Od sezonu 2026 transmisje PGE Ekstraligi będą dostępne wyłącznie na kodowanych antenach Canal+. Oznacza to definitywny koniec obecności najlepszej żużlowej ligi świata w ofercie innych nadawców oraz brak sublicencji zarówno dla Eleven Sports, jak i Telewizji Polskiej. Decyzje te są efektem kalkulacji finansowych, strategii programowych oraz realnych danych dotyczących oglądalności.

Eleven Sports rezygnuje po sześciu latach

W latach 2019–2025 Eleven Sports, w ramach sublicencji wykupionej od Canal+, transmitowało dwa z czterech meczów każdej kolejki PGE Ekstraligi. Stacja płaciła za to około 20 mln zł rocznie. Od sezonu 2026 Eleven Sports nie będzie już pokazywać żadnych spotkań ligowych.

Jak tłumaczył dyrektor operacyjny Eleven Sports, Patryk Mirosławski, żużel generował solidne, ale niewystarczające wyniki oglądalności w porównaniu z innymi produktami sportowymi:

W Eleven wyniki oglądalności żużla, mimo braku spotkań pierwszego i drugiego wyboru, na przestrzeni ostatnich lat były dobre. Z drugiej strony nie był to jednak poziom wyścigów Formuły 1, hitów piłkarskich czy tego, jaką oglądalność wygeneruje u nas, jak się spodziewamy, tenis – wyjaśniał Mirosławski na łamach portalu WP Sportowe Fakty.

Eleven Sports w ostatnich latach coraz mocniej stawia na sporty globalne – piłkę nożną, Formułę 1 oraz tenis. Właśnie tenis ma stać się jednym z filarów ramówki, a stacja rozważa nawet uruchomienie kolejnego kanału tematycznego.

Decydujące znaczenie miały również twarde dane:

Zeszłoroczny finał turnieju tenisowego WTA w Rzymie miał pięciokrotnie wyższą oglądalność od finału Ekstraligi, a obie transmisje były oferowane takiej samej grupie odbiorców. Widz zdecydował pilotem – mówił Mirosławski.

„Scenariusz mało realny”. Matematyka kontra sentyment

Eleven Sports podkreśla, że kluczowa była również liczba dostępnych transmisji. Sublicencja obejmowała jedynie połowę spotkań ligowych, co przy wysokich kosztach nie dawało szans na zwrot inwestycji:

Na obecnym etapie scenariusz, w którym będziemy transmitować mecze PGE Ekstraligi w 2026 roku, jest raczej mało realny. Sezon żużlowy obejmuje 70 spotkań, z czego Eleven dysponowało sublicencją pozwalającą na pokazanie połowy z nich, czyli zaledwie 35 meczów. To zdecydowanie zbyt mało, aby zapewnić zwrot z wielomilionowej inwestycji – tłumaczył dyrektor operacyjny stacji.

Jest to również znacząco mniejsza liczba transmisji niż w przypadku WTA, gdzie w jednym sezonie można pokazać na żywo nawet tysiąc meczów. Jak już wspominałem, każda tego typu decyzja jest poprzedzona bardzo szczegółową analizą – dodał.

W praktyce oznacza to całkowite odejście Eleven Sports od żużla w najbliższych latach.

Canal+ i spadająca oglądalność

Canal+ pozostaje jedynym posiadaczem praw do PGE Ekstraligi. Już w poprzednim kontrakcie nadawca zastrzegł sobie możliwość przenoszenia transmisji do najdroższych pakietów programowych, co miało bezpośredni wpływ na oglądalność.

Jeszcze kilka lat temu mecze Ekstraligi regularnie gromadziły 220–250 tys. widzów. Tymczasem:

  • finał sezonu 2024 pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Orlen Oil Motorem Lublin obejrzało niewiele ponad 90 tys. widzów,
  • finał sezonu 2025 pomiędzy Orlen Oil Motorem Lublin a Pres Grupą Deweloperską Toruń zgromadził 193 tys. widzów.

Od 2026 roku wszystkie mecze PGE Ekstraligi będą transmitowane wyłącznie na kodowanych antenach Canal+, zgodnie z zapisami obowiązującej umowy.

TVP Sport: „Nie stać nas na te prawa”

Przez długi czas w środowisku mówiło się o możliwym wejściu Telewizji Polskiej w rolę sublicencjobiorcy jednego meczu każdej kolejki. Ostatecznie jednak te spekulacje zostały jednoznacznie zdementowane przez dyrektora TVP Sport, Jakuba Kwiatkowskiego:

Plotki słyszałem, nawet takie, że specjalnie pod kątem żużla, uruchamiamy drugi kanał. To jednak tylko plotki. Nie stać nas na te prawa – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.

Oczywiście rozmawiałem z prezesem PGE Ekstraligi, Wojciechem Stępniewskim, ale to są drogie rzeczy. Uczciwie powiem, że nic się w tym temacie nie dzieje, a szanse na ekstraligowy żużel w TVP Sport, ze względu na sytuację finansową spółki, są nikłe – dodał Kwiatkowski.

Paradoks oglądalności w TVP

Jednocześnie Telewizja Polska regularnie pokazuje inne żużlowe wydarzenia i notuje przy nich bardzo wysokie wyniki oglądalności. Przykładowo:

  • decydujące zawody Grand Prix w Vojens obejrzało 488 tys. widzów,
  • finał Złotego Kasku300 tys. widzów,
  • finał Mistrzostw Polski Par Klubowych170 tys. widzów.

TVP transmituje m.in. mistrzostwa Europy, mecze reprezentacji Polski, turnieje indywidualne oraz wybrane zawody cyklu Grand Prix, jednak koszty Ekstraligi pozostają poza jej zasięgiem finansowym.

Pełne zamknięcie ligi w płatnym kanale

Wszystkie dostępne fakty prowadzą do jednego wniosku: od sezonu 2026 PGE Ekstraliga będzie w całości ligą kodowaną, dostępną wyłącznie dla abonentów Canal+. Eleven Sports rezygnuje z sublicencji, TVP Sport otwarcie przyznaje, że nie dysponuje odpowiednimi środkami, a Canal+ realizuje zapisy kontraktowe, maksymalizując wartość swoich pakietów.

To fundamentalna zmiana dla ekspozycji żużla w Polsce, która – przynajmniej na poziomie ligowym – traci obecność w szeroko dostępnej telewizji.

Zdjęcie: Maciej Trubisz