Maksym Drabik za zastosowanie wlewki witaminowej został zawieszony na 12-miesięczną karę bezwzględnej dyskwalifikacji przez Panel Dyscyplinarny I instancji przy POLADA. POLADA już wcześniej złożyła odwołanie od tej decyzji, gdyż uznała, że kara jaką wymierzono zawodnikowi Sparty Wrocław jest zbyt mała w stosunku do przewinienia. Przypomnijmy, iż za zastosowanie infuzji dożylnej w nieregulaminowej dawce obecnie maksymalna kara wynosi dwa lata. Dla POLADY połowa maksymalnej kary jest zbyt łagodna!

Biorąc pod uwagę fakt, iż zawodnik NIE MUSIAŁ mówić o zastosowaniu wlewki, a nikt by tego u Drabika w żaden sposób nie wykrył dziwi zacietrzewienie POLADY w nałożeniu na młodego zawodnika maksymalnej kary z obecnie możliwych. Nie trafiają do nas tłumaczenia dyrektora POLADY.

Maksym Drabik poprzez swoją kancelarię prawną oświadczył, iż nie będzie odwoływać się od decyzji Panelu Dyscyplinarnego, który nałożył na niego 12-miesięczną dyskwalifikację. Jak przekazali prawnicy Drabika – zawodnik „przyjął karę z pokorą”.

Prawnicy Torresa wyraźnie zaznaczyli, że Maksym Drabik postanowił nie wnosić odwołania od wydanej decyzji Panelu Dyscyplinarnego, którą w pełni akceptuje – łącznie z nałożoną na niego karą 12 miesięcy dyskwalifikacji.

Dalej czytamy: Decyzja ta jest konsekwentna z informacją przekazaną przez naszego Klienta na samym początku postępowania, zgodnie z którą, w sytuacji wydania decyzji przez Panel Dyscyplinarny – nawet jeśli pojawią się podstawy do wniesienia odwołania i wnioskowania o skrócenie kary – to decyzja ta zostanie przez niego uszanowana i przyjęta z pokorą.

W kolejnym akapicie prawnicy Maksyma piszą: Jak Państwo dobrze wiecie nasz Klient w trakcie toczącego się postępowania podjął decyzję o jego niekomentowaniu do czasu finalnego rozstrzygnięcia – przede wszystkim po to by nie wpływać na ocenę jego sprawy za pośrednictwem opinii publicznej. Dlatego też w pełni podzielamy stanowisko naszego Klienta, że niezrozumiałym jest notoryczne informowanie opinii publicznej przez przedstawicieli organizacji antydopingowej w zakresie podejmowanych przez nią działań (np. poprzez ogłaszanie w mediach kiedy opinia publiczna dowie się o decyzji POLADA dotyczącej wniesienia odwołania, a następnie jej ogłaszanie w sposób publiczny), w tym również szerokie komentowanie zebranego materiału dowodowego. W naszej ocenie takie działanie POLADA ma za zadanie negatywnie wpłynąć na odbiór naszego Klienta przez opinię publiczną, a w konsekwencji tego wpłynąć również na organy dyscyplinarne rozpoznające jego sprawę (wywierając na nie presję), po to by doprowadzić do nałożenia na niego kary wystarczającej według POLADA.

Kancelaria Kostka i Klepuszewski podkreśla, iż pragniemy również poinformować, że w imieniu naszego Klienta podejmiemy jego aktywną obronę w ramach postępowania odwoławczego zainicjowanego przez POLADA, w celu utrzymania w mocy decyzji Panelu Dyscyplinarnego, którą nasz Klient w pełni respektuje. Głęboko wierzymy, że już niedługo zapadnie finalna decyzja, która pozwoli na powrót Maksyma Drabika na tory w przyszłym sezonie.

