Martin Vaculik to jeden z najbardziej utalentowanych żużlowców, który od lat dostarcza emocji kibicom zarówno w PGE Ekstralidze, jak i cyklu Grand Prix. W rozmowie z ekstraliga.pl opowiedział o swoich przygotowaniach do nadchodzącego sezonu, mentalnym aspekcie sportu oraz planach na przyszłość.

Dobre przygotowanie do sezonu 2025

Vaculik, który od kilku lat jest jednym z filarów drużyny GEZET STALI Gorzów, nie ukrywa, że jest dobrze przygotowany do nadchodzącego sezonu. „Cieszę się, że udało mi się solidnie przepracować zimę. Pod koniec poprzedniego sezonu pojawiły się drobne kontuzje, ale teraz nie ma po nich śladu, co bardzo mnie cieszy” – mówił żużlowiec. Podkreślił, że kontuzje nie miały wpływu na jego przygotowania, co jest kluczowe dla każdego sportowca. „Pod względem fizycznym i technicznym czuję się gotowy. Przede mną jeszcze sporo jazdy przed pierwszym meczem ligowym, więc mam czas na testowanie sprzętu i dopracowanie formy” – dodał Vaculik.

Stałość sprzętu, zmiany standardowe

Vaculik wyjaśnił, że w jego przygotowaniach do sezonu nie ma rewolucji w kwestii sprzętu. „Nie, wszystko zostaje tak, jak było pod koniec ubiegłego sezonu. Oczywiście są nowe silniki i motocykle, bo co roku pojawia się nowy sprzęt, ale to standardowa sprawa” – powiedział. Dzięki temu, że ma zaufanie do swojego sprzętu, może w pełni skoncentrować się na dopracowywaniu swojej formy przed startem sezonu.

GEZET STAL Gorzów: Siódmy sezon w klubie

Vaculik w 2025 roku rozpoczął swój siódmy sezon w barwach GEZET STALI Gorzów. To długoletnia współpraca, która daje mu poczucie stabilizacji i komfortu. „To już mój siódmy sezon w klubie, więc naprawdę czuję się tu jak w domu. Lubię ten stadion, lubię ten tor, dobrze się tu czuję i lubię spędzać czas z ludźmi związanymi z klubem” – mówił żużlowiec.

Współpraca z Andersem Thomsenem i drużynowa odpowiedzialność

W nadchodzącym sezonie Vaculik wraz z Andersem Thomsenem będą stanowić mocny punkt drużyny. Vaculik przyznaje, że zarówno on, jak i Thomsen będą starali się prezentować jak najwyższą formę, jednakże podkreśla znaczenie całego zespołu w walce o sukces. „Myślę, że razem z Andersem zrobimy wszystko, żeby prezentować wysoką formę. Ale to sport drużynowy, każdy punkt zdobyty przez wszystkich zawodników jest ważny. Juniorzy, inni seniorzy – każdy musi dołożyć swoją cegiełkę. Właśnie w tej zespołowości widzę naszą siłę” – mówił Vaculik.

Trener mentalny – klucz do sukcesu w stresujących momentach

Żużlowiec przyznał, że praca nad aspektami mentalnymi jest bardzo ważnym elementem jego przygotowań. Vaculik korzysta z pomocy trenera mentalnego, który pomaga mu radzić sobie ze stresem w kluczowych momentach. „Mam trenera mentalnego, który pomaga mi odpowiednio nastawić się na zawody i uczy, jak reagować w trudnych sytuacjach. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej, ale generalnie czuję się pod tym względem mocny” – powiedział zawodnik.

Ulubione tory i niezapomniane wspomnienia

Choć Vaculik lubi szybkie, dobrze przygotowane tory, nie chciał wskazywać konkretnego, na którym czuje się najlepiej. „Lubię wszystkie tory i po prostu czerpię radość z jazdy” – zaznaczył. Jednak gdy zapytano go o najlepszy moment w jego karierze, odpowiedź była jasna. „Chyba pierwsza wygrana w Grand Prix. To było wyjątkowe przeżycie. Ale też wiele meczów ligowych było dla mnie ważnych – PGE Ekstraliga to najmocniejsza liga świata. Każdy marzy, żeby tu jeździć, żeby ścigać się przed taką publicznością, jaka jest w Polsce. Dla mnie to spełnienie marzeń – jeżdżę w najlepszej lidze świata i w Grand Prix. Jestem szczęśliwy, że mogę robić to, co kocham” – mówił z uśmiechem Vaculik.

Cele w cyklu Grand Prix 2025

Vaculik, choć nie stawia sobie konkretnych celów w nadchodzącym cyklu Grand Prix, zapewnia, że jego głównym celem jest cieszenie się jazdą i walka o jak najlepsze wyniki. „Nie mam konkretnego celu, nie chcę mówić, że jadę po jakieś miejsce. Po prostu chcę zdrowo, bez kontuzji, cieszyć się jazdą i walczyć o jak najlepsze lokaty” – podsumował.

Podsumowanie

Martin Vaculik to zawodnik, który nie tylko cieszy się szacunkiem kibiców, ale i zapewnia, że jego pasja do żużla nie słabnie. Jego przygotowania do sezonu 2025 są solidne, a sama drużyna GEZET STAL Gorzów liczy na jego doświadczenie i mocny wkład w sukcesy drużyny. Dzięk temu, że rozumie znaczenie pracy zespołowej i stawia na mentalne przygotowanie, Vaculik z pewnością będzie jednym z liderów swojej drużyny, walcząc o najwyższe cele w nadchodzącym sezonie.