W kolejnym odcinku Talking Dirt wystąpił Maciej Janowski, wychowanek i gwiazda Sparty Wrocław .

Z Magiciem możemy wspólnie spędzić czas podczas jego podróży do Strzegomia na trening w ringu Muy Thai z wielokrotnym mistrzem świata Mariuszem Cieślińskim. Poznajemy warsztat Macieja oraz jego najbliższych współpracowników, wśród których prym wiodą min. brat Magica, Greg Hancock czy Rafał Haj.

Udajemy Się też na spacer do podwrocławskiego lasu z dziewczyną Janowskiego i jego dwoma psami.

Maciej Janowski opowiada o początkach swojej kariery, jak wspólnie z bratem startował na motocyklach o mniejszej mocy, przystosowanych do żużlu. Zaczynał jazdy na podwrocławskim małym torze, który wówczas wydawał się dla „Janosia” bardzo duży.

Maciej Janowski będąc dzieckiem podziwiał Grega Hancocka, który na torze Stadionu Olimpijskiego zdobywał punkty dla wrocławskiej Sparty. Czterokrotny indywidualny mistrz świata był idolem młodego Maćka, a teraz jest w teamie dorosłego już Magica.

Janowski przyznaje, iż to wyjątkowe uczucie mieć Grina przy swoim boku: Kiedy byłem dzieckiem, ja i mój brat udawaliśmy, że jeździmy na żużlu i to uczucie było niesamowite. Kiedyś udawałem, że jestem Gregiem Hancockiem, a teraz pracujemy razem w jednej ekipie. Na początku swojej kariery pomagałem Gregowi i uczyłem się, jak pracować przy motocyklach w jego zespole. Teraz on pomaga mojemu teamowi. Wszystko przychodzi tak bardzo naturalnie i jedna rzecz nakręca kolejną. Uświadamia mi tylko to, że jeśli o czymś się marzysz, to nie można z tego rezygnować – bo marzenia się spełniają.

To wielka przyjemność mieć Grega w naszym zespole. Jest w tym sporcie od tak dawna i wie o tak wielu rzeczach. Jest wspaniałym człowiekiem. To osoba, z którą chcesz spędzać czas.

Magic dodał też, że na samym początku kariery miał jeden motocykl żużlowy. Bardzo mu pomagał tato, ale wszystkiego uczyli się sami. Uczyli się obsługi, a nawet tak podstawowych rzeczy jak mycie motocykla. Nie wiedzieli co ile wyścigów należy serwisować maszynę żużlową, przeglądy jakich części wykonywać i w końcu ta maszyna nie nadawała się do jazdy. Po prostu zepsuła się. Takie były początki…

Janowski walczy o tytuł indywidualnego mistrza świata. Jednak niezależnie od tego, czy zostanie najlepszym żużlowcem globu, niezmiennie cieszy go sama jazda na żużlu: Po prostu zawsze staram się dać z siebie wszystko. Wiem, że Greg w moim zespole jest dla mnie ogromną korzyścią.
Nawet jeśli nie osiągniemy tego, o czym marzymy, mam świetny zespół i świetnie się bawimy. Moja kariera i jazda na żużlu jest niesamowita. Po prostu mi się to bardzo podoba – stwierdził Janowski.

Magic pokazał też swój azyl. Po tym jak podczas wyścigów na żużlu, oczy tysięcy fanów zwrócone są na niego i po tym jak walczy o jak największe zdobycze punktowe chce mieć „chwilę” spokoju. Wówczas wybiera się ze swoją dziewczyną na spacer do podwrocławskiego lasu. Podczas tej przechadzki wiernymi towarzyszami pary są dwa psy Macieja. Janowski pokazał też min. swoje tatuaże na nodze. Jest tam jego pies i kot, którego miał wcześniej.

Odcinek z Maciejem Janowskim Talking Dirt: Fueled by Monster Energy jest do obejrzenia na @SpeedwayGP na Facebooku i YouTube, a także na facebookowym profilu Macieja Janowskiego oraz na facebooku Na wirażu.