W niedzielę, 5 lipca 2015 roku w Gorzowie Wlkp. po raz 71 rozdano komplet medali Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu. Tytułu bronił reprezentant gospodarzy Krzysztof Kasprzak. Ponadto w finale IMP wystąpiło aż pięciu reprezentantów gospodarzy i miejscowi kibice liczyli na zwycięstwo któregoś z zawodników Stali.

Fani głównego kandydata do złota upatrywali w 20-letnim talencie Bartoszu Zmarzliku, który wówczas nie miał jeszcze w swoim dorobku medalu z dorosłych indywidualnych mistrzostw Polski. Ale już wtedy Zmarzlik był jednym z najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi. Liczono, że na własnym torze Bartosz zdobędzie tytuł IMP.

Jak się okazało nic z tych rzeczy. Indywidualnym Mistrzem Polski w 2015 roku został Maciej Janowski. Zawodnik Betard Sparty Wrocław po raz pierwszy zdobył upragniony tytuł Indywidualnego mistrza Polski. Magic w finale pokonał dwóch zawodników z Gorzowa: Bartosza Zmarzlika i Tomasza Gapińskiego oraz Janusza Kołodzieja z Unii Tarnów.

Finał IMP od 2013 roku rozegrany był według następującej formuły: po 20 biegach części zasadniczej turnieju, dwóch zawodników z największą liczbą punktów awansowało bezpośrednio do finału. O dwa pozostałe miejsca rozgrywano bieg półfinałowy, z udziałem zawodników z miejsc 3–6. Dwóch najlepszych zawodników z półfinału uzyskiwało awans do wyścigu o medale IMP.  O miejscach w klasyfikacji końcowej decydował bieg finałowy.

Finał mieli zapewniony Zmazlik (przegrał w 6 biegu z Kołodziejem) oraz Kołodziej, który po 20 biegach miał 13 oczek. Przegrał w 9 biegu z Gapińskim i Przemysławem Pawlickim. W biegu półfinałowym wystąpili ponadto wspomniany Gapiński, (12 punktów) Grzegorz Zengota i Krzysztof Kasprzak – po 11 oczek oraz Maciej Janowski, który zgromadził 10 punktów i w części zasadniczej turnieju nie wygrał żadnego biegu pięć razy kończąc swoje wyścigi na drugiej pozycji.

W półfinale Magic po raz szósty był drugi i awansował do finału IMP.

A tam pokonał wszystkich rywali i został po raz pierwszy w swojej karierze Indywidualnym Mistrzem Polski. Drugie mejsce zajął faworyt gospodarzy Bartosz Zmarzli, a trzeci był Tomasz Gapiński.

Po finale odezwały się głosy, iż to jest przypadkowy mistrz Polski, a gorzowscy kibice uważali, że tytuł powinien trafić do Zmarzlika. Jak to możliwe, iż trafia do zawodnika, który nie ma największej liczby punktów. Odpowiadamy, iż jest to możliwe w wyniku obowiązującego wówczas regulaminu indywidualnych mistrzostw Polski. Przypomnijmy, iż do 2012 roku włącznie (wówczas indywidualnym mistrzem Polski został w Zielonej Górze Tomasz Jędrzejak) mistrzem Polski zostawał zawodnik, który po 20 biegach miał na swoim koncie największą liczbę punktów.

Władze polskiego żużla postanowiły urozmaicić formułę finałów IMP, i po zmianach w rozgrywkach o mistrza Polski, nawet zawodnik zajmujący szóstą pozycję po części zasadniczej może zostać indywidualnym mistrzem Polski.

I właśnie Maciej Janowski jest tego najlepszym przykładem. Nie szło mu najlepiej w części zasadniczej zawodów. W biegu ostatniej szansy przyjechał drugi, by w finale startując z najgorszego pola (które zostawili mu trzej rywale) zdobyć tytuł indywidualnego mistrza Polski. Nie jest to więc przypadkowy czempion naszego kraju. W sportowej walce, na torze, który był domowym torem dwóch najpoważniejszych rywali do złota wygrał.

Podobnie rzecz się dzieje w Speedway Grand Prix (tam rozgrywane są dwa półfinały i nawet najlepszy zawodnik po części zasadniczej nie ma zagwarantowanego miejsca w walce o zwycięstwo).

Podejrzewam, ze gdyby sytuacja była odwrotna – tzn. Maciej Janowski byłby liderem po 20 biegach i przegrałby w finale ze Zmarzlikeim, który miałby na koncie 10 oczek przed finałem, żadnego „krzyku” i sporów o formułę mistrzostw by nie było.

Cóż zawodnik Betard Sparty Wrocław okazał się tego dnia najlepszy w najważniejszym wyścigu i słusznie został Indywidualnym Mistrzem Polski. Dodajmy, iż mistrzem Polski numer 40 w powojennej historii naszego speedwaya.

Decydujący bieg był godzien miana Wielkiego Finału. Cała czwórka stoczyła pasjonujący bój o niewyobrażalnej wręcz intensywności. Janowski najlepiej zachował się w pierwszym łuku i na wyjściu z wirażu objął prowadzenie. Przez cztery okrążenia Magic fantastycznie odpierał wściekłe ataki, bardzo szybkiego na swoim torze, Zmarzlika. Skutecznie bronił szarże faworyta, przewidywał jego ruchy i dzięki tej wspaniałej taktycznie jeździe pierwszy wjechał na metę!

