Transfer Maksyma Drabika do Bayersystem GKM Grudziądz jest jednym z najgłośniejszych ruchów kadrowych przed sezonem 2026 w PGE Ekstralidze. Zawodnik, który w 2025 roku należał do absolutnej czołówki ligi, szybko stał się obiektem zainteresowania wielu klubów. Ostatecznie jednak decyzja o jego przenosinach do Grudziądza zapadła znacznie szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Sezon życia Drabika. Statystyki mówią wszystko

W rozgrywkach 2025 Maksym Drabik był liderem Innpro ROW Rybnik i jednym z najskuteczniejszych zawodników całej PGE Ekstraligi. Zakończył sezon ze średnią 2,136 pkt/bieg, co dało mu 11. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców ligi.

Statystyki Drabika pokazują ogromny progres:

  • 2024: średnia 1,426
  • 2025: średnia 2,136
  • Poprawa rok do roku: aż +0,71 pkt/bieg

W 2025 roku był zdecydowanym liderem rybnickiej drużyny i jednym z motorów napędowych walki ROW-u o utrzymanie. Nie dziwi więc, że już w trakcie sezonu wzbudzał ogromne zainteresowanie transferowe.

Co mówił Rybnik? Prezes Mrozek liczył na pozostanie zawodnika

Prezes Innpro ROW Rybnik Krzysztof Mrozek wielokrotnie podkreślał, że Drabik dobrze czuje się w klubie i dlatego może nie spieszyć się z decyzją dotyczącą przyszłości. Przekonywał również, że 27-latek może poczekać na ostateczne rozstrzygnięcia w walce o utrzymanie w PGE Ekstralidze.

Rzeczywistość – jak się okazało – wyglądała zupełnie inaczej.

Prezes Murawski: decyzja zapadła bardzo szybko

Zupełnie odmienną wersję wydarzeń przedstawił prezes Bayersystem GKM Grudziądz Marcin Murawski, który ujawnił przebieg rozmów z Drabikiem. Jak przyznał, zawodnik podjął decyzję nie tylko szybko, ale w kluczowym momencie sezonu.

Murawski powiedział:

„Pozytywna odpowiedź Maksyma nadeszła po naszym meczu w Rybniku, gdy wiedzieliśmy już, że play-off jest na wyciągnięcie ręki. To wtedy finalizowaliśmy ostatnie szczegóły naszych rozmów.”

Mecz, o którym wspomina prezes GKM-u, odbył się 3 sierpnia. To właśnie wtedy negocjacje nabrały tempa i zostały praktycznie dopięte.

Rozmowy przebiegły sprawnie

Prezes Murawski zaznaczył, że prowadzenie negocjacji nie było skomplikowane, mimo że trwały w trakcie sezonu:

„Te rozmowy nie należały do najtrudniejszych, choć zaczęliśmy je dość szybko. Trwał sezon, więc każdy musiał zajmować się jeszcze bieżącymi rozgrywkami. Od początku było jednak czuć chęć współpracy. Nie musieliśmy długo czekać.”

Wszystko wskazuje na to, że obie strony potrzebowały zaledwie kilku rozmów, by dojść do porozumienia.

Nie było mowy o czekaniu na losy ROW-u

Prezes GKM-u zaprzeczył również, jakoby negocjacje były uzależnione od walki ROW-u o utrzymanie w PGE Ekstralidze – wbrew temu, co sugerowano w Rybniku.

Murawski wyjaśnił jednoznacznie:

„Nie rozmawialiśmy w ten sposób. Temat czekania na rozstrzygnięcie losów klubu z Rybnika się nie pojawił. Z naszej strony nie było zresztą takiej opcji. Na pewno byśmy się na to nie zgodzili. Odkładanie tego przykładowo do finałów PGE Ekstraligi byłoby zbyt dużym ryzykiem.”

Jak widać, Grudziądz od początku zakładał szybkie zamknięcie sprawy — i to się udało.

Wzmocnienie na miarę walki o czołówkę

Bayersystem GKM Grudziądz, który w sezonie 2025 awansował do najlepszej czwórki PGE Ekstraligi, chce utrzymać miejsce w ścisłej ligowej czołówce. Pozyskanie Drabika to jeden z kluczowych elementów tego planu.

Jeżeli 27-latek utrzyma formę z minionych rozgrywek, klub z Grudziądza może realnie myśleć o kolejnych play-offach, a nawet o próbie powalczenia o podium.