Nasz kraj nie posiada niestety wielkich tradycji w wyścigach motocyklowych na torach długich oraz trawiastych. W przeszłości do finału Mistrzostw Europy na trawie dotarł wprawdzie Tomasz Gollob zajmując w nim wysokie siódme miejsce, trzykrotnie na podium pojedynczych zawodów IMŚ stanął Stanisław Burza, mieliśmy kilkunastu innych zawodników w historii lecz ciągłym problemem jest brak jakiegokolwiek obiektu długiego bądź trawiastego.

Ponadto żużlowcy ci zazwyczaj uprawiali long track sporadycznie, koncentrując się na klasycznym speedwau. Od pewnego czasu jest możliwość organizacji zawodów w long tracku na większych torach klasycznych (już od długości 350 metrów!) z czego nasz kraj korzystał organizując czterokrotnie rundy IMŚ w Rzeszowie. Niestety były to jedyne zawody w danym roku a jak wiadomo 1 turniej rocznie to bardzo mało.

W sezonie obecnym dnia 17 czerwca odbędzie się runda IMŚ na torze w Ostrowie Wielkopolskim. Należy bardzo docenić rozgrywanie wyżej wymienionych zawodów, tym bardziej iż są to turnieje najwyższej rangi dla najlepszych na świecie, by jednak jeszcze bardziej zwiększyć umiarkowaną popularność long tracku w Polsce należałoby organizować większą liczbę zawodów. Tutaj jednak pojawia się temat małej liczby rodzimych zawodników.

Rozwiązaniem problemu wydaje się rozgrywanie Międzynarodowych Mistrzostw Polski lub ewentualnie turniejów towarzyskich. MMP miałyby jednakże nieco wyższą rangę, zawodnicy walczyliby o jakiś konkretny tytuł. Tego rodzaju rywalizacja rozgrywana jest choćby w Czechach. Nasi południowi sąsiedzi posiadają obecnie niewielką liczbę zawodników, w tegorocznych mistrzostwach wystąpiło zaledwie 3 ich reprezentantów lecz stawkę uzupełnili liczni jeźdźcy z zagranicy, głównie z Niemiec. Podobnie można by uczynić w naszym kraju.

Nie mamy wprawdzie tak jak Czesi obiektu typowo przeznaczonego do long tracku tak jak owal w Mariańskich Łaźniach lecz takie zawody mogłyby odbyć się choćby we wspomnianych już Rzeszowie lub Ostrowie Wielkopolskim albo na przykład w Krośnie czy Poznaniu.

Rozgrywanie Międzynarodowych Mistrzostw Polski obok jednej z rund IMŚ, najlepiej na 2 różnych torach z pewnością zwiększyłoby popularność tego rodzaju wyścigów w Polsce a być może sprawiłoby iż większa ilość polskich zawodników by startowała w tej odmianie speedwaya niż obecnie.