Choć nie był to wieczór, o którym będzie długo pamiętał z powodu zdobyczy punktowej, Mateusz Cierniak wyniósł z niemieckiej rundy TAURON SEC coś znacznie cenniejszego niż liczby – doświadczenie. Mistrz świata juniorów z 2022 i 2023 roku w swoim debiucie na torze w Güstrow uplasował się na 15. miejscu z dorobkiem 3 punktów.
Trudny debiut, ale z pozytywnym nastawieniem
Dla Mateusza Cierniaka sobotni występ 26 lipca br. był pierwszym w karierze na krótkim, technicznym torze w Güstrow. Jak sam podkreśla, mimo skromnego wyniku był to ważny krok w jego rozwoju jako zawodnika rywalizującego w seniorskich rozgrywkach na najwyższym poziomie.
– Bardzo pozytywnie. W Güstrow startowałem po raz pierwszy. To bardzo krótki techniczny obiekt, na których naprawdę można się pościgać. Było to więc dla mnie kolejnym cennym doświadczenie. Swóją jazdę jak na pierwszy raz w Güstrow oceniam pozytywnie.
Nauka, nie presja
Po dwóch rundach tegorocznego cyklu TAURON Speedway Euro Championship, Cierniak plasuje się na jedenastym miejscu w klasyfikacji generalnej. To nie wynik jest jednak dla niego kluczowy, a możliwość zbierania doświadczeń na międzynarodowym poziomie.
– Dla mnie tegoroczny cykl to nadal przede wszystkim zbieranie doświadczenia. Stąd cieszę się, że mogę startować w takich zawodach jak w Güstrow. Można się pościgać na zupełnie innym torze niż zazwyczaj.
Dla 22-latka start w SEC to okazja do nauki i oswojenia się z różnymi warunkami torowymi, rywalami i presją związaną z międzynarodową rywalizacją. To również inwestycja w przyszłość, która może zaprocentować w kolejnych sezonach.
Pełne trybuny, dobra energia
Tegoroczna runda w Güstrow była dziesiątą w historii SEC na tym obiekcie. Dla organizatorów i zawodników była to kolejna okazja, by przekonać się, że niemieckie ośrodki wciąż żyją żużlem. Zdaniem Cierniaka – to jak najbardziej zasłużone miejsce na mapie europejskiego speedwaya.
– Jak najbardziej. Pełne trybuny i świetna atmosfera pokazała, że nadal jest potencjał w organizowaniu tego typu zawodów w Niemczech. Po takich ośrodkach widać, że fanów żużla jest naprawdę sporo.
Co dalej?
Przed Mateuszem Cierniakiem jeszcze dwa przystanki w cyklu TAURON SEC 2025 – w Lesznie i Pardubicach. Polak nie ukrywa, że jego celem pozostaje dalszy rozwój i kolejne cenne lekcje na arenie międzynarodowej. Choć nie należy do głównych faworytów do medalu, swoją walecznością i postawą zyskuje coraz większe uznanie wśród ekspertów i kibiców.
W świecie sportu często mówi się, że porażki uczą najwięcej. Dla Cierniaka start w Güstrow nie był jednak porażką – był krokiem naprzód.






