Dawid Rybak to młody żużlowiec Sparty Wrocław, urodzony w roku 2004 i startujący dotychczas w klasie „250”. Zawodnik występował dotychczas (od roku 2019) w zawodach Pucharu Ekstraligi oraz Indywidualnego Pucharu Polski dla klasy „250”, stopniowo nabywając doświadczenia.

Przed Dawidem Rybakiem kolejny rozdział w żużlowej karierze – w roku obecnym przystąpi do egzaminu, po zdaniu którego będzie startował już w „dorosłym żużlu”. Zapraszam do lektury wywiadu z żużlowcem.

Paweł Wittchen: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z żużlem?
Dawid Rybak: Od dziecka chodziłem ze swoim tatą na mecze Sparty we Wrocławiu. Szybko zacząłem marzyć o tym, by w przyszłości zostać żużlowcem i teraz te marzenia z dzieciństwa realizuję. Swoje pierwsze treningi zaliczyłem na torze w Bąkowie pod okiem Pana Roberta Ruszkiewicza.

PW: Na jakim torze najlepiej się Tobie dotychczas startowało?
DR: Oczywiście najlepiej czuję się na moim domowym torze, czyli na Stadionie Olimpijski we Wrocławiu. Lubię też tor w Zielonej Górze.

PW: W obecnym sezonie będziesz startował już w klasie „500”, kiedy planujesz podejść do egzaminu?
DR: Chciałbym podejść do tego egzaminu jak najszybciej. Wiadomo, że muszę być odpowiednio przygotowany, ale czuję się na siłach, zdobywam coraz większe doświadczenie. Ostatecznie to będzie decyzja skonsultowana z klubem i trenerem.

PW: Czy wzorujesz się na jakimś żużlowcu?
DR: Moim wzorem do naśladowania jest nasz kapitan Maciej Janowski, który ciężką pracą doszedł do wielkich sukcesów. Cieszę się, że mam okazję podglądać Maćka. To wspaniały zawodnik.

PW: Jak często trenowałeś na torze w sezonie 2020?
DR: Trenowaliśmy w każdym możliwym terminie. Trzeba jednak pamiętać, że z uwagi na pandemię i procedury sanitarne zbyt wiele tych treningów nie było. Liczę na więcej w tym roku.

PW: Czy masz jakichś sponsorów?
DR: Na tę chwilę nie mam sponsorów indywidualnych, lecz chętnie nawiązałbym taką współpracę.

PW: W ilu zawodach powinien Twoim zdaniem wystąpić zawodnik klasy „250” w sezonie by mógł się dobrze rozwijać sportowo? Pytam, gdyż dotychczas zawodnicy klasy „250” mieli w Polsce znacznie mniej startów niż choćby juniorzy w klasie „500”.
DR: Im więcej startów tym lepiej. To oczywiste. Myślę , że młody zawodnik powinien po prostu jak najwięcej startować w zawodach. W ten sposób zdobywa się cenne doświadczenie i obycie z motorem. Takie zawody to najlepsza forma treningu.

PW: Czym interesujesz się poza żużlem?
DR: Zdecydowanie żużel to moje główne zainteresowanie. W wolnych chwilach skupiam się na treningach fizycznych, bo one też dla każdego zawodnika są bardzo ważne. Staram się jak najlepiej przygotować swój sprzęt i ulepszać go, aby był niezawodny w nadchodzącym sezonie. Czas wolny poświęcam też nauce.

PW: Dziękuję za wywiad.

Fotografie z archiwum Dawida Rybaka – Wojciech Tarchalski: