Piątkowy wieczór 24 kwietnia zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń trzeciej kolejki PGE Ekstraligi. Na torze w Lublinie zmierzą się dwie drużyny znajdujące się na zupełnie innych biegunach formy – rozpędzony Orlen Oil Motor Lublin oraz szukający stabilizacji Stelmet Falubaz Zielona Góra. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30, a transmisję przeprowadzi Canal+ Sport.
Gospodarze przystępują do tego meczu w znakomitych nastrojach. Wicemistrzowie Polski rozpoczęli sezon od dwóch efektownych zwycięstw – najpierw rozbili u siebie Pres Grupa Deweloperska Toruń 56:34, a następnie nie pozostawili złudzeń Krono-Plast Włókniarzowi Częstochowa, wygrywając aż 64:26 na wyjeździe. W Lublinie wszystko funkcjonuje jak w dobrze naoliwionej maszynie, a liderzy zespołu regularnie dostarczają punktów.
Zupełnie inne nastroje panują w Zielonej Górze. Falubaz rozpoczął rozgrywki od remisu w Grudziądzu, a następnie doznał bolesnej porażki we Wrocławiu z Betard Spartą, zdobywając zaledwie 26 punktów. Skala tej przegranej wywołała niepokój wśród kibiców i postawiła przed sztabem szkoleniowym szereg trudnych pytań. Jeszcze gorsze nastroje panują w Zielonej Górze po wczorajszej porażce Stelmet Falubazu na własnym torze z Bayersystemem GKM Grudziądz 37 – 51, w bardzo kiepskim stylu. Nie tak początek sezonu w wykonaniu Motomyszy wyobrażano sobie w winnym grodzie.
Wszystko kręci się wokół Madsena
Największą niewiadomą przed starciem w Lublinie pozostaje dyspozycja Leona Madsena. Duńczyk nie wystąpił w meczu we Wrocławiu po tym, jak doznał urazu podczas turnieju z okazji zakończenia kariery Grzegorza Walaska. Jego brak był widoczny, choć – jak podkreślają obserwatorzy – nie tłumaczył aż tak słabej postawy całego zespołu.
Teraz Madsen został awizowany do składu pod numerem pięć, co sugeruje, że jest gotowy do powrotu. Kluczowe pozostaje jednak pytanie: w jakiej będzie dyspozycji? W pełni sił jest zawodnikiem, który potrafi odmienić losy meczu nawet z tak silnym rywalem jak Motor. Jeśli jednak nie będzie w optymalnej formie, zadanie Falubazu stanie się jeszcze trudniejsze.
To drugie zdaje się potwierdzać jego zdobycz punktowa z wczorajszego meczu z Grudziądzanami. 9 punktów w sześciu startach – to bardzo skromny dorobek punktowy – jak na lidera drużyny.
Walasek szuka optymalnego ustawienia
Menedżer zielonogórzan Grzegorz Walasek zdecydował się na roszady w ustawieniu. Pod numerem trzecim pojedzie Przemysław Pawlicki, natomiast z „czwórką” wystąpi Andrzej Lebiediew, który był najjaśniejszą postacią zespołu w meczu ze Spartą, natomiast wczoraj kompletnie zawiódł. Pięć punktów2 w czterech startach na domowym torze, nie przynosi chluby uczestnikowi Speedway Grand Prix.
Dodatkowym problemem jest brak Damiana Ratajczaka, co sprawia, że miejsce w składzie na stałe zajmuje Mitchell McDiarmid. To kolejny element układanki, który może mieć wpływ na końcowy wynik.
Nie bez znaczenia będzie także postawa Dominika Kubery. Dla wychowanka Unii Leszno będzie to szczególny mecz – jeszcze niedawno reprezentował barwy Motoru i doskonale zna lubelski tor. Pytanie, czy znajomość obiektu okaże się atutem, czy dodatkową presją.
Motor jedzie swoje
W obozie gospodarzy panuje spokój i pewność siebie. Liderem drużyny pozostaje Bartosz Zmarzlik, a wsparcie zapewniają mu m.in. Fredrik Lindgren, Martin Vaculik oraz znakomicie dysponowany na początku sezonu Kacper Woryna. To właśnie Woryna wyrasta na jednego z kluczowych zawodników „Koziołków” i może odegrać ważną rolę również w piątkowym spotkaniu.
Motor nie ukrywa swoich ambicji – celem jest trzecie wysokie zwycięstwo i utrzymanie statusu jednej z najmocniejszych drużyn ligi.
Awizowane składy
Orlen Oil Motor Lublin:
- Martin Vaculik
- Fredrik Lindgren
- Kacper Woryna
- Mateusz Cierniak
- Bartosz Zmarzlik
- Bartosz Bańbor
- Bartosz Jaworski
Stelmet Falubaz Zielona Góra:
- Dominik Kubera
- Michał Curzytek
- Przemysław Pawlicki
- Andrzej Lebiediew
- Leon Madsen
- Oskar Hurysz
- Mitchell McDiarmid
Szczegóły meczu
- Data: piątek, 24 kwietnia
- Godzina: 20:30
- Miejsce: Lublin
- Arbiter: Arkadiusz Kalwasiński
- Transmisja: Canal+ Sport
Starcie różnych światów
Ten mecz to klasyczne zderzenie dwóch rzeczywistości. Z jednej strony Motor – drużyna poukładana, skuteczna i pewna swojej siły. Z drugiej Falubaz – zespół z potencjałem, ale wciąż szukający stabilizacji i odpowiedzi na kluczowe pytania.
Jedno jest pewne: jeśli zielonogórzanie chcą powalczyć o korzystny wynik, muszą pojechać zdecydowanie lepiej niż w spotkaniach we Wrocławiu i Zielonej Górze. W przeciwnym razie Lublin może okazać się dla nich kolejną bardzo bolesną lekcją, a końcowy wynik może być zbliżony do tego jaki Falubaz osiągnął na Stadionie Olimpijskim.
Zdjęcie: Patrycja Knap