Szczęśliwy Magic powiedział tamtego wieczoru:

Jestem przeszczęśliwy! To był niesamowity turniej i niewiarygodny finał. Cieszę się tym bardziej, że w najważniejszym wyścigu pokonałem Bartka, który w Gorzowie nie zwykł przegrywać. Stoczyliśmy naprawdę wspaniały pojedynek. Dziękuję mu za tę walkę, kibicom za doping, a mojemu teamowi za świetną pracę przez całe zawody”.

To jest spełnienie jednego z moich sportowych snów. Chyba każdy młody chłopak, który przychodzi na pierwszy trening żużlowy, ma swoich idoli i jest zafascynowany żużlem, marzy o tym, żeby zostać mistrzem Polski. Ja to swoje chłopięce marzenie właśnie spełniłem. Mistrzostwo Polski jest absolutnie wyjątkowe – przymierzanie czapki Kadyrowa, szarfa mistrzowska i puchar wywołują niezapomniane emocje”. – zakończył wychowanek Betard Sparty.

Finałowy bieg IMP w Gorzowie Wlkp. 5.07.2015 r:

Wyniki:

1. Maciej Janowski (Wrocław) – 10+2+3 (2,2,2,2,2)
2. Bartosz Zmarzlik (Gorzów Wlkp.) – 14+2 (3,2,3,3,3)
3. Tomasz Gapiński (Gorzów Wlkp.) – 12+3+1 (3,3,3,2,1)
4. Janusz Kołodziej (Tarnów) – 13+0 (3,3,1,3,3)
5. Grzegorz Zengota (Leszno) – 11+1 (2,3,w,3,3)
6. Krzysztof Kasprzak (Gorzów Wlkp.) – 11+0 (0,3,3,3,2)
7. Piotr Świderski (Gorzów Wlkp.) – 9 (3,2,3,1,0)
8. Mateusz Szczepaniak (Ostrów Wlkp.) – 7 (1,1,0,2,3)
9. Przemysław Pawlicki (Leszno) – 7 (2,1,2,1,1)
10. Krzysztof Buczkowski (Grudziądz) – 6 (2,1,1,w,2)
11. Piotr Protasiewicz (Zielona Góra) – 5 (1,2,2,0,d)
12. Sebastian Ułamek (Rybnik) – 5 (1,1,1,0,2)
13. Adrian Cyfer (Gorzów Wlkp.) – 4 (0,0,2,2,0)
14. Michał Szczepaniak (Ostrów Wlkp.) – 3 (0,0,1,1,1)
15. Zbigniew Suchecki (Gniezno) – 2 (1,u,0,0,1)
16. Krystian Pieszczek (Zielona Góra) – 1 (0,0,0,1,0)
Rez. Dawid Lampart (Rzeszów) – ns
Rez. Ernest Koza (Tarnów) – ns

Bieg po biegu:

  1. (59,18) Gapiński, Buczkowski, Ułamek, Mich. Szczepaniak
  2. (60,02) Kołodziej, Zengota, Mat. Szczepaniak, Kasprzak
  3. (59,62) Zmarzlik, Pawlicki, Protasiewicz, Cyfer
  4. (60,11) Świderski, Janowski, Suchecki, Pieszczek
  5. (60,53) Gapiński, Janowski, Mat. Szczepaniak, Cyfer
  6. (60,72) Kołodziej, Zmarzlik, Buczkowski, Pieszczek
  7. (61,07) Zengota, Świderski, Pawlicki, Mich. Szczepaniak
  8. (61,14) Kasprzak, Protasiewicz, Ułamek, Suchecki (u4)
  9. (61,50) Gapiński, Pawlicki, Kołodziej, Suchecki
  10. (61,74) Świderski, Protasiewicz, Buczkowski, Mat. Szczepaniak
  11. (61,17) Kasprzak, Cyfer, Mich. Szczepaniak, Pieszczek
  12. (59,91) Zmarzlik, Janowski, Ułamek, Zengota (w)
  13. (61,62) Zengota, Gapiński, Pieszczek, Protasiewicz
  14. (61,37) Kasprzak, Janowski, Pawlicki, Buczkowski (u/w)
  15. (61,14) Zmarzlik, Mat. Szczepaniak, Mich. Szczepaniak, Suchecki
  16. (61,88) Kołodziej, Cyfer, Świderski, Ułamek
  17. (61,59) Zmarzlik, Kasprzak, Gapiński, Świderski
  18. (61,79) Zengota, Buczkowski, Suchecki, Cyfer
  19. (61,44) Kołodziej, Janowski, Mich. Szczepaniak, Protasiewicz (d4)
  20. (62,05) Mat. Szczepaniak, Ułamek, Pawlicki, Pieszczek
  21. Półfinał: (61,47) Gapiński, Janowski, Zengota, Kasprzak
  22. Finał: (61,22) Janowski, Zmarzlik, Gapiński, Kołodziej