Sezon żużlowy 2025 zbliża się wielkimi krokami, a najlepsi zawodnicy intensywnie pracują nad formą fizyczną. Wśród nich są Maciej Janowski, Piotr i Przemysław Pawliccy – przyjaciele i czołowi polscy żużlowcy, którzy w towarzystwie Arkadiusza Perina, jednego z najlepszych polskich zawodników w Downhillu i Enduro, a także Roberta Kubicy – byłego kierowcy F1, odbyli wymagające treningi na Teneryfie. Kulminacyjnym punktem ich wyjazdu był rowerowy atak na szczyt wulkanu Teide, najwyższego punktu Hiszpanii.
Wulkan Teide – wyzwanie i inspiracja
W poniedziałek, 20 stycznia, Janowski i Pawliccy podjęli się niełatwego zadania – zdobycia na rowerach szczytu wulkanu Teide (3715 m n.p.m.). Ten wyczyn nie tylko wymagał doskonałej kondycji fizycznej, ale również siły mentalnej, by pokonać strome podjazdy i rzadkie powietrze na dużej wysokości.
Maciej Janowski podzielił się swoimi wrażeniami na Facebooku:
„Mocna grupa treningowa. Dzisiejszy atak na wulkan był bardzo wymagający, ale odpłacił pięknymi widokami.”
Trening na Teide to nie tylko piękne widoki, ale przede wszystkim doskonały sposób na poprawę wytrzymałości i siły. Wulkan, który stał się sceną ich treningów, jest znany z tego, że przyciąga sportowców różnych dyscyplin, m.in. kolarzy, którzy przygotowują się do największych wyścigów na świecie.
Przygotowania do sezonu – nie tylko żużel
Dla żużlowców treningi poza torem to kluczowy element przygotowań. Żużel, jako sport wymagający nie tylko refleksu, ale także siły i wytrzymałości, wymusza na zawodnikach dbanie o wszechstronny rozwój fizyczny. Janowski i Pawliccy postawili na rower, który jest jednym z najlepszych sposobów na poprawę kondycji.
Piotr Pawlicki, który również podzielił się relacją z wyjazdu na swoich mediach społecznościowych, napisał:
„Wracam do domu mocniejszy i w pełni zadowolony. Przez 5 dni średnio byłem po 4/5 h na rowerze i mogę się pochwalić, że dojechałem do ‚stratosfery’. Powrót do zimna nie napawa optymizmem, ale liczę, że trochę słońca i ciepła zabiorę ze sobą ☺. Dzięki za wspólny wyjazd Bike Leszno, Przemo Pawlicki, Maciej Janowski, Robert Kubica, Arkadiusz Perin.”
Jak łatwo wywnioskować cała trójka żużlowców przez pięć dni przemierzała wymagające trasy rowerowe, spędzając średnio 4–5 godzin dziennie na rowerze. Ich treningi odbywały się pod czujnym okiem Arkadiusza Perina, który jako profesjonalista w kolarstwie górskim służył im doświadczeniem i wsparciem technicznym.
Dlaczego Teneryfa?
Wyspa Teneryfa jest popularnym miejscem wśród sportowców ze względu na łagodny, ciepły klimat zimą oraz doskonałe warunki do treningów wytrzymałościowych. Zróżnicowany teren, od płaskich odcinków po strome podjazdy, pozwala na kompleksowe przygotowanie fizyczne.
Dla Janowskiego i Pawlickich pobyt na Teneryfie był także okazją do oderwania się od zimowej rzeczywistości i skupienia na sobie. Jak podkreślił Piotr, powrót do zimna w Polsce nie napawa optymizmem, ale chwile spędzone na wyspie dały im zastrzyk energii i motywacji do jeszcze większych wyzwań.
Sezon 2025 – wielkie oczekiwania
Zarówno Maciej Janowski, jak i bracia Pawlicc będą kluczowymi zawodnikami swoich drużyn w nadchodzącym sezonie. Janowski, jako jeden z najbardziej doświadczonych żużlowców, ma szansę ponownie walczyć o najwyższe laury w tym ubiegać się o awans do przyszłorocznego cyklu Speedway Grand Prix, a Pawliccy będą wiodącymi zawodnikami swoich zespołów w polskiej PGE Ekstralidze.
Ich zaangażowanie i profesjonalizm, widoczne podczas treningów na Teneryfie, są dowodem na to, że zawodnicy ci są w pełni skoncentrowani na osiągnięciu sukcesów w nadchodzącym sezonie.
Podsumowanie
Wspólny wyjazd na Teneryfę Macieja Janowskiego i Piotra i Przemysława Pawlickich pokazuje, jak ważne są odpowiednie przygotowania do sezonu żużlowego. Zdobycie szczytu wulkanu Teide było nie tylko fizycznym wyzwaniem, ale także symbolicznym pokazem determinacji i gotowości do pokonywania kolejnych przeszkód – zarówno na torze, jak i poza nim.
Sezon 2025 zapowiada się emocjonująco, a tych trzech żużlowców udowodniło, że są w doskonałej formie, by stawić czoła nadchodzącym wyzwaniom. Jak pokazała Teneryfa, dla Janowskiego i Pawlickich nie ma rzeczy niemożliwych – zarówno na rowerze, jak i na torze żużlowym. O czym niejednokrotnie jako kibice mogliśmy się przekonać.
Źródło i zdjęcie: publiczny fb Macieja Janowskiego i Piotra Pawlickiego






