Ogłoszenie terminarza PGE Ekstraligi zawsze jest jednym z tych momentów, które natychmiast uruchamiają ligowe spekulacje, analizy i pierwsze sportowe emocje. Układ spotkań, inauguracja sezonu, a także kolejność trudnych wyjazdów potrafią znacząco wpłynąć na narrację wokół drużyn jeszcze na długo przed pierwszym wyjazdem spod taśmy. Nie inaczej było 17 grudnia, gdy oficjalnie zaprezentowano terminarz rozgrywek na sezon 2026.

Szczególną uwagę przyciągnęła już pierwsza kolejka. Na inaugurację PGE Ekstraligi 2026 dojdzie bowiem do bezpośredniego starcia finalistów Drużynowych Mistrzostw Polski 2025. ORLEN OIL MOTOR Lublin podejmie mistrzowski PRES Toruń, a więc zespoły, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej rywalizowały o złoty medal. Dla torunian będzie to od razu mocne wejście w sezon i wymagający test formy.

O ocenę układu premierowej kolejki oraz całego początku sezonu poproszony został menedżer DMP PRES Toruń z 2025 roku, Piotr Baron. Doświadczony szkoleniowiec podszedł do tematu bez nadmiernych emocji, podkreślając specyfikę pierwszych ligowych meczów.

Jeśli chodzi o pierwszy mecz na wyjeździe w Lublinie, to jest dla nas korzystny zestaw i jako drużyna postaramy się pojechać dobre spotkanie, a jak będzie w rzeczywistości to pokaże czas. Pierwsza kolejka jest bardzo nieprzewidywalna, ponieważ nie wiadomo, kto w jakiej jest dyspozycji i na ile zdołał sobie wszystko posprawdzać. Musimy poczekać i czas pokaże, jak przebiegnie ten mecz – powiedział Piotr Baron.

Po trudnym otwarciu sezonu torunianie wrócą na własny tor. W drugiej kolejce PRES Toruń podejmie beniaminka PGE Ekstraligi – FOGO UNIĘ Leszno, która wraca na najwyższy szczebel rozgrywek po rocznej przerwie. Z kolei trzecia kolejka oznaczać będzie kolejny wyjazd – tym razem do Częstochowy na spotkanie z KRONO-PLAST WŁÓKNIARZEM.

Menedżer mistrzów Polski odniósł się także do planów przygotowań zespołu do sezonu i sposobu podejścia do pierwszych kolejek ligowych.

Z pewnością będziemy próbowali jeździć na podobnych torach do tych z pierwszych kolejek, ale priorytetem będą mecze sparingowe, w których będziemy sprawdzać siebie i swoje możliwości, także sprzętowe. Nie ma wielkiej filozofii, jeśli chodzi o same przygotowania, ale z pewnością będziemy korzystać z torów zewnętrznych, żeby porządnie się rozruszać przed startem rozgrywek PGE Ekstraligi – powiedział menedżer toruńskiego PRES.

Sezon 2026 przyniesie w Toruniu jedną istotną zmianę personalną. Mimo że trzon mistrzowskiego składu pozostał bez zmian, w drużynie doszło do roszady na pozycji zawodnika U24. Jana Kvecha zastąpi Norick Bloedorn, dla którego będzie to debiutancki sezon w PGE Ekstralidze. Baron podkreśla jednak, że nowy zawodnik będzie miał odpowiednie warunki, by spokojnie wejść w ligową rywalizację.

Oczywiście możemy zakładać różne warianty i planować scenariusze, ale jak to mówi polskie przysłowie: rachuj, rachuj, a to wszystko na..? Jeśli chodzi o nasz nowy nabytek w osobie Noricka Bloedorna, to będzie miał doskonałe możliwości do skutecznego wejścia w sezon, ponieważ będzie miał do dyspozycji nasz tor, w który musi się wjechać oraz doskonały team mechaników. Wszystko zweryfikują sparingi oraz sezon ligowy, w którym okaże się, jak ten zawodnik poradzi sobie z presją – podsumował wychowanek toruńskiego klubu.

Wypowiedzi Piotra Barona jasno pokazują, że w Toruniu do sezonu 2026 podchodzi się z dużym spokojem i świadomością ligowych realiów. Mistrzowie Polski wiedzą, że terminarz jest jedynie punktem wyjścia, a o rzeczywistej sile zespołu zdecydują dyspozycja dnia, przygotowanie sprzętowe i forma zawodników w kluczowych momentach rozgrywek.

Źródło: ekstraliga.pl