że Betard Sparta Wrocław zyskała na stosowaniu zastępstwa zawodnika za Dana Bewleya. Argument ma opierać się na większej elastyczności składu i możliwości rozłożenia jego startów pomiędzy liderów. Problem w tym, że gdy zamiast opinii sięgnie się po liczby, obraz wygląda zupełnie inaczej.

Porównanie sześciu meczów z udziałem Bewleya oraz sześciu spotkań rozegranych przy zastosowaniu ZZ-tki (plus występ Mikkela Becha Laursena w Częstochowie) pokazuje wyraźnie, że Brytyjczyk dawał Sparcie większą zdobycz punktową praktycznie w każdym kluczowym wskaźniku. Średnia punktowa, dorobek meczowy i możliwości taktyczne przemawiają na jego korzyść.

Sześć meczów, sześć mocnych występów

Dan Bewley wystąpił w pierwszych sześciu kolejkach sezonu. W każdym spotkaniu odjechał komplet pięciu biegów, a jego dorobek wyglądał następująco:

KolejkaMeczWynikZdobycz
1Sparta – Falubaz64-2612+3
2Stal Gorzów – Sparta44-469
3GKM – Sparta48-425+1
4Sparta – Unia50-408+2
5Motor – Sparta55-358
6Sparta – PRES Toruń52-3812+1

Łączny dorobek Brytyjczyka w tych spotkaniach to: 54 pkt + 7 bonusów

Średnia 2,033 pkt/bieg

30 biegów

To przekłada się na średnio 9,0 punktu na mecz. Co więcej, Bewley aż dwukrotnie kończył zawody z dorobkiem 12 punktów, będąc jednym z najważniejszych ogniw wrocławskiej drużyny.

W tym okresie Sparta wygrała cztery spotkania, przegrywając tylko dwa.

Co dała ZZ-tka?

Po kontuzji Bewleya wrocławianie korzystali z przepisu o zastępstwie zawodnika. Jedynie w Częstochowie za Brytyjczyka wystąpił Mikkel Bech Laursen, zdobywając 1 punkt w czterech biegach. W pozostałych meczach jego starty rozdzielano pomiędzy zawodników Sparty, stosując przepis o zastępstwie zawodnika.

Dorobek kolegów Brytyjczyka wyglądał następująco:

KolejkaRozwiązanieWynikPunkty
7Bech Laursen (Włókniarz – Sparta)42-481
8ZZ (Sparta – Stal)51-396
9ZZ (Falubaz – Sparta)47-436
10ZZ (Sparta – GKM)51-399
11ZZ (Unia – Sparta)44-468
12ZZ (Sparta – Motor)59-317
13ZZ (PRES – Sparta)48-425

Łączny dorobek ZZ + Bech: 42 pkt

28 biegów, średnia 1,500 pkt/bieg czyli średnio 6,0 pkt na mecz

Najlepszy wynik zastępstwa zawodnika wyniósł 9 punktów w meczu z GKM-em. Żaden z pozostałych występów nie zbliżył się do dwunastopunktowych rezultatów Bewleya.

Najważniejsze porównanie: 9,0 kontra 6,0

To właśnie średnia meczowa najlepiej pokazuje skalę różnicy.

Dan Bewley9,0 pkt
ZZ-tka + Bech Laursen6,0 pkt
Różnica na korzyść Bewleya+3,0 pkt

Trzy punkty na spotkanie to w żużlu bardzo często różnica pomiędzy zwycięstwem a porażką. Tym bardziej, że mówimy o zawodniku występującym regularnie w pięciu biegach.

Średnia biegowa również nie pozostawia złudzeń

Jeszcze mocniej widać to po przeliczeniu zdobyczy na pojedynczy wyścig.

WariantŚrednia
Dan Bewley2,033 pkt/bieg
ZZ + Bech1,500 pkt/bieg
Przewaga Bewleya+0,533

0,533 punktu na każdym biegu to ogromna różnica przy zawodniku tej klasy. Na przestrzeni pięciu startów przekłada się właśnie na około trzy punkty więcej w meczu.

To statystyka, której nie sposób zignorować.

