Dla Macieja Janowskiego sezon 2026 to nie tylko kolejna kampania ligowa i walka o Drużynowe Mistrzostwo Polski z Betard Spartą Wrocław. To także bardzo osobista misja – domknięcie imponującej kolekcji medali o najważniejszy brakujący element. Najbardziej utytułowany wychowanek wrocławskiego klubu ma na swoim koncie krążki ze wszystkich najważniejszych imprez żużlowych – mistrzostw świata i Europy w różnych kategoriach wiekowych. W „dorosłym” speedwayu jego największym sukcesem pozostaje brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Świata, wywalczony w cyklu Speedway Grand Prix w 2022 roku. Oprócz tego ma min. trzy złote medale z Drużynowego Pucharu Świata (2013, 2017, 2023)
Jest jednak jedna luka – Indywidualne Mistrzostwa Europy. I właśnie dlatego start w finale Złotego Kasku w Opolu, rozegranym w Lany Poniedziałek 6 kwietnia, miał dla niego szczególne znaczenie.
Szóste miejsce, które znaczy bardzo wiele
Choć szósta pozycja na pierwszy rzut oka nie robi wielkiego wrażenia, w kontekście kwalifikacji okazała się dla Janowskiego bezcenna. To właśnie ten wynik otworzył mu drogę do walki o miejsce w cyklu Tauron Speedway Euro Championship 2026.
Sam zawodnik nie pozostawił wątpliwości, jak ważny był to dla niego moment. W swoim wpisie z wtorku 7 kwietnia br. w mediach społecznościowych napisał:
„Wczorajsze 6. miejsce w finale Złotego Kasku to moja przepustka do eliminacji SEC2026
Eliminacje odbędą się w kwietniu i maju w 3 lokalizacjach, z każdej z tych rund awansuje 5 zawodników, którzy 13. czerwca spotkają się w Lonigo na SEC Challenge. Do cyklu awansuje 6 zawodników
Plan na te zawody? Oczywiście awans Trzymajcie kciuki!”
To jasna deklaracja – dla Janowskiego liczy się tylko jedno: wejście do cyklu i walka o medal, którego w jego dorobku wciąż brakuje.
Droga do SEC 2026 – wymagający system kwalifikacji
Przed „Magicem” długa i wymagająca droga. Eliminacje do SEC 2026 zostały rozpisane na trzy turnieje:
- 25 kwietnia – Mureck
- 25 kwietnia – Stralsund
- 16 maja – Lamothe-Landerron
Janowski wraz z Pawłem Przedpełskim weźmie udział w zawodach w austriackim Mureck.
Z każdej rundy awans uzyska pięciu najlepszych zawodników. Następnie:
- 13 czerwca – Lonigo (SEC Challenge)
To właśnie tam rozstrzygnie się wszystko – sześciu najlepszych żużlowców wywalczy miejsce w cyklu głównym.
Cztery przystanki do medalu
Sam cykl SEC 2026 również zapowiada się niezwykle wymagająco. Składać się będzie z czterech rund:
- 18 lipca – Zielona Góra
- 5 września – Güstrow
- 19 września – Rzeszów
- 2 października – Pardubice
To właśnie na tych torach (jeśli Magic przebrnie przez kwalifikacje i SEC Challenge) może rozegrać się kolejny ważny rozdział kariery Janowskiego.
Presja i ambicja
Dla kibiców we Wrocławiu Janowski pozostaje symbolem klubu – zawodnikiem, który przeszedł pełną drogę od wychowanka do lidera drużyny walczącej o najwyższe cele. Każdy jego start jest analizowany, a oczekiwania – jak zawsze – ogromne.
Jednak w tym przypadku presja ma również wymiar indywidualny. Janowski nie musi już niczego udowadniać w kontekście swojej kariery. A jednak – jak sam pokazuje – wciąż ma cele, które napędzają go do pracy.
Szóste miejsce w Opolu nie było końcem historii. Było jej początkiem.
Zdjęcie: Maciej Trubisz