W piśmie prawników reprezentujacych Maksyma dowiemy się, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami POLADA nie miała prawa ujawniać danych zawodnika ani komentować całego postępowania w sprawie:
Nasza kancelaria brała udział w licznych antydopingowych postępowaniach dyscyplinarnych, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, i w żadnym z nich jakakolwiek organizacja antydopingowa nie dokonywała tak licznych medialnych wystąpień, w których przekazywała szczegóły toczącego się i wciąż niezakończonego postępowania. W naszej ocenie wynika to z uwagi na jasne przepisy zakazujące tego rodzaju działań, które raz jeszcze przytaczamy w niniejszym komunikacie:
− art. 8.2.9: „członkowie Panelu Dyscyplinarnego, przedstawiciele polskiego związku sportowego lub innej organizacji sportowej oraz pracownicy POLADA zobowiązani są do zachowania w poufności wszelkich informacji dotyczących postępowania”;
− art. 14.3.5: „POLADA oraz Polski Związek Sportowy i ich przedstawiciele nie mogą się wypowiadać publicznie na temat konkretnych faktów dotyczących sprawy będącej w toku (z wyjątkiem ogólnego opisu postępowania i faktów stwierdzonych naukowo), chyba że wypowiedzi takie stanowią reakcję na publiczne komentarze przypisywane zawodnikowi lub innej osobie, której zarzuca się naruszenie przepisów antydopingowych lub ich przedstawicielom”.
Tym samym, ferowanie wyroku co miało miejsce jeszcze przed wydaniem decyzji przez Panel Dyscyplinarny, czy dokonywanie ocen wiarygodności zeznań złożonych w trakcie postępowania, uznać należy za naruszenie ww. przepisów.
Dodatkowo, w naszej ocenie rola POLADA, jako niezależnej organizacji rządowej, działającej w celu walki z dopingiem, wymyka się w trwającym postępowaniu również ramom słuszności i adekwatności, co jednoznacznie negatywnie wpływa na odbiór naszego Klienta i co odbija się na samym Kliencie. POLADA nie powinna w naszej ocenie za wszelką cenę dążyć do nałożenia na zawodników
maksymalnych kar przewidzianych przez przepisy, lecz dążyć do ich nakładania w sprawiedliwej, adekwatnej wysokości. Każda bowiem kara za naruszenie powinna być adekwatna do popełnionego przewinienia i spełniać swoje funkcję represyjno-wychowawcze.

W dalszej części pisma Kancelaria Kostka i Klepuszewski przedstawia rzeczywiste powody, którymi kierował się Panel Dyscyplinarny wymierzając w stosunku do Drabika karę:
1) zeznania świadka Bartosza Badeńskiego jedynie w pewnych aspektach zostały uznane za niekonsekwentne, a nie za niewiarygodne. Jednakże co do istotnych elementów stanu faktycznego, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy pozostawały one spójne i w szczególności potwierdzały niekwestionowany fakt podania we wrześniu 2019 r. infuzji dożylnej,
w celu terapeutycznym. W konsekwencji zeznania świadka Bartosza Badeńskiego zostały przez Panel Dyscyplinarny uznane za wiarygodne;
2) naruszenie przepisów antydopingowych przez Maksyma Drabika nie było celowe, co zgodnie z definicją umieszczoną w przepisach antydopingowych oznacza, że nasz Klient nie był świadomy tego, że jego zachowanie stanowiło naruszenie przepisów antydopingowych lub by mógł wiedzieć, że istniało poważne ryzyko, że takie zachowanie może stanowić lub jego skutkiem może być naruszenie przepisów antydopingowych i by świadomie zlekceważył to ryzyko;
3) postawa Maksyma Drabika, w zakresie poinformowania podczas kontroli antydopingowej o zastosowanej metodzie, oceniona została pozytywie o czym świadczy następujący fragment uzasadnienia wydanej decyzji:
„Jego postawę należy traktować jako przejaw uczciwości i ocenić jako właściwą w kontekście uprawianej dyscypliny sportu. Z tego względu zasługuje ona w ocenie Panelu na uznanie za okoliczność łagodzącą w przedmiotowej sprawie. Podkreślić należy, że analiza pobranej od zawodnika w dniu 22 września 2019 roku próbki, nie wykazała obecności substancji zabronionych, tym samym, oprócz opisanego powyżej dowodu, POLADA nie miała żadnej innej podstawy, aby wszcząć wobec Maksyma Drabika postępowanie dyscyplinarne.”
4) nasz Klient wykazał tzw. brak istotnej winy lub zaniedbania w stwierdzonym naruszeniu, zaś jego stopień winy został oceniony jako umiarkowany;
5) złagodzenie kary do 12 miesięcy dyskwalifikacji nastąpiło również z uwagi na przyjęcie infuzji dożylnej działając w oparciu o zaufanie do swojego lekarza, który zastosowanie metody zlecił w celu poprawy stanu zdrowia zawodnika, a nie poprawy wyników sportowych.

Przytoczyliśmy tak wiele fragmentów z pisma kancelarii prawnej reprezentującej Maksyma Drabika, by uświadomić wszystkim odsądzającym od czci i wiary żużlowca Sparty, iż Panel Dyscyplinarny ocenił pozytywnie zachowanie Torresa w rzeczonej sprawie a także to, że jego postawę oceniono jako UCZCIWĄ. Niezrozumiałe dla nas jest drążenie przez POLADĘ dalej tej sprawy i chęć nałożenia na Drabika maksymalnej możliwej kary za to „przewinienie”.

Treść oświadczenia kancelarii reprezentującej Torresa można znaleźć TUTAJ