Wyjściowe składy drużyn PGE Ekstraligi na sezon 2025 sugerują, że liga będzie podzielona na trzy poziomy: Motor Lublin jako faworyt, Sparta Wrocław i Apator Toruń w roli pretendentów do tytułu mistrzowskiego oraz słabsze ekipy, takie jak Częstochowa i Rybnik. Marek Cieślak uważa, że nowy system rozgrywek uczyni ligę ciekawszą, ponieważ rywalizacja o czołową czwórkę stanie się intensywniejsza. Prezentujemy wypowiedź byłego świetnego zawodnika i szkoleniowca, jaka ukazała się na stronie przegladsportowy.onet.pl.

Motor ponownie będzie największym faworytem, ale aż tak lekko jak miał w tym roku może nie mieć. Sparta będzie bowiem mocniejsza. Trzecią siłą ligi wydaje się Apator, ale musi trzymać kciuki za Michelsena, aby ten wrócił do pełni zdrowia, bo na razie wieści w tym temacie są średnie – zaznaczył nasz były Narodowy.

I dodaje: Nie ulega wątpliwości, że przejście Leona Madsena z Włókniarza do Falubazu to wzmocnienie, ale Falubaz może mieć duży problem z zawodnikiem U-24. W Zielonej Górze postawili na Michała Curzytka. Lubię tego chłopaka, bo jak był juniorem, to nawet fajnie jeździł. Często się jednak przewraca, a ponadto U-24, to już nie wyścigi z juniorami. Jego dyspozycja może być dużą loterią. Do tego nie zapominajmy, że po groźnej kontuzji wróci Jarosław Hampel. To może nie być ten Jarek, co ostatnio. A Przemysław Pawlicki? Miał duże wahania formy. No i wciąż nie wiemy, co z ewentualnym przyjściem Damiana Ratajczaka z Leszna. Tak wiec trochę tych znaków zapytania przy Falubazie jest.

A tak Marek Cieślak ocenił siłę Stali Gorzów w sezonie 2025:
W trakcie sezonu mogą jeszcze odczuwać niedawne zawirowania finansowe. Do tego dochodzi brak solidnego zawodnika U-24. To wszystko powoduje, że w czwórce na papierze widzę nie Stal i wspomniany Falubaz, ale chyba jednak GKM Grudziądz. Tak więc o miejsca 1-4 w play-off mogą się znaleźć ekipy z Lublina, Wrocławia, Torunia i Grudziądza. Natomiast o miejsca 5-8 w play-down pojadą Gorzów, Zielona Góra, Częstochowa i Rybnik. O spadek proszę nie pytać, bo o tym zadecyduje loteria, a więc dyspozycja dnia, ewentualne kontuzje czy inne rzeczy. Liga w ogóle zapowiada się na dość nieprzewidywalną. W środku tabeli możliwy jest każdy scenariusz.

To jest naprawdę gigantyczna zmiana. Dotąd do play-off wchodziło sześć ekip, a teraz będzie bój o czwórkę, a to powoduje, że w rundzie zasadniczej każdy mecz może mieć znaczenie. To wiele zmienia. A na deser czekają nas jeszcze baraże. To wydłuży sezon i dobrze. W niższej 2. Ekstralidze są tak mocne ekipy, że nie można również wykluczyć sytuacji, że z PGE Ekstraligą pożegnają się dwie drużyny – ocenił nowy system play off na zakończenie rozmowy Marek Cieślak.

Źródło: przegladsportowy.onet.pl