Śmieszy mnie ta sytuacja. Jest sześciu producentów. Każdy może jechać na tym, co chce. Anlas wysłał zapytanie do zawodników, czy chcą używać ich opon. Wielu żużlowców hamuje kontrakt z firmą Mitas. Anlas jest jednym ze sponsorów cyklu Grand Prix. Ja używam tej opony, która jest wśród sześciu posiadających homologację. W ogóle mnie to nie interesuje, niech mówią, że oszukuję – powiedział na antenie Canal+ Maciej Janowski. Dziwne to było pytanie, gdyż sprawa opon zaprząta głowy wielu komentatorom z Krzysztofem Cegielskim na czele. Zamiast pytać o sprawy sportowe reporterzy szukają dziury w całym.

Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Anlas jeden ze sponsorów głównych SGP jest dostarczycielem żużlowych opon. Jak dotąd nie przeszkadzało to nikomu, iż świetne występy w PGE Ekstralidze notuje min. Andreas Thomsen – zawodnik Stali Gorzów, używający opon Anlas.

Należy nadmienić, iż cała afera związana z oponami może skutkować przykrymi konsekwencjami jedynie dla producenta opon, bo zawodnicy nie łamią regulaminu korzystając z tych opon. Przed każdym turniejem Grand Prix zawodnicy mają prawo zamówić konkretną liczbę opon. Przed turniejem we Wrocławiu zawodnicy do 11 sierpnia mogli wysyłać swoje zamówienia. Mało kto jednak z tego skorzystał, a po piątkowych zawodach nie dało się już nic z tym zrobić. To jednak nie koniec utrudnień, bo nie wszyscy zawodnicy mogą korzystać z kontrowersyjnych opon. Część żużlowców ma podpisane umowy z konkurencyjną firmą Mitas.

Rafał Haj – obecnie mechanik Macieja Janowskiego stwierdził wprost: Dziwi mnie ta afera, bo opony Mitas i Anlas różnią się tak naprawdę tylko nazwą. Podczas jazdy nie zauważyliśmy żadnej różnicy. Zapewniam, że Maciek był w sobotę tak szybki, że wygrałby te zawody także na oponach Mitasa. Warto dodać, że przecież każdy zawodnik ma prawo do startu na oponach Anlas i to nie nasza wina, że inni z nich nie korzystają.

Zamiast cieszyć się zwycięstwem Polaka – Macieja Janowskiego, dzieli się więc „włos na czworo”.

A fakty są takie, iż Maciej Janowski po dwóch turniejach SGP we Wrocławiu jest samodzielnym liderem cyklu z dorobkiem 38 punktów.

Same zawody były wspaniałym widowiskiem. Zawodnicy walczyli dosłownie o każdy centymetr toru. Jeśli już nie było wyprzedzeń podczas poszczególnych biegów – to była zacięta walka na dystansie od pierwszego do czwartego okrążenia.

Warty odnotowania jest fakt, iż wszyscy zawodnicy Sparty Wrocław startujący w sobotę zakwalifikowali się do półfinałów. Janowski z Frickiem walczył w pierwszym, a Woffinden z Czugunovem w drugim półfinale. W ogóle ten drugi był kwintesencją ścigania na żużlu. Zmarzlik z Woffindenem wyprzedzali się przez cztery okrążenia. Ostatecznie sytuację po pierwszym łuku ostatniego okrążenia „uspokoił” Tajski – i to on wygrał ten półfinał.

Należy dodać, iż Maciej Janowski był w sobotni wieczór piekielnie szybki na „swoim domowym” torze. Skład finalistów niewiele różnił się od piątkowego. W sobotę w ostatnim biegu nie ujrzeliśmy Artioma Łaguty. W jego miejsce w finale walczył Bartosz Zmarzlik.

