Śnieg w Alpach topnieje i tworzy strumyczki. Turyści opuszczają zimowe kurorty a niedaleko w Landshut w dzielnicy Ellermühle zaczyna budzić się życie na stadionie żużlowym gdzie swój dom mają Diabły z Landshut. Przy tej okazji postanowiliśmy zadać kilka pytań managerowi drużyny Klausowi Zwerschina.

Robert Gałązka: Witaj Klaus. W imieniu własnym i czytelników portalu nawirazu.com , chciałbym serdecznie powitać Cię po zimowej przerwie w żużlu. Cześć. Jak minęła Ci zima? 
Klaus Zwerschina: Cześć Robercie, bardzo dziękuję za możliwość przeprowadzenia tego wywiadu. Zima jest z natury spokojniejsza niż reszta roku, ale za kulisami dzieje się wiele rzeczy, dzięki którym nie można się nudzić.

Zaczynamy sezon 2026. Jako klub dokonaliście drobnej zmiany w składzie seniorów. Kevin Juhl Pedersen (średnia 1,121) opuścił drużynę. Zaczynacie sezon z sześcioma starszymi zawodnikami. Czy to może być niewystarczające, jeśli Erik Riss będzie miał problemy zdrowotne lub inny zawodnik dozna kontuzji?
Podpisaliśmy kontrakt z kolejnym niemieckim zawodnikiem, Lukasem Fienhage, aby móc reagować w pewnych sytuacjach. Nigdy sztucznie nie zawyżaliśmy składu, ponieważ posiadanie zbyt wielu żużlowców bez możliwości startów na torze oznaczałoby wykluczenie z drużyny.

W składzie juniorów nastąpiła duża zmiana. Z klubu odeszli Marlon Hegener (średnia 0,419) i Ben Iken (średnia 0,500). Razem ukończyli 16 wyścigów ligowych, podczas gdy Mario Häusl miał 35 startów. Być może nie dano im wystarczająco dużo możliwości rywalizacji i rozwoju? Czy decyzja o rozstaniu zapadła w klubie, czy decyzje podjęli sami zawodnicy?
Marlon odszedł ze względu na wiek. Chcieliśmy po prostu wnieść trochę świeżej krwi do składu. Mamy kilku bardzo utalentowanych młodych zawodników, których chcemy wprowadzić do profesjonalnego ścigania, podobnie jak poprzednio zrobiliśmy to z Norickiem Blödornem.

Nowymi postaciami w zespole są Hannah Grunwald, Tyler Haupt i Janek Konzack. Ten ostatni pokazał w zeszłym sezonie, że on i Mario mogą stworzyć naprawdę silny duet juniorów.
Jak wspomniano wcześniej, w Niemczech mamy już kilku utalentowanych zawodników i ważne jest, aby rozwijać ich w odpowiednim środowisku. Samo wystawianie ich w różnych niemieckich ligach nie wystarczy, aby to osiągnąć.

W przerwie zimowej klub z Landshut rozpoczął współpracę z Club Inn-Isar. Na czym dokładnie polega ta współpraca? Czy ma ona również wpływ na pierwszą drużynę ACL?  
Obecnie nie ma to wpływu na pierwszy zespół Trans MF Devils. Inn Isar szukał lokalnego miejsca na swoje domowe występy w 2. lidze niemieckiej. Potrzebujemy sposobu na wprowadzenie naszych młodych zawodników do rywalizacji ligowej, a wystawienie własnej drużyny po prostu nie jest możliwe ze względu na ograniczenia kadrowe. Ponieważ już się znamy, kilka rozmów ujawniło wspólną wizję, która doprowadziła do tej sytuacji korzystnej dla obu stron.

Krzysztof Zieliński również pozostanie w klubie. Jak ocenia Pan współpracę z zeszłego sezonu? Czy w tym roku będzie podobna do sezonu 2025?
Krzysztof bardzo dobrze się u nas zadomowił i stał się ważnym filarem klubu. Współpraca między klubem a Krzysztofem niewiele się zmieni. Myślę, że obie strony są z niej bardzo zadowolone.

Zespół rozpocznie treningi na torze w Goričanie w Chorwacji 20 marca. Czy po tym terminie planowane są jakieś dalsze obozy treningowe, sesje lub jazdy testowe?
Sezon w Anglii już się rozpoczął i trudno będzie wszystkim wrócić na tor na wspólne sesje treningowe.

W zeszłym sezonie celem był awans do play-offów, czego niestety nie udało się osiągnąć. Jakie cele wyznaczyła sobie drużyna Landshut na sezon 2026?
Cel pozostaje niezmienny. Zespół się zgrał, zna się już dobrze i wie dokładnie, co robić. Z pewnością są drużyny, które na papierze wydają się być w lepszej sytuacji, ale prawda wyjdzie na jaw, na torze.

Chciałbym na chwilę odejść od tematu „Diabłów z Landshut” i porozmawiać o reprezentacji Niemiec. Po ich sukcesie w SON2 w zeszłym roku wielu obserwatorów było zaskoczonych. Jak ogólnie ocenia Pan żużel w Niemczech? Czy powtórzenie tego sukcesu jest realne? Czy niemieccy żużlowcy mogą walczyć o najważniejsze międzynarodowe tytuły?
Można by o tym mówić godzinami. Zasadniczo, mamy obecnie w Niemczech kilku dobrych młodych zawodników. Celem musi być ich wsparcie, aby mogli rywalizować tydzień po tygodniu w zorganizowanej lidze z silnymi, lepszymi zawodnikami. Tylko w ten sposób będą mogli się dalej rozwijać. Wymaga to również odpowiedniego wsparcia ze strony rodzin, sponsorów, klubów i federacji. Z pewnością w Niemczech jest wiele do nadrobienia w tej dziedzinie.

Jakie życzenia ja i nasi czytelnicy możemy złożyć Tobie i zespołowi z Landshut na nadchodzący sezon?
Po prostu by był to dobry sezon bez wypadków i stale pełny stadion. Drużyna zajmie się resztą.

Tego oczywiście Tobie i drużynie z Landshut życzymy. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na żużlowym stadionie.

Zdjęcie: publiczny Fb Klausa Zwerschiny