Bardzo dobry występ naszego reprezentanta w V rundzie Mistrzostw Świata na żużlowym długim torze w niemieckiej Vechcie. W pięciu startach rundy zasadnicze Stanisław Burza wywalczył 12 punktów (2,3,3,3,1) co dało mu 5. miejsce i zapewniało udział w wyścigu barażowym o finał.

By wziąć w nim udział konieczne było jednak zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc we wspomnianym barażu. I Staszek był tego bardzo blisko, gdyż zajmował bezpieczne drugie miejsce za Lukasem Fienhage. Jednakże po upadku na pierwszym łuku  jadącego z tyłu Daniela Spielera bieg ten musiał być powtórzony. Ambitna walka w tym biegu i trzecia  pozycja na mecie niestety pozbawiły naszego reprezentanta upragnionego przez nas wszystkich wjazdu do wielkiego finału.

W wyścigu o miejsca 6-10 Stasiu od początku prowadził odpierając przez cztery okrążenia ataki T.  Pijpera. Tak więc  zwycięstwo w ostatnim występie, szóste miejsce w turnieju i dodatkowe 11 punktów do klasyfikacji generalnej.

W Vechcie zwyciężył znakomicie jeżdżący tego dnia Zach Wajtknecht, którego notabene nasz Stasiu Burza wyprzedził po ładnej walce w ósmym biegu. Drugi był Mathieu Tresarrieu, który dzięki temu i znakomitym występom w poprzednich turniejach  świętował zdobycie mistrzostwa świata już sobotniej nocy.

Tenże M. Treserrieu, z którym Staszek pojedynkował się aż trzykrotnie był poza jego zasięgiem.  Było to konsekwencją specyficznie ułożonej tabeli wyścigów.

Pozostałych zawodników z podium udawało się Staszkowi po walce pokonać. Trzeci był miejscowy zawodnik Lukas Fienhage – zwycięzca biegu barażowego, w którym Staszek Burza zajął trzecie miejsce.

Zdjęcie: autor tekstu