Choć mecz 2. rundy U24 Ekstraligi zakończył się porażką U24 BECKHOFF SPARTY Wrocław w Częstochowie (41:49), to Marcel Kowolik pokazał się z bardzo dobrej strony. W siedmiu startach wywalczył 10 punktów i był jednym z liderów wrocławskiej formacji młodzieżowej. W rozmowie z ekstraliga.pl ocenił nie tylko swój występ, ale też odniósł się do ostatnich wyników w PGE Ekstralidze.
Jutro (wtorek 13 maja br.) kolejne spotkanie w U24 Ekstralidze. Tym razem młodzi Spartanie o godzinie 17:00 podejmują na torze Stadionu Olimpijskiego podejmują drużynę z Rybnika, która w minionej kolejce na własnym torze uległa drużynie z Leszna.
O występie w Częstochowie (U24 Ekstraliga): „Wygrałem ostatnie swoje dwa biegi. Występ oceniam na plus”
– Tak. Choć na początku, gdy szukaliśmy ustawień, mi nie szło. Wygrałem ostatnie swoje dwa biegi. Tym samym występ oceniam na plus – powiedział Kowolik zapytany o swoją dyspozycję w starciu z IMPAKT WŁÓKNIARZEM Częstochowa.
O meczu w Grudziądzu (PGE Ekstraliga): „Można było wyciągnąć coś więcej, ale wynik był przyzwoity”
W meczu PGE Ekstraligi w Grudziądzu Marcel Kowolik dorzucił 6 punktów do dorobku drużyny, wygrywając dwa swoje wyścigi. Młodzieżowiec nie ukrywa jednak, że ma apetyt na więcej:
– Nie było tragedii w Grudziądzu z moją jazdą. Co prawda można było mimo wszystko „wyciągnąć” coś więcej, ale w każdym razie mój rezultat był przyzwoity.
O odpowiedzialności za juniorską formację: „Siły są rozdzielone”
Wobec kontuzji Jakuba Krawczyka, 17-letni Kowolik pełni obecnie rolę filaru młodzieżowego zestawienia Sparty. On sam podkreśla jednak, że nie jeździ sam:
– Poniekąd na pewno tak, ale nie można też zapominać o Nikodemie (Mikołajczyku – przyp. red.). On także potrafi swoje pojechać. Można powiedzieć, że na pozycjach juniorskich siły są rozdzielone.
O powrocie do Częstochowy: „Dalej jest u mnie sentyment do tego miasta i klubu”
Kowolik w latach 2022–2023 reprezentował barwy KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA Częstochowa w klasie 250cc. Powrót na tor przy Olsztyńskiej był dla niego wydarzeniem szczególnym:
– Ciężko mi konkretnie powiedzieć, co czułem. Teoretycznie przynajmniej, skoro dawniej tam na co dzień jeździłem, powinienem być dobrze spasowany z torem. Nie szło mi na początku, dopiero później zacząłem tak naprawdę punktować. Trzeba jednak pamiętać, że dla Włókniarza jeździłem w randze 250cc, a miało to miejsce już jakiś czas temu. Tak czy owak dalej jest u mnie sentyment do tego miasta i klubu.
Marcel Kowolik w ostatnich tygodniach pokazuje, że może stać się jednym z ważniejszych punktów młodzieżowej formacji Sparty, nie tylko w rozgrywkach U24 Ekstraligi, ale i na najwyższym poziomie – w PGE Ekstralidze. Pokora, konsekwencja i ciężka praca – to właśnie jego droga do przodu.
Zdjęcie: Maciej Trubisz