W finale, od startu do mety, prowadził piekielnie szybki Maciej Janowski. Drugi był Woffinden, a trzeci Zmarzlik. Był to siódmy tryumf Macieja Janowskiego w finałach SGP. Tym samym podtrzymuje, trwającą od 2015 roku, serię co najmniej jednego zwycięstwa w sezonie podczas Speedway Grand Prix. Dotychczas Maciej Janowski wystąpił w 59 rundach SGP.19 razy startował w finale, z czego 17-krotnie stawał na podium.

Po wielkim rozczarowaniu z ubiegłego sezonu (Maciej Janowski nie wszedł do finału, przegrywając półfinał po walce z Januszem Kołodziejem) tym razem spełniło się jedno z największych marzeń Macieja Janowskiego! Wygrał rundę SGP w swoim rodzinnym mieście, we Wrocławiu. Teraz czas na medal SGP! W tym sezonie ten krążek jest naprawdę realny.

Wyniki zawodów:

1. Maciej Janowski (Polska) – 19 (3,3,1,3,3,3,3) – 20 pkt
2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 15 (1,2,2,3,2,3,2) – 18
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 14 (1,1,3,3,3,2,1) – 16
4. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 11 (3,3,2,1,0,2,0) – 14
5. Artiom Łaguta (Rosja) – 13 (3,0,3,3,3,1) – 12
6. Niels Kristian Iversen (Dania) – 11 (1,2,3,2,2,1) – 11
7. Max Fricke (Australia) – 8 (0,3,2,1,2,0) – 10
8. Gleb Czugunow (Polska) – 8 (2,2,2,2,w,0) – 9
9. Patryk Dudek (Polska) – 7 (2,3,0,0,2) – 8
10. Mikkel Michelsen (Dania) – 7 (3,2,0,2,0) – 7
11. Leon Madsen (Dania) – 7 (0,1,3,2,1) – 6
12. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 6 (2,0,1,0,3) – 5
13. Matej Zagar (Słowenia) – 4 (0,1,1,1,1) – 4
14. Martin Vaculik (Słowacja) – 4 (1,1,1,0,1) – 3
15. Jason Doyle (Australia) – 3 (2,0,0,0,1) – 2
16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 1 (0,0,0,1,0) – 1
17. Michał Curzytek (Polska) – ns
18. Przemysław Liszka (Polska) – ns

Bieg po biegu:
1. Janowski, Doyle, Vaculik, Madsen
2. Michelsen, Czugunow, Iversen, Fricke
3. Lindgren, Dudek, Zmarzlik, Lindbaeck
4. Łaguta, Sajfutdinow, Woffinden, Zagar
5. Janowski, Czugunow, Zmarzlik, Łaguta
6. Lindgren, Iversen, Madsen, Sajfutdinow
7. Dudek, Michelsen, Zagar, Doyle
8. Fricke, Woffinden, Vaculik, Lindbaeck
9. Iversen, Woffinden, Janowski, Dudek
10. Madsen, Czugunow, Zagar, Lindbaeck
11. Zmarzlik, Fricke, Sajfutdinow, Doyle
12. Łaguta, Lindgren, Vaculik, Michelsen
13. Janowski, Michelsen, Lindbaeck, Sajfutdinow
14. Łaguta, Madsen, Fricke, Dudek
15. Woffinden, Czugunow, Lindgren, Doyle
16. Zmarzlik, Iversen, Zagar, Vaculik
17. Janowski, Fricke, Zagar, Lindgren
18. Zmarzlik, Woffinden, Madsen, Michelsen
19. Łaguta, Iversen, Doyle, Lindbaeck
20. Sajfutdinow, Dudek, Vaculik, Czugunow (w/su)

Półfinały:
21. Janowski, Lindgren, Iversen, Fricke
22. Woffinden, Zmarzlik, Łaguta, Czugunow

Finał:
23. Janowski, Woffinden, Zmarzlik, Lindgren

Sędzia: Krister Gardell (Szwecja)

.