Kolejna awantura w internecie i „przepychanki” słowne za pośrednictwem mediów.

Dlaczego Maciek chce odpocząć od reprezentacji?

Według mnie ma do tego prawo, szanowni zasłaniający się honorem Polacy, jak każdy człowiek, z szacunkiem do siebie i swojej pracy.

Cała bowiem rzesza kibiców, działaczy, z trenerem kadry na czele w zeszłym sezonie dokonała swoistego linczu na Maćku Janowskim. „Gwiazdor”, „Panienka” o jak głośno słychać w mediach poniżające słowa, którymi był i jest określany.

Po wrocławskich rundach Gran Prix znów wybuchła wielka bomba pełna błota.

Dlaczego? – Bo Maciej powiedział, że chce odpocząć od uczestnictwa w reprezentacji Polski.

Szanuję, jego słowa i decyzję, bo po tym jak został potraktowany, też bym podziękowała.

Wiadomo nie od dziś, że jazda w drużynie narodowej z orłem na piersi to wyróżnienie i zaszczyt, ale podejście niektórych kibiców w komentarzach odnośnie tej decyzji jest  delikatnie mówiąc nieeleganckie.

I tak argument zbliżającego się SoN, Maciek jest w formie to widać gołym okiem, więc może by pojechał, ale dlaczego?

Nie otrzymał powołania do reprezentacji, ponieważ Pan Trener poczuł się urażony przedstawionym zwolnieniem lekarskim. Przypomnę tylko wszystkim, z krótką pamięcią, że Maciek jeździł z poważną kontuzją przez prawie cały poprzedni sezon. Czy w takim razie nie miał prawa czuć zmęczenia, po sezonie?

Według części kibiców nie – bo jazda w reprezentacji to obowiązek, duma i honor.

Kolejny zarzut – „L4” było podrobione!!!

Jakoś nie zauważyłam oficjalnej informacji, że ze zwolnieniem było coś nie tak… a wszystkie insynuacje pojawiły się po wstawieniu zdjęcia na Instagram… Wtf? Nie wszyscy wrzucają zdjęcia, z tego samego dnia, w którym zostały zrobione, czasem może być kilka dni opóźnienia. U mnie to dochodzi nawet… do tygodnia. Tak po prostu mam i pewnie wiele osób też.

Jednak najbardziej zaskoczył mnie dziennikarz, gdy po zdobyciu medalu Maciek ma odpowiedzieć na pytanie, nie o to jak się czuje, czy jest szczęśliwy, tylko o to czy wróci do reprezentacji.

Na chwilę obecną, nie powinien… Po co? Żeby przepraszać na wstępie Pana Trenera?

Nie jest mu to potrzebne i cieszę się, że Maciek nie ma zamiaru klękać i prosić o wybaczenie.

Chłopak nic złego nie zrobił, walcząc o bezpieczną jazdę dla siebie i innych zawodników (zawody w Pile). Natomiast, za to co zrobił dobrego, bo jeździł w zawodach po kontuzji, to już mu kibice reprezentacji z trenerem na czele podziękowali – wyzwiskami i obraźliwymi komentarzami.

Patrząc z boku na to zamieszanie da się zauważyć, że najczęściej źle o Maćku wypowiadają się czytelnicy Znanego Dziennikarza i klakierzy Pana Trenera.

Patrzę na to z lekkim zasmuceniem, bo Maciek jako osoba znana robi bardzo dużo dla zwykłych ludzi, włącza się w akcje charytatywne, o których najczęściej wiemy tylko my jego wierni fani obserwujący profil Magica w mediach społecznościowych.

Ale o pozytywnych akcjach Maćka „cicho -sza”, bo temat nie wzbudza kontrowersji, będzie mała „klikalność” tytułu, więc i zarobki z odsłon marne. Natomiast tytuł w stylu „Maciek odmówił…”, „Maciek nie chce komentować…” – pstryk i już wygłodniałe trolle mają pole do popisu.

Na koniec jeszcze przytoczę kolejny absurd pod adresem Magica – magiczne opony – dzięki którym jest liderem Gran Prix. Ludzie, czy ktoś komuś broni jeżdżenia na oponach firmy, z której korzysta Maciek?

No nie… tylko jak się podpisało kontrakt, na użytkowanie jednych, to oczywistym jest, ze nie można korzystać z kolejnych, ale to nie wina Janowskiego, że nie związał się kontraktem z jedną firmą. Raczej to inni zawodnicy mają problem, a poza tym jeśli mieszanka opon jest zła – to nie powinny być one dopuszczone w ogóle do używania podczas zawodów.

Drodzy Kibice i Forumowicze Maciek, jak każdy z nas jest tylko człowiekiem, i nie ma obowiązku tańczyć jak mu zagrają.

Jest młodym człowiekiem i ma prawo nie zgadzać się, na to by ktosie przypinali mu obraźliwe „łatki”, na które nie zasłużył, i nie ważne, czy jest to trener czy kibic.

Mamy XXI wiek, i to, że ktoś jest starszy i bardziej doświadczony życiowo, nie znaczy że jest nieomylnym i wszystko wiedzącym znawcą. Pan Trener także może popełnić błąd i powinien potrafić przyznać się do niego, a nie w telewizji odstawiać show i kabaret – są lepsi w kraju kabareciarze…

W studiu chciałabym słuchać merytorycznych wypowiedzi na temat żużla i wydarzeń na torze, a nie o jakiś kolejnych zarzutów i wypominek z zeszłego roku.

Może więc warto przyznać się Panie Trenerze, że za szybko Maciek został skreślony z listy zawodników reprezentacji (i nie tylko Maciek) oraz powiedzieć „przepraszam”, temu młodszemu, który trochę zdrowia dla reprezentacji poświęcił.

Nikt nie jest w stanie żyć i pracować na 100% przez 365 dni.

Czasem jest potrzebny odpoczynek i regeneracja.

.

joe_jj