Dom i wyjazd? Bewley także wypada lepiej

Średnie z podziałem na miejsce rozgrywania zawodów, także są zdecydowanie lepsze gdy w ekipie Betard Sparty występował Daniel Bewley:

Mecze domowe

Bewley średnia – 2,533 pkt/bieg

„ZZ” średnia – 1,833 pkt/bieg

Różnica: 0,700 – na korzyść Brytyjczyka.

Mecze wyjazdowe

Bewley średnia – 1,533 pkt/bieg

„ZZ” + Bech średnia: 1,250 pkt/bieg.

Różnica: 0,283 – na korzyść Brytyjczyka.

Jak widać całe zestawienie nadal zdecydowanie wygrywa Bewley dzięki znacznie wyższej średniej ogólnej oraz większej liczbie zdobywanych punktów w meczu.

Pięć startów ma znaczenie

W tej dyskusji często pomija się jeszcze jeden niezwykle istotny element regulaminu.

Dan Bewley mógł w meczu wystąpić pięć razy.

Tak właśnie było w pierwszych sześciu kolejkach sezonu. ZZ-tka natomiast daje możliwość wykorzystania zastępstw tylko w czterech biegach, a dodatkowo nie funkcjonuje w biegach nominowanych. W praktyce oznacza to, że trener traci jednego z liderów właśnie w najważniejszym fragmencie spotkania.

Przy wyrównanych meczach jest to ograniczenie o ogromnym znaczeniu taktycznym.

Hipotetyczne scenariusze pokazują skalę różnicy

Czysto matematyczne porównanie pozwala również spojrzeć na dwa wyjazdowe przegrane mecze Sparty, w których stosowano ZZ-tkę

W Zielonej Górze Falubaz wygrał 47:43. Gdyby przyjąć trzy dodatkowe punkty wynikające z przewagi średniej meczowej Bewleya nad ZZ-tką, rezultat zmieniłby się na 46:44 dla Sparty.

Podobnie wygląda sytuacja w Toruniu. PRES zwyciężył 48:42, a dodanie trzech punktów prowadzi do remisu 45:45.

To oczywiście nie oznacza, że takie wyniki rzeczywiście miałyby miejsce. Żużel nie jest prostym równaniem matematycznym. Pokazuje jednak bardzo wyraźnie, jak dużą wartość punktową wnosił Brytyjczyk do składu.

ZZ-tka jest pomocą, a nie wzmocnieniem

Nie można też popadać w drugą skrajność. Przepis o zastępstwie zawodnika spełnia bardzo ważną rolę i dla drużyny tracącej lidera jest zwyczajnie kołem ratunkowym. Bez niego skutki kontuzji byłyby jeszcze bardziej dotkliwe, bo w środku sezonu praktycznie niemożliwe jest znalezienie zawodnika o klasie Dana Bewleya.

To jednak zupełnie co innego niż twierdzenie, że Sparta stała się dzięki stosowaniu ZZ-tki silniejsza.

Statystyki pokazują coś odwrotnego. 54 punkty i średnia 2,033 pkt/bieg Bewleya kontra 42 punkty oraz 1,500 pkt/bieg ZZ-tki i Becha Laursena to różnica, której nie da się zbagatelizować.

Wniosek? Tezę o „lepszej Sparcie z ZZ” obalają liczby

Dyskusja o zastępstwie zawodnika często opiera się na pojedynczych meczach i emocjach. Tymczasem analiza całego sezonu daje jednoznaczny obraz.

  • Bewley: 54 punkty, 7 bonusów, 30 biegów, średnia 2,033 pkt/bieg i 9,0 punktu na mecz.
  • ZZ + Bech: 42 punkty, 28 biegów, średnia 1,500 pkt/bieg i 6,0 punktu na mecz.

To właśnie te dane są najmocniejszym argumentem w całej dyskusji. ZZ-tka pomogła Sparcie przetrwać okres bez jednego z liderów, ale nie uczyniła jej mocniejszą od zespołu z Danem Bewleyem w składzie.

Liczby nie kłamią.

Zdjęcie: Patrycja Knap